Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla kobiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla kobiet. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2018

"Pejzaż nocnych rozmów" - Wanda Majer-Pietraszak.
Po burzy zawsze wychodzi słońce.


„W obu sypialniach po jednym łóżku i po dwie poduszki. Tylko sny mamy oddzielne, ale i w nich potrafimy się spotkać.”

Szczęście nie trwa wiecznie, ale czy myślimy o tym wtedy, kiedy gwiazdy na niebie zdają się nam sprzyjać? Podobnie jest ze smutkiem, kiedy wokół wszystko zdaje się walić. On także nie ma licencji na wieczność, z tą różnicą, że jednych dołuje odbierając nadzieję na lepsze jutro, innych motywuje do zmian i do walki. Jak zatem było w przypadku Danusi, która z pewnością nie przewidziała życiowych turbulencji zafundowanych przez los? Jaką drogę wybrała, kiedy przyszło jej celebrować radość, ale i kiedy musiała przekraczać kolejne, rzucane pod nogi kłody? Na recenzję powieści o zamianach zachodzących w codzienności pewnej kobiety po trzydziestce zapraszam wszystkie te czytelniczki, które lubią od czasu do czasu sięgnąć po pokrzepiającą, polską obyczajówkę.

czwartek, 19 lipca 2018

"Moja twoja wina" - Beata Majewska.
Zdrada to nie koniec. To początek przygody.


„Żeby ktoś mógł mnie kochać, najpierw ja sama muszę się choć trochę pokochać.”

Przygotujcie sobie kawałek ciasta, by osłodzić wydźwięk treści, która początkowo funduje sporą dawkę goryczy. Ale i porządną kawę, żeby poziom pobudzenia pozwolił Wam nadążać za tempem akcji, której Beata Majewska nie poskąpiła dynamiki. Dziś recenzja powieści obyczajowej stworzonej ręką autorki, która lubi ukrywać się pod pseudonimami. Historia o prawdziwych obliczach życia, tych radosnych i tych bolesnych, tych pokrzepiających, ale przede wszystkim nieprzewidywalnych. Macie ochotę na historię, która opatrzy każde złamane serce? Przed Wami „Moja twoja wina”.

czwartek, 5 lipca 2018

PRZEDPREMIEROWO: "Poświęcenie" - Adriana Locke.
Są sprawy, o które trzeba walczyć do utraty tchu.


„Mam nadzieję, że widzi, że kochałem ją od dnia, w którym ją zobaczyłem. Mam nadzieję, że widzi, że będę ją kochał aż do śmierci.”

Wydawnictwo Szósty zmysł dobrało swoją nazwę adekwatnie do wydawanych powieści. Dotąd prawie wszystkie książki, które wyszły spod łapek jego redakcji, dotarły nie tylko w głąb mojego umysłu, ale i serca. Uaktywniły pokłady emocji, które dotąd pozostawiały uśpione. Wspomniałam jednak - nie przypadkiem – o słowie „prawie”. Wyjątkiem okazała się niewdzięczna „Pucked” z irytującymi bobrami na czele, które zamiast wywoływać szczery śmiech, wzbudzały politowanie. Tym razem w progi mojego domu trafiła książka „Poświęcenie”. Zmysłowa okładka, ciekawe streszczenie i list, w którym zapowiadano nietuzinkowe emocje. I połamane serce. Czy powieść okaże się tą, która kolejny raz utwierdzi mnie w przekonaniu o świetnej kondycji wydawnictwa? Czy warto poświęcić jej czas?

środa, 20 czerwca 2018

"Tam, dokąd zmierzamy" - B.N. Toler.
Kochając ducha.


„Moje życie polega na regulowaniu spraw zmarłych, tak aby mogli przejść na drugą stronę. I wiesz co? Jestem już tym znużona.”

Kiedy czyta się kilkadziesiąt książek na rok, niełatwo o oryginalny ton, bo z czasem prawie wszystko zdaje się mieć podobne brzmienie. W szczególności w przypadku miłosnych historii. Można zachwycać się przyjemnym stylem, zaskakującymi wydarzeniami, ale ostatecznie trzeba zmierzyć się z przewidywalnym zakończeniem. Od czasu do czasu pojawiają się jednak takie perełki, które są w stanie zatrząsnąć całym czytelniczym światkiem, które uświadamiają, że na kartach powieści jak dotąd jeszcze nie wszystko zostało napisane. Do czego zatem nawiązuję? Ano do tego, że „Tam, dokąd zmierzamy” to historia, która już na samym wstępie nadaje treści niespotykanego rytmu i utrzymuje go do samiutkiego końca. Historia, której udało się mnie zaskoczyć na wiele różnych sposobów. Co to oznacza? Zapraszam na recenzję.

wtorek, 13 marca 2018

"Bez pożegnania" - Mia Sheridan.
Trudne rozstania i jeszcze trudniejsze powroty.


„W jej pięknych oczach ujrzałem swoją przeszłość i przyszłość […] Widziałem miłość i dom.”

