Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tillie Cole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tillie Cole. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2020

"Słodka dusza" - Tillie Cole.
Nie oceniaj po pozorach. O samotniku i złodziejce.


Jakże wygodnie oceniać nam ludzi po pozorach zapominając o tym, że każdy ciągnie za sobą jakieś doświadczenia. Nie na wszystkie możemy mieć wpływ, a życie lubi być bardzo niesprawiedliwe. Dlaczego taki wstęp? Dziś trochę na temat powieści Tillie Cole „Słodka dusza”. Ci, którzy znają jej prozę wiedzą, że autorka nie szczędzi odważnych, mrocznych i kontrowersyjnych scenariuszy objawiających się chociażby w serii Kaci Hadesa. Co zatem na okładce jednej z jej książek robi… różaniec? Ano odważna twórczość nie zawsze musi przyjmować ten sam wydźwięk. Dziś będzie o wiele łagodniej i bardziej wzruszająco. Czy bohaterowie potrafią złapać za serce równie dobrze, jak gang wspomnianej wyżej serii potrafi złapać za broń? O tym w poniższej recenzji.

poniedziałek, 24 lutego 2020

"Słodka nadzieja" - Tillie Cole.
Miłość i sztuka, gangster i artysta.


Jako ludzie, z natury mamy niepochlebną przypadłość oceniania drugiego człowieka przez pryzmat jego przeszłości. Popełniane błędy, nietrafione decyzje… Bywamy pamiętliwi, a przecież czas płynie, a ludzie uczą się poprzez doświadczenia, nieraz wyciągając ze złych wyborów słuszne wnioski. Dlaczego rozpoczynam recenzję takim wstępem? Ponieważ główny bohater nowej powieści Tillie Cole, pt. „Słodka nadzieja” poprzez swoją mroczną przeszłość pozamykał sobie wiele furtek i za nic w świecie nie chce zmienić tego fakt, że już nie jest tym człowiekiem, którym był kiedyś. Macie ochotę na kolejny romans, w którym  oprócz wątku miłosnego natraficie także na kilka dobrze rozwiniętych wątków pobocznych? Zapraszam na recenzję.

piątek, 7 lutego 2020

"Kaci Hadesa. Tom 6. Nieujarzmiona przeszłość" - T. Cole.
Miłosny trójkąt i czyhający wróg.


Mroczna wersja prozy Tillie Cole dała się polskim czytelnikom poznać dość detalicznie, a wszystko wskazuje na to, że w temacie serii Kaci Hadesa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Sekta, gang, brudny świat i czysta miłość. Oj, to zdecydowanie nie jest cykl dla grzecznych dziewczynek. I jeśli ktoś przez chwilę zdążył pomyśleć, że kolejne jego części popadają już w powtarzające się schematy, mam dla Was zdecydowanie dobrą nowinę. „Nieujarzmiona przeszłość” wnosi spory powiew świeżości. Spokojnie, wciąż nie brakuje kontrowersji i nie brakuje uczuć. Tym razem jest jednak… nieco więcej głównych bohaterów. Zapraszam na recenzję.

sobota, 14 grudnia 2019

"Słodki upadek" - Tillie Cole.
Oni oraz ich demony. Historia miłości i walki.


Ludzie miewają w życiu wiele przeszkód. Jedni oddają im przewagę, drudzy z nimi walczą. A stawianie czoła problemom wymaga nieraz ogromnej cierpliwości i ogromu czasu, tak jak było to w przypadku Lexi i Austina, bohaterów powieści „Słodki upadek”. Autorka Tillie Cole, dobrze znana polskim czytelnikom dzięki romansom o łagodniejszym, ale i bardzo mrocznym wydźwięku, teraz wychodzi naprzeciw z nową propozycją, historią o młodych, ale naznaczonych piętnem przeszłości ludziach. Historii, która w powieść o miłości przemyca także wiele innych, wartościowych i poruszających wątków. Zainteresowani? Zapraszam na recenzję.

czwartek, 19 września 2019

"Słodki Romeo" - Tillie Cole.
Zakazana miłość oczami dawnego podrywacza.


Proza Tillie Cole nie jest obca polskim czytelnikom, nie jest także obca i dla mnie. Zdążyłam już przywyknąć do dwóch skrajnie różnych jej oblicz: tego łagodnego i romantycznego oraz tego, które wstrzymuje oddech szokując mrokiem i kontrowersją. Jakiś czas temu miałam okazję sięgnąć po „Słodki dom”, czyli historię kwalifikującą się raczej do pierwszej ze wspomnianych grup i ukończyć ją z pełną satysfakcją. Jako że układ: ułożona dziewczyna oraz niegrzeczny chłopak, pomimo braku oryginalności wciąż mnie fascynuje, chętnie dałam szansę także kontynuacji, która rozpoczyna się bardzo dynamicznym prologiem. Co znajdziecie w drugim tomie cyklu zatytułowanym „Słodki Romeo”? O tym w dzisiejszej recenzji.

wtorek, 25 czerwca 2019

"Słodki dom" - Tillie Cole. Popularny chłopak i ułożona,
skromna dziewczyna, czyli o miłości łamiącej bariery.


Twórczość Tillie Cole miewa skrajnie różne oblicza, więc rozpoczynając recenzowanie jej książki zawsze warto zaznaczyć, którym tym razem postanowiła się posłużyć. Delikatna i daleka od mrocznych odsłon okładka Słodkiego domu podpowiada jednak, że nie jest to jedna z tych kontrowersyjnych powieści dark romance, którymi zdążyła autorka ująć wielbicielki dosadniejszych i mocnych klimatów. Teraz nadszedł czas na New Adult, na romantyczną i wrażliwszą wersję jej pióra, w którym nie fizyczność, a to, co mentalne i ukryte w sercu stoi na pierwszym miejscu. Wszystkie fanki romansów o popularnych książętach z bajki i Kopciuszkach skrywanych pod grubą warstwą prostoty zapraszam na recenzję.

wtorek, 23 kwietnia 2019

"Kaci Hadesa. Tom 5. Przebaczenie" - Tillie Cole.
Była wykorzystywanym prezentem. Czy zostanie ocalona?


Fani prozy Tillie Cole wiedzą, że autorka miewa dwa oblicza. Jedno przejawia się w książkach łagodnych, poruszających, emocjonujących. Drugie spowite jest mrokiem, pośród którego przebywający w skrajnych warunkach bohaterowie zdają się nie mieć żadnych granic. Jakiś czas temu miałam okazję sięgnąć po pierwszy tom serii Kaci Hadesa, który wręcz sparaliżował mnie brutalnym obrazem miłości. Na przekór kontrowersjom i obawom, chciałam więcej i tak właśnie dotarłam do piątej już części pt. „Przebaczenie”. Co zastałam na jej kartach?

środa, 26 grudnia 2018

"Nasze życzenie" - Tillie Cole.
Synestezja, muzyczny projekt i miłość pośród dźwięków.


Ludzie lubią nosić maski, tym bardziej, kiedy mają coś do ukrycia. Wygodnie przecież przybrać uśmiech i napawać się sukcesem, bo przecież o wiele łatwiej obnażyć się przed kimś ze szczęścia, aniżeli bólu. Ale to, co spychane w głąb duszy, powraca. Ukryte, nieprzepracowane, podwójnie szkodliwe. Bywają jednak tacy ludzie, którzy potrafią patrzeć oczyma serca i bez względu na blichtr i sztuczną radość doszukują się prawdy. O takim właśnie chłopaku, któremu długo udawało się kamuflować tkwiące w sercu poczucie straty i o dziewczynie, która widziała więcej, niż inni, pisze Tillie Cole w powieści „Nasze życzenie”.

środa, 31 października 2018

"Kaci Hadesa. Tom 3. Uleczone dusze" - Tillie Cole.
Starcie największych skrajności, czyli mroczne love story.


„Mój Flame, mój udręczony chłopiec, ostatecznie się przez niego przebił. Odnalazł swój głos. Flame, mój na zawsze, odnalazł swą pieśń, tak jak ja odnalazłam swoją.
I poprzez naszą miłość wreszcie znaleźliśmy w sobie odwagę, by zaśpiewać.”

Niestroniący od grzechu mężczyźni, działający poza granicami prawa gangsterzy, którzy mają jednak swoje zasady i nie wchodzą w drogę niewinnym ludziom. I zniewolone dziewczyny, więzione przez członków okrutnej sekty, ślepo wierzące w każde słowo dyktowane przez szalonego przywódcę. Kaci Hadesa, autorstwa Tillie Cole, to starcie dwóch jakże zupełnie odmiennych światów, niebezpieczne, wybuchowe, ale także i pełne namiętności. Czytelnicy mieli okazję już jakiś czas temu przekonać się o tym przy okazji pierwszych tomów serii. Dla mnie nadszedł czas na to, bym wreszcie zapoznała się z trzecią częścią, tą, która wedle oczekiwań miała zaserwować mi najbardziej wybuchową mieszankę. Czy tak się stało?

czwartek, 23 sierpnia 2018

"Kaci Hadesa. Tom 2. Uleczę twe serce" - Tillie Cole.
Ona liczy na zbawienie, on grzeszy za dwóch.


„My jesteśmy potępieni, Styx. Ona liczy na zbawienie. U Hadesa go nie znajdzie.”

O toksycznych sektach i życiu w zamkniętym środowisku słyszało się nieraz. Budujący u swoich poddanych zaufanie, przywódcy trafiali za kraty więzienia, kiedy okazywało się, że w straszliwy sposób wykorzystywali ślepy, wierny im lud. Na bazie takiego świata zbudowała Tillie Cole swoją serię o Katach Hadesa. Jeśli myślicie, że pierwszy tom dostarczył Wam ogromnej dawki brudu i mroku, podpowiem, że drugi zaskoczy Was jeszcze większą petardą skrajnych wrażeń. Zapraszam więc na recenzję „Uleczę twe serce”. Czy kolejny grzesznik wyzwoli udręczoną niewolnicę chorego stowarzyszenia?

sobota, 7 lipca 2018

"Kaci Hadesa. Tom 1. To nie ja, kochanie" - Tillie Cole.
Uważaj na zdrajców!


„Przez cały czas zastanawiałem się, czy jeszcze kiedykolwiek zobaczę Grzech…
Dziewczynę o wilczych oczach.”

Być może przywołanie powieści „Tysiąc pocałunków” nie byłoby tutaj trafne, za to książki „Raze” i „Reap” wchodzące w skład serii Poranione dusze okazują się strzałem w dziesiątkę. Pamiętacie mroczną odsłonę romansu w wersji Tillie Cole, która miłością rodzącą się w mroku podbiła serca wielu polskich czytelniczek? Teraz powraca. Z innym wydawnictwem, świeżym pomysłem i równie ciemną aurą, co w poprzednich, przywołanych historiach. Dwa światy, współczesna sekta, niedozwolone transakcje oraz walka na śmierć i życie. Lubicie love stories wyzbyte łagodnej otoczki, za to rozgrywane w iście piekielnym środowisku? Zapraszam na recenzję pierwszego tomu cyklu Kaci Hadesa, „To nie ja, kochanie”.

wtorek, 4 lipca 2017

"Tysiąc pocałunków" - Tillie Cole. Chwile zamykane w słoiku.


„ […] pożegnania nie istnieją , ponieważ możemy spotykać się w snach.”

Tak płakałam tylko przy powieści „Gwiazd naszych wina”. Nie, nie… Tak u boku książki nie płakałam jeszcze nigdy dotąd. Czy to dobry wstęp do recenzji? Ktoś mógłby zapytać, po co fundować sobie ból? Czasami warto zrobić wyjątek. A na pewno dla tej historii. O wielkiej miłości, destrukcyjnym rozstaniu, o pięknie każdego dnia i o ponadczasowych wartościach pisze Tillie Cole, w powieści „Tysiąc pocałunków”. Ci, którzy znają twórczość autorki dzięki mrocznym romansom mającym w Polsce premierę w ciągu ostatniego roku, powinni całkowicie odciąć się od wyrobionych opinii. Ta książka to zupełnie inna bajka, choć tej wywołującej ogromne pokłady emocji historii do bajki naprawdę daleko.

środa, 29 marca 2017

"Reap" - Tillie Cole. Szukając człowieczeństwa, odnajdując miłość.


„ […] nie wiem, kim jestem bez walki, jeśli ma to jakiś sens. Jestem tą walką. Jestem śmiercią.”

Czytałam już niejedną miłosną powieść dekorowaną środowiskiem gangsterów. Miałam styczność z bohaterami walczącymi w klatkach, z nieczystymi zagraniami w tle i uczuciem na przedzie. Nigdy jednak, w książkach tego gatunku, nie spotkałam się z tak mrocznym klimatem, jaki powitał mnie w cyklu Poranione dusze. Tillie Cole odważnie połączyła wrażliwość z brutalnością. Jaki był tego efekt? Zapraszam na recenzję powieści „Reap”, drugiej części powyżej wspomnianej serii.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...