niedziela, 27 listopada 2016

"Przeznaczenie Violet i Luke'a" - Jessica Sorensen. Gdy przeszłość nie chce odejść.


„Oczekiwania prowadzą do rozczarowań.”

Mówi się, że nasza przeszłość, przebyte traumy, nieprzepracowane wspomnienia i bliscy wokół których dorastamy, kształtują nasz charakter i nasze życie. Nie można podważać czegoś, co z pewnością wydaje się być tak bliskie prawdy, a jednak… Każdy z nas posiada wybór własnej ścieżki, spośród których jedna, ta bardziej skomplikowana przypomina ciemny tunel z zapaloną na końcu iskierką nadziei. Przekonali się o tym Luke i Violet, bohaterowie powieści Jessiki Sorensen, którzy napiętnowani przez koszmary dzieciństwa teraz mają okazję dotknąć szczęścia. Czy dostatecznie daleko wyciągną po nie własną dłoń? Lubicie historie o miłości, których scenariusze pisze nie tylko teraźniejszość, ale i przeszłość? Przekonajcie się zatem, czy ta książka mogłaby do Was przemówić.

ZARYS FABUŁY:
Dla Violet codzienność kończy się nie tylko na nauce, ale i wykonaniu zleconej roboty, niełatwej zresztą, bo wymagającej kamuflażu, sprytu i braku litości. Dziewczyna jednak już dawno zapomniała o tym, czym są uczucia, a skrywając obojętność pod płaszczem aktorskiego uśmiechu wykorzystuje innych, by tak naprawdę móc normalnie żyć. Los nie dał jej szansy na zwyczajną, bezpieczną codzienność, a tułaczka i odrzucenie, których zasmakowała w dzieciństwie, nauczyły ją egoizmu. Zdystansowana, sprawiająca wrażenie łatwej, tłamsi wspomnienia, o których aż strach pomyśleć. I nagle na jej drodze staje on, Luke, chłopak równie mocno zraniony jak i ona.

Mały chłopiec podający uzależnionej matce narkotyk. Tkwiący w domu, z którego tak bardzo chce uciec, oddalić się od jedynej bliskiej mu osoby. To właśnie Luke, Luke z przeszłości, obecny casanova szukający przygód na jedną noc. Nieliczący się z uczuciami dziewczyn, za to paradoksalnie rozchwytywany. Człowiek nękany obrazami przeszłości, topiący smutki w alkoholu, szukający szczęścia tam, gdzie go nie ma, a właściwie nieszukający go wcale. Spotykając Violet od razu rozpoznaje, że ta dziewczyna jest inna niż wszystkie, niepróbująca się do niego zbliżyć, a jednak tak bardzo mu bliska.

Czy młodzi ludzie dźwigający tak wielki bagaż trudnych doświadczeń mogą zakosztować prawdziwej miłości? Czy uda się im uciec od traum spoglądając jedynie w przyszłość? Ta historia to nie bajka, a los lubi pisać różne scenariusze…

ANALIZA:
Wkraczający w dorosłe życie, okaleczeni, ścierający się ze sobą. Ona, jako dziecko, widziała morderstwo swoich rodziców, on wychowywał się sam, bo matka wolała być na haju, aniżeli poświęcać mu czas. Ona oduczyła się uczuć, zyskując opinię łatwej dziewczyny, on nie potrafi kochać, wykorzystując płeć piękną tylko w jednym celu. W książkach Jessiki Sorensen, chociaż można dostrzec podobny schemat, zawsze pojawiają się jacyś odznaczający wyjątkową cechą bohaterowie. I nie mam tutaj na myśli Luke’a, a Violet, która nie jest ani szarą myszką, ani okoliczną pięknością, nie jest ani wulgarna ani też delikatna. Jest doborem nieczęsto przypisywanych bohaterkom tego gatunku cech, co czyni jej postać niebanalną.

