„Życie w małżeństwie wymaga wielu wyrzeczeń
i pełnej akceptacji drugiego człowieka, jego pokręconej historii, tożsamości, a
nawet wścibskiej mamusi.”
Sięgając po książki Magdaleny
Majcher wiem już przed czasem, że czeka mnie nie tylko wciągająca lektura, ale
także wartościowa lekcja życia. Autorka w swoich historiach nie boi się
poruszać niewygodnych dla wielu tematów, a dopracowane postaci do złudzenia
przypominają prawdziwych ludzi, takich, których możemy spotkać za płotem swojej
posesji. Była już kwestia choroby Downa, była niewdzięczna rola życia w cieniu
pierwszej żony, był i przypadek dorosłej, chorej siostry związanej z pewną
tajemnicą z przeszłości. Co serwuje pisarka w powieści „Wszystkie pory uczuć.
Wiosna”? Zapraszam na recenzję.