„Przez
cały czas zastanawiałem się, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę Grzech…
Dziewczynę
o wilczych oczach.”
Być może
przywołanie powieści „Tysiąc pocałunków” nie byłoby tutaj trafne, za to książki
„Raze” i „Reap” wchodzące w skład serii Poranione
dusze okazują się strzałem w dziesiątkę. Pamiętacie mroczną odsłonę romansu
w wersji Tillie Cole, która miłością rodzącą się w mroku podbiła serca wielu
polskich czytelniczek? Teraz powraca. Z innym wydawnictwem, świeżym pomysłem i równie
ciemną aurą, co w poprzednich, przywołanych historiach. Dwa światy, współczesna
sekta, niedozwolone transakcje oraz walka na śmierć i życie. Lubicie love stories
wyzbyte łagodnej otoczki, za to rozgrywane w iście piekielnym środowisku?
Zapraszam na recenzję pierwszego tomu cyklu Kaci
Hadesa, „To nie ja, kochanie”.