piątek, 16 września 2016

"Manwhore" - Katy Evans. PREMIEROWO. Nikt nie powiedział, że pan Saint będzie święty...


„- Wyzwaniem jest coś, czego przestajesz pragnąć, kiedy już to zdobędziesz. Dopóki nie uczynię cię moją, nie będę wiedział, czy jesteś wyzwaniem.”

Przepadłam, chociaż nie przypuszczałam, że dam się tak jeszcze kiedykolwiek omotać literaturze erotycznej. Zakochałam się, chociaż jestem już przecież mężatką. Odkryłam, że mam swoją nową ulubioną autorkę tego gatunku. Przeczytałam „Manwhore” i jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie wiem, czy ta recenzja będzie w stanie odzwierciedlić te wszystkie pozytywne emocje, które towarzyszyły mi podczas przygody z nową książką Katy Evans. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią. Zrobię, co w mojej mocy, by uchylić Wam kotarę tajemnicy fabuły i chociaż po części wprowadzić Was w jej niezwykły klimat.

ZARYS FABUŁY:
Ambitna, uczynna i gotowa na nowe wyzwania. Taka właśnie jest Rachel, która w końcu dostaje swoją wielką, długo wyczekiwaną szansę. Jako dziennikarka tkwiąca dotąd w cieniu swojej rywalki, ma przeprowadzić wywiad z najbardziej pożądanym mężczyzną całego Chicago, ze znanym i bogatym biznesmenem Malcolmem Saint’em. Problem tkwi jednak w tym, że zamożny playboy ceni sobie prywatność i umiejętnie skrywa wszystkie tajemnice dotyczące własnego  życia. A Rachel, by zabłysnąć, musi napisać o czymś, czego jeszcze nikt dotąd nie odkrył. Wytrwale szukając swojej szansy, wkrada się w jego świat.

Kiedy progi gabinetu Malcolma przekracza młoda dziennikarka magazynu „Edge”, nic nie wskazuje na to, że ten moment odmieni ich losy. Niezbyt udana rozmowa i szybki koniec stawiają Rachel na przegranej pozycji, ponieważ w cennym grafiku amerykańskiego biznesmena nie ma miejsca na opóźnienia. Jednak już wkrótce okaże się, że życie lubi zaskakiwać, a sprawy, które miały ograniczać się wyłącznie do celów zawodowych, zaczną wymykać się spod kontroli.

ANALIZA:
Bogaty biznesmen i stłumiona nieśmiałością kobieta wkraczająca w jego świat. Znajomość zaczynająca się od nic nieznaczącego wywiadu. Czyż ten scenariusz czegoś Wam nie przypomina? Ale uwaga. Zanim przyrównacie tę książkę do Greya, którego ja osobiście wspominam z wielkim sentymentem, miejcie na uwadze to, że Katy Evans to nie E.L. James, więc jej ostateczny pomysł na rozplanowanie fabuły, styl i warsztat są zupełnie inne. Trzeba uczciwie przyznać, proza pani Evans jest dojrzalsza i bardziej dopracowana.

Rachel, czyli główna bohaterka i narrator tej powieści, to dobra przyjaciółka, pomocna córka, ceniąca swoją pracę dziennikarka, ale przede wszystkim wrażliwa kobieta, która z pewnością nie planowała się zakochać. Nie w człowieku, który jest dla niej absolutnie zakazanym owocem. Przekraczające granice uczucia mogą ją zdemaskować, mogą zniszczyć jej karierę, mogą zaprzepaścić szansę na szczęście, ale też pokonać ją samą. Czy jej rozpędzona lokomotywa emocji będzie w stanie się zatrzymać?

źródło
Malcolm Saint, święty wyłącznie z nazwiska, to człowiek dla którego bycie „naj” jest czymś zupełnie oczywistym. Najbogatszy, najprzystojniejszy, najbardziej tajemniczy, nieprzewidywalny, ale też niebezpieczny. Pożądany , owiany legendą, taki, z którym nikt nie chciałby zadrzeć, ale też taki, do którego niezwykle trudno dotrzeć. Nie zadowoli się byle czym i byle kim, obracając się wokół szczególnych, wybranych i zaufanych osób. Kiedy jednak ktoś przedrze się przez wysoki mur zakrywający jego oficjalny świat, może odkryć złaknione uczucia wnętrze. Chcielibyście go poznać?

Pożądanie, namiętność i miłość - rodzące się krok po kroku, wolno, naturalnie, nieprzesadnie. Nie ma tutaj magicznej różdżki, która nagle rozsiewa wszystkie wątpliwości i burzy założenia, zakładając na oczy bohaterów różowe okulary. Wiarygodne dialogi, soczyste, poruszające wyobraźnię opisy, akcja zdecydowanie pociągająca za sobą i zakończenie, za które mam ochotę autorkę udusić. Chcę kolejnej części, chcę następnych, mocnych wrażeń i chcę więcej Malcolma. Ten facet mnie opętał.

Może niezbyt oryginalna fabuła, a jednak mająca w sobie pierwiastek trafiający w serce, taki, który wystarczy, by zdobyć całkowite uznanie. Być może nieco zbyt idealny bohater, jednak zdecydowanie taki, którego nie ma się dość. Życzę sobie więcej tak pozytywnych wrażeń i tak dobrych książek literatury erotycznej.

PODSUMOWANIE:
Tutaj zbędne są moje słowa. Musicie to przeczytać, bo inaczej przejdzie Wam koło nosa powieść, o której pamięta się długo po jej zakończeniu. Mam coś jednak do przekazania wydawnictwu. Wydajcie już kolejną część. Proooooszę!

moja ocena: 8+/10
wydawnictwo: Kobiece
ilość stron: 392
data wydania: 16 września 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.
 

13 komentarzy:

  1. Dzisiaj skończyłam ją czytać. Tylko kiedy ta druga część....??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że dręczy nas to samo pytanie :) To będzie jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie premier. Mam nadzieję, że nie będą nas długo trzymać w niepewności.

      Usuń
  2. Aż taka dobra? Choć nie sięgam po literaturę erotyczną zbyt często, to po tym co napisałaś mogłabym spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie powiedziałam sobie, że kończę z erotykami przynajmniej na jakiś czas. Chociaż Malcolm wydaje się być mężczyzną, a nie chłopcem to jednak nie będę w najbliższym czasie tego sprawdzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niekiedy lubię sięgnąć po dobry erotyk, dlatego już zapisuję sobie ten tytuł. Muszę poznać tę książkę - koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem zbytnio przekonana do tej książki, chociaż nie skreślam jej całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Katy Evans po jej książki mogę sięgać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię takich okładek - strasznie mnie zniechęcają :/ Aczkolwiek muszę przyznać, że fabuła brzmi nawet interesująco. Na pewne będę miała ją na oku ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna książka. Bardzo dobrze mi się ją czytało i jestem ogromnie ciekawa dalszych losów Rachel i Malcolma :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ją na liście książek do przeczytania, czuję, że miło spędzę z nią czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zraziłam się do tego gatunku, ale może za jakiś czas ponownie do niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy wiadomo juz cos na temat 2 tomu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no wiadomo :) Premiera odbędzie się 17 lutego :) Tytuł będzie brzmiał "Manwhore +1".

      Usuń