Nieraz wystawiamy ludziom pochopne opinie, nie chcąc tracić czasu na głębszą analizę, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą natywne emocje. Właśnie w takim złym świetle spojrzałam na bohaterkę książki „Bez pożegnania”, widząc w niej nieodpowiedzialną i zimną kobietę. Na szczęście, jak to w powieściach bywa, miałam szansę na jej towarzystwo w wielu newralgicznych momentach życia, dzięki którym przekonałam się, jak mylące bywają pozory. Nie zabrakło więc emocji w nowej historii autorstwa Mii Sheridan. Zapraszam na recenzję.
 

środa, 7 marca 2018

"Światło o Poranku" - Krystyna Mirek.
Życie, życie jest nowelą...


„Łatwo wkręcić się w złe samopoczucie i wywołać lawinę kolejnych złych zdarzeń. Bo organizm dostosuje się do sposobu myślenia.”

Po blasku Cichej Nocy, która przeminęła, przeszedł czas na jasny Poranek. Drugi tom serii Willa pod Kasztanem, z wiosenną i kwiecistą szatą graficzną, to kontynuacja losów bohaterów z pierwszej części, którym przyszło stanąć na zakręcie losu, jakże niełatwym do przejścia. Czy mistrzyni lekkiego pióra, Krystyna Mirek, utrzymała poziom cyklu? Jakie wady i zalety napotkacie w powieści „Światło o Poranku”? Zapraszam na recenzję.
 

sobota, 10 lutego 2018

"Bracia Slater. Alec" - L.A. Casey.
Ta gorsza i ten lepszy, czyli historia pewnego ślubu.


„Kocham cię jak stąd do Neptuna i z powrotem.”

Pierwsze zetknięcie z prozą L.A. Casey, które miało miejsce przy okazji historii o Dominicu, pozostawiło po sobie mieszane uczucia i jeden dominujący wniosek. Autorka nie stroni od ciętego, ba, wręcz ordynarnego języka, wkładając w usta swoich bohaterów odzywki, od których potrafią więdnąć uszy. A balansowanie na granicy pozytywnej wulgarności i niesmaku, bywa ryzykowne. Słyszałam, że „Bracia Slater. Alec”, czyli kolejny tom serii, znacznie przewyższa ten otwierający cały cykl, więc postanowiłam dać mu szansę. Nie wiedzieć czemu po cichu liczyłam na to, że tym razem nie natrafię na perfidne odzywki. Trochę się myliłam, ale… Zapraszam na recenzję, bo mimo wszystko zgadzam się z zasłyszaną wcześniej opinią innych czytelników.
 

piątek, 26 stycznia 2018

"Until Trevor" - Aurora Rose Reynolds.
Ten, który zranił. Ten, który uratuje. Czyli miłość w lekkim wydaniu.


„- Dziękuję – mówi, rzucając mi się w ramiona.
- Za co?
- Za to, że się go pozbyłeś […]
- Zawsze będę cię chronił.”

Miłość nie zawsze bywa prosta, a już na pewno wtedy, kiedy w grę wchodzi niejasny układ z zazdrosnym przyjacielem na czele. Czasami wystarczy chwila, by przekroczyć postawione wcześniej granice, ale też chwila, by niespodziewanie wszystko zaprzepaścić. Książka, którą chciałam Wam dzisiaj przedstawić, to niezobowiązujący romans, u boku którego znajdziecie odprężenie. Ale czy coś jeszcze? Jeśli lubicie romantyczne treści i szukacie powieści dla siebie, zapraszam na moją recenzję „Until Trevor, byście wiedzieli czego możecie się spodziewać sięgając po ów tytuł.

niedziela, 29 października 2017

"Barwy miłości. Uwiedzenie" - Kathryn Taylor.
Namiętność i sztuka z włoskim klimatem.


„ - A czy w ogóle da się zaplanować życie? […]
- Ale można przynajmniej spróbować.”

Nie ukrywam, że sięgałam po tę kontynuację z zainteresowaniem, ale i oporem. Z jednej strony byłam świadoma tego, że styl Kathryn Taylor bardzo mi odpowiada, z drugiej jednak zdążyłam już zapomnieć co takiego działo się w życiu głównych bohaterów i nie po drodze było mi do nich powracać. Jestem już po lekturze kolejnej części serii Barwy miłości „Uwiedzenie” i na wstępie powiem, że moje odczucia względem tej książki są dość jednoznaczne. Usatysfakcjonowała mnie więc czy zawiodła? Zapraszam na recenzję.

czwartek, 26 października 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Październik - listopad - grudzień" - Audrey Carlan.
Panna do towarzystwa i miłość. Czy to możliwe?


„ […] miłość rośnie w każdym człowieku, któremu ją podarujesz. Tak jak zasianie ziarna. Im bardziej je podlewasz i nawozisz, tym większe prawdopodobieństwo, że wyrośnie z niego piękne drzewo.”

Dziewczyna na miesiąc to bez wątpienia jedna z najbardziej zakręconych, książkowych serii erotycznych. W końcu jej bohaterka, odrzucając wizję stabilnego uczucia, co miesiąc wiązała się z innym partnerem, by móc w dodatku zarabiać na tym pieniądze. Na szczytny cel. Nie jeden mężczyzna, a kilku, nie miłość, a namiętność. Ekskluzywna prostytutka (za to określenie pewnie by się na mnie oburzyła) dobija jednak do mety swojej rocznej przygody i… No właśnie. Jesteście ciekawi jakimi wydarzeniami autorka zwieńczyła jej losy? Jeśli mieliście już okazję czytać trzy poprzednie tomy serii Calendar Girl, zapraszam na recenzję.

sobota, 21 października 2017

"Światło, które utraciliśmy" - Jill Santopolo
O wygasającej iskrze nadziei, czyli historia nieszczęśliwej miłości.


„Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia.”

Po wielu przeczytanych przeze mnie książkach o szczęśliwej miłości nadszedł czas na historię o uczuciu skazanym na niepowodzenie. Nie. To nie jest ten rodzaj powieści, w której namiętność przekracza niemożliwe do przebicia granice, a wszystkie decyzje naraz stają się zupełnie proste. Czy jesteście gotowi na to, by dać szansę lekturze niosącej więcej smutku, niż nadziei? Czy szukacie książki, w której gorycz dominuje nad słodyczą, a finał przybiera postać szklistego od wzruszenia wzroku? Zapraszam na recenzję powieści „Światło, które utraciliśmy”.

wtorek, 17 października 2017

"Żona na sprzedaż" - Amila i Katharina Finke.
12-letnia mama, czyli prawdziwa historia naznaczona gwałtem.


„Strach można zwyciężyć tylko nadzieją.”

Słysząc o podłym traktowaniu kobiet w wielu mniej cywilizowanych krajach, nieraz nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić ich tragedii. Koło ucha przelatują nam ludzkie dramaty, jakże mało ciekawe w obliczu nagłaśnianych przez media sensacji. Kiedy jednak zaczyna przemawiać do nas jednostka, osoba mająca swoje marzenia i beztroski świat nagle przerwany brutalnymi praktykami, sprawa zaczyna wyglądać nieco inaczej. I właśnie dziś chciałam na chwilę zabrać Was w świat Amili, indyjskiej kobiety, która odważyła się opowiedzieć swoją historię. Zapraszam do przeczytania recenzji książki „Żona na sprzedaż”.

poniedziałek, 9 października 2017

"Bracia Slater. Dominic" - L.A. Casey.
Para, która nie przebiera w słowach.


„Ból fizyczny i ten w sercu były równie bolesne.”

To nie jest książka dla wszystkich - pouczają słowa wypisane na stronie wydawnictwa. Jakże wiele w nich słuszności i racji. Dotąd byłam przekonana, że w literackich romansach już żaden poziom wulgarności nie będzie w stanie mnie zaskoczyć. Tymczasem pojawiają się Bracia Slater i ucierają mi nosa. O kontrowersyjnym uczuciu młodych dorosłych, o cienkiej granicy dzielącej nienawiść i miłość oraz o tym, że przed pragnieniami nie da się uciec, w książce „Bracia Slater. Dominic”. To coś dla Was? Zapraszam na recenzję.

sobota, 7 października 2017

"Consolation" - Corinne Michaels. Tom 1.
Ten cliffhanger nie pozwoli zasnąć.

 
„Bądźmy ze sobą szczerzy, bo jeśli zaczniemy od kłamstw, to, co nas łączy, rozpadnie się, zanim będzie miało szansę zaistnieć.”

Naprawdę? Serio w takim momencie? Nie wierzę. Tymi słowami, z pokaźną gęsią skórką odłożyłam na bok pierwszy tom serii Consolation. Dlaczego zaczynam od finału? Bo to najmocniejszy atut powieści, którą chciałam Wam dzisiaj przedstawić. I choć przez długi czas nic nie wskazywało na to, że historia będzie aż tak zaskakująca, powiem Wam jedno. Jeśli lubicie romanse, powinniście to przeczytać. Zapraszam na recenzję książki o młodej wdowie i żołnierzu.

wtorek, 26 września 2017

"Sekretnik Szeptuchy. Co każda Słowianka wiedzieć powinna" - Katarzyna Berenika Miszczuk. Magia w kalendarzu.


W świecie słowiańskich wierzeń nie ma miejsca na bylejakość, stąd mam Wam dzisiaj do przedstawienia niezwykłą, na wiele sposobów, perełkę. W codzienności szeptuchy zaś nie może zabraknąć organizacji, stąd wspomnianym cudeńkiem będzie właśnie kalendarz. Wszyscy fani twórczości Katarzyny Bereniki Miszczuk oraz Słowianki, które chcą obudzić w sobie moc – proszeni są o uwagę. Przed Wami „Sekretnik Szeptuchy”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...