wtorek, 29 listopada 2016

"Kiedy wszystko się zmienia" - Lisa De Jong. Miłość, oni i trudne wspomnienia.


„- Jaka jest twoja historia, Drake’u Chambersie?
[…]
- Może żadnej nie mam.
- Każdy jakąś ma.
- Ale nie każdy chce się nią dzielić.”

Pierwsza część serii Rain, autorstwa Lisy De Jong, prawie rozerwała mi serce. To zdecydowanie była historia, po której odczuwałam parodniowego kaca książkowego. Nie ukrywam więc, że z niemałymi oczekiwaniami sięgnęłam po drugi tom „Kiedy wszystko się zmienia”, funkcjonujący jako samodzielna powieść, chociaż w niewielkim stopniu nawiązujący do poprzedniego. Nie przeszkadzał mi schematyczny rys bohaterów, o których wspominało streszczenie, ponieważ liczyłam tutaj na to magiczne coś, co porwie mnie bez reszty. A to dla autorki niełatwe wyzwanie, bo sama nie jestem w stanie powiedzieć jak wiele książek o miłości zdążyłam już prześledzić. Czy zatem i tym razem pomysły Lisy De Jong zdobyły moje uznanie?

ZARYS FABUŁY:
Nie ma dziewczyny, chociaż mógłby mieć każdą. Zaangażowany w karierę futbolową Drake Chambers, student drugiego roku, nie jest w stanie sobie pozwolić na relaks czy własne przyjemności. W drodze do osiągnięcia celu twardo stąpa po ziemi. Tylko czy sport to tak naprawdę jego marzenie? A może marzenie jego ojca? Niedopuszczający do siebie nikogo wciąż pamięta o burzących szczęśliwe życie wydarzeniach minionych lat. I nagle spotyka Emery…

Świadoma tego, że na sukces musi zapracować wyłącznie sama, pozbawiona wsparcia,  stawiana przez los na przegranej pozycji zrobi wszystko, by ukończyć właśnie rozpoczęte studia z satysfakcjonującym wynikiem. Emery, dziewczyna wychowywana przez ojca, dopięła swojego wkraczając w świat, który może otworzyć dla niej wiele nowych bram, ale może też wiele z nich zamknąć.

Zupełnie inni, a jednak nieświadomi łączących ich podobieństw, Drake i Emery muszą wykonać wspólnie obowiązkowy projekt na zajęcia. Niefortunne pierwsze spotkanie raczej odstrasza ich od siebie, chociaż w pewnym sensie także i przyciąga. Czy będą w stanie zapomnieć o przeszłości i spojrzeć na życie oczyma serca? Czy w porę dostrzegą to, że miłość może ich uratować?

ANALIZA:
Lisa De Jong postanowiła poprzeplatać główny wątek o miłości z odrębnymi historiami dotyczącymi dzieciństwa głównych bohaterów. Śledząc więc rozwój uczucia czytelnik ma okazję odkrywać kolejne, brakujące elementy układanek tworzących pełne portrety zarówno Drake’a jak i Emery. Oboje całkiem przypadli mi do gustu, tworząc sytuacje, które naprzemiennie niepokoiły mnie i wzruszały. Ona urzekła mnie skromnością, ale i ciętym językiem, tym, że nie rzucała się w oczy, a jednocześnie nie chowała w kąt. Spodobało mi się odpowiednie wyważenie jej cech, podobnie jak w przypadku Drake’a, który nie był ani przesadnym cwaniakiem, ani też wyjątkowym wrażliwcem. Postaci wypadły więc naturalnie. Tylko czemu w kolejnej już historii mamy do czynienia z uniwersyteckim sportowcem? Mogliby nam na chwilę dać od nich odpocząć…

Wytykając pół żartem, pół serio pasję głównego bohatera, muszę jednak wspomnieć o jednym poważnym zastrzeżeniu dotyczącym akcji powieści. Autorka tak mocno skupiła się na dramatach przeszłości, iż chwilami zapominała o tym, że wypada tchnąć życie w teraźniejszy bieg wydarzeń. Nie oznacza to, że książka była nudna, chociaż miewała momenty uśpienia. Wychwytując jednak pozytywne strony takiegoż zjawiska, można stwierdzić, że Lisa De Jong unaoczniła ogromny wpływ przebytych traum na dalsze lata każdego człowieka. Bo pod powierzchnią wielu nabytych cech kryją się doświadczenia, czasami te niezbyt przyjemne. Warto przekuć je w sukces.

Podobał mi się styl i lekkie pióro autorki, doceniam naprzemienną narrację, dzięki której możemy wcielić się w codzienność obojga głównych bohaterów. Zdecydowanie jestem zadowolona z zakończenia, które rekompensując braki uratowało tę książkę. Nie jest więc źle, choć nie obyło się bez „ale”. Nie będę miała jednak żadnych oporów, by sięgnąć po kolejną powieść tej autorki, bo wiem, że ma potencjał i pisze historie, które zdecydowanie należą do preferowanego przeze mnie gatunku.

PODSUMOWANIE:
Wzruszająca, ciekawa, przekonująca, aczkolwiek nie tak emocjonująca i dobra, jak poprzednia część tego cyklu. Różniąca się od niej jakością, jednak na pewno nie przeciętna. Z historią miłosną na czele, ale i chowającymi się za maską uśmiechu dramatami przeszłości. Z przysypiającą chwilami akcją, ale i świetnym zakończeniem. Takie książki dla kobiet, chociaż dedykowane młodzieży, trafią także w gusta dojrzalszych czytelniczek. Historia o młodych dorosłych, którzy boją się dotknąć miłości, o uczuciu, które rozkwita powoli (chwała autorce za to, że nie wywróciła życia bohaterów do góry nogami tuż po pierwszym spotkaniu). Ja czekam na kolejną część, a Wy, dacie jej szansę?

„Mawiają, że mądrość przychodzi z wiekiem, lecz nie z powodu rzeczy, których uczysz się z czasem, ale przez wydarzenia, jakie przeżywasz.”

moja ocena: 6+/10
wydawnictwo: Filia
ilość stron: 384
data wydania: październik 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni internetowej Tania książka.pl.
 http://www.taniaksiazka.pl/?gclid=Cj0KEQjwxLC9BRDb1dP8o7Op68IBEiQAwWggQK7uO9nwi78H8UiN-oiDXmNZtTo-o5oGy4Y8kAB1hScaAmsd8P8HAQ&gclsrc=aw.ds

10 komentarzy:

  1. Myślę, że mogłabym dać tej książce szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak skupianie się na traumach i budowanie charakteru postaci na podstawie ciężkich przeżyć z dzieciństwa:) Książka raczej nie dla mnie, ale warto widzieć coś wiedzieć na temat serii. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. poprzednia część zrobiła na mnie takie samo pozytywne wrażenie jak na tobie :) pewnie i po następną część serii sięgnę prędzej czy później :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Intryguje mnie ta historia, więc rozejrzę się za nią w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dam jej szansy, ale nie dlatego, że braki o których wspominasz dotyczące teraźniejszych wydarzeń miałyby mi przeszkadzać. Po prostu nie sięgamy ostatnio po tego typu historię miłosne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli będzie w bibliotece to na pewno sięgnę. Myślę, że z kupowaniem się wstrzymam, ponieważ książka nie zapowiada się wyjątkowo "genialnie" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znowu kolejna książka, która mnie zaintrygowała.... ałłłł... nie nadążam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skuszę się na nią, chociaż czytając opinię nie zaintryguje tak jak poprzednia część, która mi się bardzo podobała. :)

    OdpowiedzUsuń