piątek, 12 sierpnia 2016

"Real" - Katy Evans. Od spojrzenia do obsesji.


„ -Remington, dlaczego mnie nie weźmiesz?
Z cichym pomrukiem przyciąga mnie do siebie.
- Bo za bardzo cię pragnę.”

O niesamowitej książce autorstwa Katy Evans było bardzo głośno. Ochy i achy pojawiające się w blogosferze zadziałały na mnie trochę jak płachta na byka i na przekór wszystkim postanowiłam, że za tę historię zabierać się nie będę. A jednak ciekawość okazała się silniejsza. Uległa własnym pokusom postanowiłam nabrać dystansu i zacząć przygodę u boku „Real” z głową niezaśmieconą czyimiś opiniami. Chciałam wyrobić sobie na temat tej powieści własne zdanie. No i mam. Jesteście go ciekawi?

ZARYS FABUŁY:
Kiedy Brooke Dumas, w towarzystwie najlepszej przyjaciółki, postanawia bliżej przyjrzeć się podziemnym walkom bokserskim nie ma pojęcia, że odtąd rzeczywistość rozgrywana na krwawym ringu wpisze się w jej codzienność. A wszystko za sprawą pewnego, pełnego pożądania spojrzenia. Bo czasami wystarczy jeden gest, by wzniecić iskrę namiętności…

Remington Tate, nieujarzmiony i niepokonany wojownik, na polu walki pozostaje odwiecznym królem. Skupiony na karierze pewnego dnia przepada i chociaż na początku nie jest świadom życiowej rewolucji, jaka go czeka, dostrzeżona w tłumie Brooke Dumas otwiera przed nim bramy, którymi nigdy nie podążał. Zatrudniona jako jego sportowa rehabilitantka rusza z nim w tournee. Tych dwoje dość szybko zaczyna przekraczać granicę zawodowej relacji. Od flirtu, do obsesji. Pomiędzy nimi nigdy nie było niewinności, ale nadciąga mrok, zwłaszcza w momencie, kiedy skrywane sekrety opuszczają swoją kryjówkę.

ANALIZA:
Autorka powieści zadecydowała, że to właśnie Brooke Dumas, główna bohaterka, zostanie narratorem tej powieści. Subtelna, inteligentna, a jednocześnie potrafiąca obstawiać przy swoim. Nieobciążona żadną skrajnością, nie za słaba i nie za mocna – taka w sam raz, by dało się ją polubić. Z kolei Remington to bomba naładowana testosteronem. Dziki, awanturniczy, nie do zatrzymania. Mroczny, rozchwytywany, z ciałem twardym niczym głaz. A jednak stanowiący zagwozdkę, skomplikowany rebus, którego rozwiązanie usilnie chce się poznać.

Świetna kreacja bohaterów wypada na tyle wiarygodnie, że można uwierzyć w ich istnienie. A tym razem stwierdzę szczerze, niech to szlag, że tkwią zamknięci na kartach literatury, ponieważ chętnie poprzyglądałbym się im z bliska. Ich dialogi, przemyślenia, determinacja, ale i wątpliwości. Ich mocne punkty i słabości, w końcu obsesje i sekrety tworzące wciągający scenariusz. Zatem czego się mam tutaj doczepić?

Akcja powieści… No właśnie. Akcji z pewnością zmieszać z błotem nie mogę. Otóż autorka potrafi utrzymywać poziom zainteresowania czytelnika fundując nie tylko sceny namiętności, ale przeplatając je z wątkiem pobocznym. Ot czego szukałam. Jak na erotyk przystało, książka iskrzy pożądaniem, jednak oprócz tego proponuje także coś więcej. Jest co odkrywać, jest na co czekać i jest co podziwiać. Brawo.

Bez dwóch zdań pochwalam także pomysł na tło rozgrywanych wydarzeń. Poziemne walki przywołujące na myśl niebezpieczeństwo, niepewność i odważnych mężczyzn już same w sobie zachęcają do sięgnięcia po tę historię. Nie powiem, że to dla mnie nowość, bo czytałam już powieść z podobnym motywem, jednak nigdy nie byłam zżyta z takim scenariuszem aż tak blisko. Czułam przyjemne dreszcze i oczyma wyobraźni widziałam rozgrywane na ringach brutalne sceny.

Styl, jakim została napisana ta powieść, być może nie powala na kolana, jednak z pewnością też nie przeszkadza. Z czasem schodzi na boczny tor, niby dowodząc, a jednak pozostając niezauważalnym, ustąpiwszy miejsca rozgrywanym wydarzeniom. Czy było zatem coś, co mogłabym tej książce zarzucić? Być może jedynie nadmierne wychwalanie boskości głównego bohatera, jednak w tym momencie naprawdę na siłę znalazłam taki argument.

PODSUMOWANIE:
Tak więc sama przekonałam się o tym, że nie warto poddawać się uprzedzeniom. Mogłam stracić szansę poznania naprawdę dobrej powieści i cieszę się, że tak się nie stało. Książka jest świetna, jedna z lepszych tego  gatunku. Oferuje coś więcej niż obrazy fizycznych zbliżeń. Portrety psychologiczne, skomplikowane sytuacje, niebanalna miłość. Jest tutaj wszystko. Więc dołączam i ja do wielkiego grona osób polecających jej przeczytanie.

moja ocena: 7/10
wydawnictwo: Papierowy Księżyc
ilość stron: 397
data wydania: marzec 2016

Książkę do recenzji przesłała księgarnia internetowa BookMaster.pl. Serdecznie dziękuję!
http://bookmaster.com.pl/ksiazka-real-evans,katy-1486799.xhtml#p

6 komentarzy:

  1. Tak, ta książka przetoczyła się przez blogosfere i nie dało się jej przegapić;) ja za każdym razem zwracakam uwagę na przyciągająca wzrok okładkę;) może kiedyś przeczytam i ja, skoro to coś więcej niż seksualne zapasy bohaterów;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie Twoja recenzja też bym pewnie nie zwróciła nawet uwagi na tę książkę. Mam nadzieję, że naprawdę oferuje coś więcej i nie zawiodę się na niej. :)

    p.s. Bardzo mi się podoba dzielenie recenzji na kilka odrębnych części. Ułatwia to czytanie i wszystko jest takie uporządkowane. :)

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nawiązałaś do tego tematu i dziękuję. Zastanawiałam się nad tym, czy nie jest zbędne, jednak widzę, że skoro naprawdę ma to sens, zostanę przy takiej formie recenzji.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Kusi mnie ta książka, chyba również zamówię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby nie to, że boksu nie lubię, to chętnie sięgnęłabym po tę książkę. Dużo razy mignęła mi w sieci jej okładka i choć mnie nie zachwyciła, to byłam ciekawa, o czym książka może być. Nie sprawdziłam tego, ale dzięki Tobie już wiem i podziękuję. To nie dla mnie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń