środa, 28 września 2016

"Głowa do góry, Matyldo!" - Anna Stryjewska. DLA DZIECI. O tym, jak wyśmiewana dziewczynka stała się wyjątkowa.


„Ludzie pojawiają się i znikają, każdy z nich wnosi w nasze życie coś wyjątkowego.”

Matylda Wróbel to zwykła dziewczyna. Prawie. Bo w tej jej zwykłości można byłoby wyróżnić dwa wyjątkowe elementy – ptasie nazwisko oraz fizyczne kalectwo. I kiedy nastolatka zapomina już o tym, że jej jedna noga jest krótsza od drugiej, przypominają jej o tej małej niedoskonałości złośliwi rówieśnicy. Teraz jednak czekają ją pewne zmiany. Czy macie ochotę na optymistyczną powieść o pewnej nieśmiałej i smutnej dziewczynce? Zatem zobaczcie o czym jest „Głowa do góry, Matyldo!”, odprężająca książka z przekazem.

ZARYS FABUŁY:
W życiu młodziutkiej i nieco samotnej nastolatki nadchodzi czas ważnych zmian. U boku kochającej matki, wciąż nosząc w sercu żałobę po tragicznie zmarłym ojcu, Matylda przeprowadza się na południe Polski, do domku odziedziczonego po cioci. Przyzwyczajona do dokuczliwych uwag innych dzieci i do braku prawdziwych przyjaciół, spodziewa się tego, że nowa miejscowość i szkoła powitają ją tym samym, ironicznym tonem. A jednak to właśnie tutaj, w Czarnym Stawie, Matylda przekona się o tym czym jest prawdziwa przyjaźń, miłość i szczęście.

ANALIZA:
Dedykowana dzieciom w wieku 10+ historia o zwykłej i zarazem niezwykłej dziewczynce, niesie ze sobą sporą dawkę emocji. Wiele z nich skupia się na wewnętrznym cierpieniu Matyldy, która po utracie ojca przestała grać na fortepianie. Jest przeżywany przez nią smutek i poczucie samotności, jednakże autorka nie ograniczyła się wyłącznie do przeszłości dziewczynki, włączając w treść całe społeczeństwo i jego teraźniejszy wpływ na jednostkę. Matylda czuje się odrzucona. Dlaczego? Z powodu małego, fizycznego defektu, niecodziennego imienia i nazwiska. Nie ma przyjaciół, ponieważ rówieśnicy wolą jej dokuczać licząc na poklask ze strony pozostałych. Pokazując całą sytuację od strony Matyldy, Anna Stryjewska uświadamia młodemu czytelnikowi jak błędne bywają niejednokrotnie nieodpowiedzialne, a co za tym idzie, szkodliwe zachowania. Poprzez taką historię obrazuje to lepiej, niż niejedna szkolna lekcja wychowawcza.

Atakowana przez społeczeństwo dziewczyna jest jak zamknięty kwiat. Na szczęście przyjdzie jej tutaj zakwitnąć. Pozna czym jest smak miłości, akceptacji i przyjaźni, a przyjaciół zyska z pewnością bardzo niezwykłych. Kiedy i w jaki sposób w jej życiu zawitają nowe zmiany? Kim będą ludzie, którzy podają jej pomocną dłoń? Czy Matylda stanie kiedyś w progu szkolnej klasy bez obaw i ze szczerym uśmiechem? Tego musicie dowiedzieć się sami.

Przy okazji optymistycznej i budującej historii dla dzieci, Anna Stryjewska porusza istotne problemy społeczne. W tak niedługiej książce mieści się wiele wartościowych uwag, które naprawdę mogą trafić w serce młodego odbiorcy. Uczy miłości, zwraca uwagę na to, że prawdziwe piękno kryje się wewnątrz człowieka i pokazuje, że każdy z nas ma jakieś problemy. Trzeba tylko umieć stawić im czoła, a najlepiej robić to mając u boku kogoś, kto potrafi wesprzeć.

Napisana prostym i zrozumiałym językiem (poza kilkoma wyrazami, np. poliglota, które niekoniecznie mieszczą się w słowniku każdego dziesięciolatka), wyzbyta nużących opisów i fundująca przyjemne, niedługie rozdziały. Wzbogacona o wyraźną czcionkę ułatwiającą szybkie czytanie. Posiadająca 200 stron i całe morze wartościowych dla młodego odbiorcy wrażeń. Pełna ciepła powieść, udekorowana estetycznie wykonanymi ilustracjami Izabeli Madeja.

PODSUMOWANIE:
„Głowa do góry, Matyldo” to bezcenna historia, optymistyczna, relaksująca, jednak niosąca wyraźny morał, taki, który z pewnością daje do myślenia. Niejedno przesłanie wypływające z jej treści, sprytnie przemycone w życie młodego odbiorcy jako wychowawczy środek sprawia, że warto podarować ją dziecku jako niezobowiązujący prezent, który może przynieść sporo korzyści. Polecam dzieciom w wieku 10+, w szczególności dziewczynkom, które zmagają się z młodzieńczymi problemami samoakceptacji. Może młoda Matylda rzuci jakąś podpowiedzią, która pozwoli po prostu lepiej żyć.


wydawnictwo: Jedność dla dzieci
ilość stron: 206
rok wydania: 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Jedność dla dzieci. 
 Znalezione obrazy dla zapytania jedność dla dzieci

3 komentarze:

  1. Pięknie brzmi ta opowieść. Na tyle pięknie, że choć jestem już dorosła, to z chęcią przeczytałabym powieść.

    Pozdrawiam - Paulina z Oko na kulturę

    OdpowiedzUsuń
  2. Uważam, że takie typu historię idealnie nadają się dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Czasem warto skupić się na literaturze dziecięcej, która wnosi więcej niż niejedna książka dla starszych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za jakiś czas kupie dla córki, muszę sobie zapisać żeby nie zagubić tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń