poniedziałek, 25 listopada 2019

"Najmilszy prezent" - Agnieszka Krawczyk.
Magia świąt na ulicy Wierzbowej.


W życiu rozdajemy i otrzymujemy wiele prezentów. Trafione i nieudane, małe i duże, tanie i drogie, częściej związane z jakąś uroczystością, rzadziej podarowane bezinteresownie. Ale są. Bo przecież ludziom od czasu do czasu prezenty podarować po prostu wypada. Szczególnym czasem, który kojarzy nam się z takim zjawiskiem jest Boże Narodzenie. Pod zielonym, pięknie udekorowanym drzewkiem spoczywają kolorowe paczuszki, które nieraz przyczynią się do powstania czyjegoś uśmiechu i wszczęcia radości. Najcenniejsze podarunki to jednak te, które są w stanie zmienić coś w naszym życiu na lepsze. Rzucić na niego nowe, mocniejsze światło. I właśnie o tym pisze w swojej najnowszej książce Agnieszka Krawczyk. Rozpakujemy zatem wspólnie zawartość „Najmilszego prezentu”.

ZARYS FABUŁY
Przy ulicy Wierzbowej stoi dziewięć domów. W każdym z nich mieszkają wyjątkowi, na swój sposób ludzie, wspólnota – często zapatrzona we własne priorytety – mająca różne cele, plany na przyszłość i też różne dylematy. W jednym z domów, od dawien dawna zamieszkuje starsza kobieta, Flora Majewska. Zbliżające się w tym roku, grudniowe święta mają być dla niej szczególne, a to dlatego, że w końcu dojrzała do pewnej decyzji, na wskutek której planuje wyprowadzkę. By jednak nie odchodzić w ciszy i obojętności, Flora wpada na pewien pomysł. Pisze listy, które trafiają do poszczególnych sąsiadów na pamiątkę, ale nie tylko. Te wyjątkowe listy zawierają wskazówki na życie, krótsze bądź dłuższe, ale mogące wiele zmienić. W końcu czasami jedno słowo wystarczy, by wpłynąć na czyjąś przyszłość.

Jak sąsiedzi zareagują na treść zawartą w listach? I czy postanowią coś zmienić w życiu samej adresatki, Flory?

MIESZKAŃCY ULICY WIERZBOWEJ
Jest lekarz, jest i bystra, otwarta na ludzi dziewczynka Nelka, która twierdzi, że jej malutki brat ma zespół. Bo tak mawia jej mama. Wdowiec Zygmunt, któremu syn niegdyś mocno dał się we znaki, wścibska i nieprzyjazna Ewa, Jolka i Seweryn Zięba, który za wszelką cenę chce nadal chodzić do pracy. W końcu wizja nieustannego przebywania w domu, ze średnio przychylną i wszystkowiedzącą żoną, wydaje się równa pogrzebaniu żywcem. Jak to na każdej ulicy bywa, pojawia się cały przekrój osobowości, ludzi w różnym wieku i z różnymi sposobami na życie. Autorka musnęła postaci drugoplanowe odpowiednim zarysem charakterów, w wyniku czego może niekoniecznie mocno związałam się z nimi emocjonalnie, ale byłam w stanie wyobrazić sobie każdą z nich. I wczuć się w klimat panujący na Wierzbowej.

WYJĄTKOWA BOHATERKA FLORA
Na czele tej całej gromady stoi Flora Majewska, życzliwa bibliotekarka, starsza pani, która nigdy nie wyszła za mąż. Nieco samotna, na pewno bardzo pomysłowa i potrafiąca żyć dla innych, wiele trudu i czasu poświęca na stworzenie oryginalnych prezentów – szczerych listów, które nie są tylko błahym pożegnaniem, ale i wskazówką na życie. Czy listy zmienią także jej los?

JAK CZYTAĆ?
Historia należy do tych, które należy czytać ostrożnie, w ciszy i skupieniu. Wprowadzenie wszystkich postaci trwa długo, ale zostało potraktowane rzetelnie. Autorka stawia na szczegółowe opisy, w wyniku czego kartki nie są zasypane wyłącznie dialogami, a objętość książki - przy drobnej czcionce - zapewnia raczej dłuższą, aniżeli krótszą przygodę czytelniczą. Powieść ma jednak swój urok, bije z niej ciepło i płyną te najcenniejsze wartości. To nie jest historia, która ma wyłącznie cieszyć, ale przede wszystkim, która ma czytelnika czegoś nauczyć.


TŁO
Z jednej strony piękne ogrody i angażująca uprawa kwiatów, mieszane farby, starannie tworzone listy i stojący na ulicy, nawiedzony dom. Z drugiej klimat zbliżających się świąt, uaktywniający się szczególnie w drugiej połowie książki. Wypiekane pierniczki, choinka i świąteczna magia. Na czym tak naprawdę polega i czy zjednoczy mieszkańców?

PODSUMOWANIE
„Najmilszy prezent” to opowieść o bezinteresownej miłości, którą powinien darzyć drugiego człowieka każdy z nas. O wzajemnym wsparciu i umiejętnym patrzeniu na potrzeby tych żyjących wokół nas, bo przecież prawdziwa siła tkwi we wspólnocie. Historia przyjaźni, nadziei i pozytywnych zmian, na które powinien postawić każdy z nas, szczególnie w obliczu zbliżających się, grudniowych świąt. Dla wielbicieli opisowych, ale ciepłych i ciągnących za sobą całą paletę charakterów – powieści obyczajowych. Przekonajcie się jak biegnie czas na ulicy Wierzbowej.

wydawnictwo: Filia
kategoria: powieść obyczajowa
ilość stron: 460
data wydania: 13 listopada 2019

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.

21 komentarzy:

  1. Zasadniczo nie lubię Bożego Narodzenia, ale po książkę może sięgnę, bo zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  3. idealna pozycja na przedświąteczny okres :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna ciekawa propozycja świąteczna. Trudno będzie zdecydować się, co wybrać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę. Uwielbiam prozę tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę nic nie deklarować, bo w tym roku już trochę pojawiło się książek świątecznych i trudno będzie wybrać, choć dwie najciekawsze zwłaszcza, że nie czytałam do tej pory takiej książki.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam trochę taką awersję do świątecznych książek obyczajowych, szczególnie polskich, bo czytałam ich już dużo i każda była taka sama, choć może fabuła nieco się różniła. W sensie jakby autorzy widzieli w świętach tylko powód do tego, żeby się miłować. Wiem, taki jest zamysł świąt (poniekąd), ale fajnie byłoby przeczytać coś innego. Do mnie jednak ta powieść nie przemawia, ale wierzę, że innym się spodoba!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi naprawdę dobrze, mam ochotę na takie historie w tym momencie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może się skuszę? Nigdy nie czytałam świątecznych książek, ale w tym roku jest ich taki wysyp, że szkoda nie skorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się okładka tej książki. Może się skuszę, bo czasem lubię sobie przeczytać ciepłą, klimatyczną powieść obyczajową ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka przeczytana, czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię świąteczne powieści, choć od pewnego czasu powstaje ich tak dużo, że jest niemożliwością dotrzeć do wszystkich. "Najmilszy prezent" jest w planach. Wcześniej, czy później...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem bardzo "do tyłu" z powieściami pani Agnieszki, może w święta znajdę chwilę by przeczytać tę, bo zapowiada się na prawdę interesująco

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie powieści, a Krawczyk książek jeszcze nie czytałam, czas to zmienić, w końcu jedna z czołowych polskich autorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli już o prezentach mowa, to co najczęściej dajecie swoim najbliższym? Czy podczas wyboru prezentów korzystacie z takich stron internetowych, jak https://prezent.pakamera.pl/?

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepiej kupować prezenty związane z hobby drugiej osoby. Jeśli ktoś lubi podróże, to strzałem w dziesiątkę będą tego typu prezenty https://4gift.pl/prezenty/pozostale-prezenty/prezent-dla-podroznika Mam nadzieję, ze uda wam się wybrać coś odpowiedniego.

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro już mowa o prezentach to chciałbym polecić Wam świetną stronę - https://duka.com/pl/prezenty/prezenty-dla-taty Dostaniecie na niej wszystko to, czego szukacie, jeśli chodzi o świetne pomysły na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  18. A czemu nie kupić w prezent na przykład jakieś bony podarunkowe ? Przecież świetny prezent i nie trzeba godzinami stać w sklepach przy kolejkach aby coś kupić. Niedawno też nie znałam co kupić w prezent koleżance bo prawie wszystkie sklepy są zamknięte, a które czynne to zbyt dużo trzeba czekać aby wejść ( tzn ograniczenia na liczbę osób), a mój facet pomógł mi z takim pomysłem na prezent.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka zawsze będzie dobrym pomysłem na prezent a do tego przydałby się jakiś dodatek może kubek do kawy z nadrukiem :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...