Czytając streszczenie można stwierdzić, „ale to już było”. Powieści z fabułą opartą na miłości młodych, błądzących po omacku, natrafiających na wyjątkowe uczucie ludzi już nieraz gościły na naszym rynku wydawniczym. A jednak jeżeli są dobrze napisane i czyta się je w towarzystwie wielu emocji, warto poświęcić im czas. Ta książka taka właśnie jest. I tak, jak na początku można mieć wrażenie, że nie spotka nas tutaj nic zaskakującego, tak wraz z każdą kolejną stroną jest coraz lepiej. Zaś końcowy zwrot akcji i cliffhanger szokują i złoszczą do tego stopnia, że ma się ochotę cisnąć tą książką o ścianę. W główny wątek, ten dotyczący wolno rodzącego się uczucia, nieustannie wplata się tło rodzinnych problemów, które chwilami przestaje być tylko biernym, nieaktualnym i wykluczonym z gry uczestnikiem. Zastępczy opiekunowie, narkotyki, alkohol. Jessica Sorensen uświadamia, że nie każde dziecko wie co to bezpieczny dom. I tak bywa czasami niestety nie tylko na kartach powieści.

Autorce udało się wykreować ujmującą, ale i zarazem niełatwą historię. Wiarygodne opisy, angażujące dialogi, ściskające za serce sytuacje. To nie jest kolejna przesłodzona fabuła z romantyczną nutą wciskającą się w każdą rozmowę. To raczej ucieczka przed wspomnieniami przeszłości, nieświadome poszukiwanie bezpieczeństwa, akceptacji i uczucia. Bez zbędnych ochów i achów, bez banalnych zwierzeń i magicznej, nierealnej utraty wszystkich problemów pokonanych przez miłość. Prawdziwa, smutna, emocjonująca.

PODSUMOWANIE:
Książkę polecam nie tylko młodzieży, ale i dojrzalszym czytelniczkom. Wielbicielom nurtu Young Adult, chociaż zaznaczam, że w tej powieści kryje się coś głębszego aniżeli banalne love story. Słodko-gorzka, wzruszająca, potrafiąca zaskoczyć. Może nie najlepsza książka Jessiki Sorensen, może chwilami ociupinkę zbyt długo stojąca w miejscu, chociaż ostatecznie piękna i warta poświęconego jej czasu. Przeżyjcie to i Wy. Nie pożałujecie.

moja ocena: 7/10
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 367
data wydania: 31 października 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.
 

12 komentarzy:

  1. Myślę, że lektura tej książki byłaby dla mnie dość przyjemną. Na razie jednak póki co, nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna perełka na Twoim blogu!
    Przeczytałabym, gdyż niezwykle zaintrygowała mnie historia Luke'a.
    A to, że nie jest to zwykłe romansidło to wielki plus, bo zwykłych romansideł nie czytam - musi w nich być coś głębszego ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I oto kolejna książka o której piszesz i już chcę ją przeczytać :). Zaczynasz kształtować mój czytelniczy gust :). Wiem już, że jest na liście moich do przeczytania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tej chwili nie mam ochoty na powieść Young Adult, może za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio sporo słyszę o tej książce. nawet ostatnio widziałam ją w kilku księgarniach, ale nie mogłam kupić, budżet nie pozwalał.
    Ale wciąz jestem nią zainteresowana.
    Świetna recenzja! :)
    Pozdrawiam i zapraszam polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu chciałabym przeczytać jakąś książkę autorki, może tym razem padnie na jej najnowszą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam 'Przypadki..' i bardzo mi się podobały te książki więc i tą chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. coś dla mnie ;) lekka, zmuszająca do myślenia :) poproszę!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja sobie chyba odpuszcze, ostatnio siegam po inne lektury troche starsze: D ale moze innym sie spodoba. pozdrawiam i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten gatunek, więc z wielką chęcią pochłonęłabym! :)

    OdpowiedzUsuń