środa, 3 stycznia 2018

"Fake it" - Sandra Nowaczyk. PRZEDPREMIEROWO.
Jak wiele mogą zmienić 24 godziny?


„-Ludzie polegający na intuicji – zaczynam – są niebezpieczni. Kierują się emocjami. A to właśnie emocje zasłaniają prawdziwy obraz sytuacji.”

Mogłoby się wydawać, że do stworzenia książki z dojrzałą treścią potrzeba życiowego doświadczenia. I pewnie w tym stwierdzeniu kryje się wiele prawdy, ale warto pamiętać o tym, że każda reguła ma swój wyjątek. Gdyby ktoś Wam powiedział o wyjątkowo emocjonującej powieści stworzonej przez 17-latkę uwierzylibyście?  Ja nie do końca. A jednak teraz sama staję po tej drugiej stronie, bo dziś chciałam przedstawić Wam książkę napisaną przez nastoletnią Sandrę Nowaczyk, „Fake it”, która naprawdę skłoniła mnie do emocjonalnego wysiłku.

ZARYS FABUŁY
Sparks ma jasno wytyczone cele. Trudna życiowa sytuacja skłania ją do podjęcia najtrudniejszej z możliwych decyzji, której skutki staną się nieodwracalne. Napisała już list, pogodziła się z planami i zamierza jeszcze tylko odwiedzić jedno miejsce, to, które ma być końcem, ale może stać się początkiem.

Kiedy piasek klepsydry nieuchronnie odlicza wyznaczony czas, Sparks spotyka na swojej drodze nieznajomą osobę i jeszcze nie ma pojęcia, że to wydarzenie może bardzo pokrzyżować jej ostatnie zadanie. Bo czasami warto podnieść rzucone przez kogoś rękawice.

NIETYPOWA RELACJA, CZYLI „CZY PODEJMIESZ WYZWANIE”?
Nietypowa, rozwijająca się relacja. Zrodzona z zaczepki, polemiki, przypadku. Jakże świeża, a zarazem głęboka. To niesamowite, jak prawdziwie oddała autorka towarzyszące bohaterce emocje i to nie tylko dzięki narracji pierwszoosobowej, a raczej wyjątkowemu zmysłowi obserwacji i przekazywania ludzkich uczuć. W tej historii nie ma miejsca na pośpiech, a opisy wewnętrznych rozterek, choć detaliczne, nie nużą. Krok po kroku, etapowo, akcja przekształca się w coraz bardziej klarowny obraz po to, by na koniec zbić z pantałyku i wprawić w stan zadumy.

BOHATERKA I GARŚĆ PYTAŃ
Na czele tej historii staje oszukana przez życie Sparks. Napiętnowana rodzinnym dramatem i poczuciem winy. Oszczędna w zwierzeniach, momentami sprawiająca wrażenie osoby niewzruszonej niczym głaz, młodej a już na wpółmartwej dziewczyny. Jest i odbicie jej duszy, ktoś, kto zdaje się rozumieć ją bez słów. Jak brutalna bywa prawa? Jak bolesne są tajemnice? Jak wiele mogą zmienić 24 godziny?

TO NIE JEST RELAKSUJĄCA HISTORIA
To nie jest banalna historia ze słodkim happy endem. Powieść o zrozumieniu, poszukiwaniu, niesprawiedliwości, kłamstwie i uśpionych uczuciach. To podróż ścieżkami ludzkich słabości i wytrzymałości, obraz ratunku i zniszczenia, walki i poddania się. Od początku niespokojna, nieprzewidywalna, uniwersalna, a więc zostawiająca niewidoczne tło daleko w tyle. O napisanych listach, wywołanych wspomnieniach i niedopowiedzeniach. Nie powiem, że czytało się przyjemnie, bo to naprawdę wymagająca lektura. Jestem pod wrażeniem, jak wiele wydusiła ze mnie tak młoda autorka. Nie zabrakło emocji, od wzruszenia, lęku, radość, po nadzieję - i już teraz wiem, że nie tak szybko będzie mi dane o tej historii zapomnieć.

wydawnictwo: Feeria Young
kategoria: dramat, powieść młodzieżowa
ilość stron: 300
premiera: 17 stycznia 2018


Za możliwość poznania książki dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
 

18 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki i chętnie ją przeczytam. Lubię książki, o których szybko się nie zapomina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzedzam, to nie jest lekka i przyjemna historia. Daje popalić, ale jest tak dobrze napisana, że warto ją poznać.

      Usuń
  2. Lubię sięgać po emocjonalną, wymagającą lekturę, więc zapisuję sobie tytuł.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążyłam już zaobserwować Twoje książkowe preferencje. Książka może Ci się spodobać, bo choć nie jest łatwa, jest bardzo dojrzała i wiarygodna.

      Usuń
  3. Ja bardzo wierzę w młodych, są świeży, ale bezkompromisowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzięki tej autorce także uwierzyłam. Naprawdę polecam. "Fake it" to niełatwa, ale emocjonująca lektura.

      Usuń
  4. Mam na półce "Friendzone" autorki i od czasu premiery jej pierwszej książki, słyszę wiele, wiele dobrego. Dlatego chętnie zaopatrzę się również w "Fake it". Niesamowite, że tak młodziutka osoba piszę książki, które zachwycają. Pomyśleć tylko co będzie za parę lat, kiedy nabierze wprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widać ogromną przepaść dzielącą "Friendzone", a "Fake it". Proza autorki wyraźnie dojrzała. Masz rację, ciekawe co będzie za parę lat.

      Usuń
  5. Bardzo lubię takie książki, więc będę miała na uwadze ją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że może Cię usatysfakcjonować, bo choć to trudna książka, jest naprawdę dobra.

      Usuń
  6. Musze przyznać że zainteresowałaś mnie, ja lubię takie ciężkawe książki które niekoniecznie czyta się dla przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta taka właśnie jest, cały czas zmierzająca w zagadkowym kierunku i kończąca się w naprawdę nieprzewidywalny sposób. Ciężka, ale dobra.

      Usuń
  7. Przyznam szczerze, że jestem sceptycznie nastawiona do tak młodego wieku autorki, ale mam zamiar dać jej kiedyś szansę. Zobaczymy, może jednak zmienię zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym wypadku nie warto sugerować się jej wiekiem.To bardzo dojrzała i mocna książka.

      Usuń
  8. Mi też trudno było uwierzyć, że autorka jest nastolatką.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy podobne zdanie. Ciężko będzie przekonać ludzi, by sięgnęli po tę książkę, bo już z góry wielu odrzuca ją ze względu na wiek autorki. A pozory mylą, bo to bardzo dojrzała i pełna emocji historia.

      Usuń
  9. Musze się nad nią jeszcze trochę zastanowić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale zachęcająca recenzja. Koniecznie muszę poznać twórczość tej autorki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...