wtorek, 30 stycznia 2018

PREMIERA: "Tajemniczy mężczyzna" - Kristen Ashley.
Kim jest bezimienny kochanek?


„Nieświadomość oszczędza trosk.”

Ona jedna, ich trzech, z tajemniczym mężczyzną na czele. Brak powodzenia bywa uciążliwy, a jaki bywa jego nadmiar?  Kristen Ashley wychodzi naprzeciw z dość obszernym pierwszym tomem cyklu, fundując mocno zakręconą historię. Rozkosz? Przyjemność? Śmiech? Palpitacje serca? Co czeka Was u boku tej książki? Sięgnęłam po nią nie wiedząc, czego się spodziewać.  Tych, którzy jednak chcieliby mieć jakiś zarys oczekiwań, zapraszam na recenzję.
 
ZARYS FABUŁY
Kiedy zapada zmrok, w łóżku Gwendolyn Kidd zjawia się on, bezimienny kochanek – Tajemniczy Mężczyzna, jej TM. Łączy ich przyjemność i luźna znajomość oparta wyłącznie na seksie. Żadnych oczekiwań, żadnych pytań. Do czasu…

Wkrótce okazuje się, że siostra Gwen wpadła w poważne tarapaty. Jako jej rodzina, kobieta postanawia dowiedzieć się czegoś więcej i tym samym staje w centrum niebezpieczeństwa, ściągając na siebie uwagę przystojnego przywódcy teamu motocyklistów i czarującego policjanta. To właśnie wtedy TM wychodzi z ukrycia. Przyniesie jej ratunek czy zgubę?

Lubię ten stan, kiedy po raz pierwszy staję oko w oko z prozą autorki mi nieznanej. Kristen Ashley miała więc okazję zrobić na mnie tą powieścią jakże istotne, wstępnie pozytywne wrażenie. Czy sprostała wyzwaniu? Niestety nie do końca, choć nie przekreślałabym jej talentu, bo pomysłowości odmówić jej nie można.

JUŻ NAWET NIE TRIO – CZWOROKĄT!
Zacznijmy od bohaterów. Gwendolyn to „cierpiąca” na nadmierne powodzenie kobieta, która pomimo rodzinnych problemów i niebezpieczeństwa raczej nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Znacie ten typ, który gdzie się uśmiechną, tam leci? To właśnie Gwen, wzdychająca do każdego faceta, który ma piękne oczy, niesamowity głos lub potężną budowę ciała. A przystojniaków nie brak, bo przecież po tym świecie chodzą same idealne ciacha (a już na pewno w świecie bohaterki) i wszyscy używają słowa „mała” –które na mnie, tym razem, działało jak płachta na byka. I sytuację ratuje tylko sekret spowijający postać TM, który przez cały czas chował asa w rękawie. Literackie tajemnice działają na korzyść i zdołały trochę odratować także tę powieść.

SZALONA AKCJA, CZYLI JAKA?
Akcja powieści jest… szalona. Jak można to interpretować? Nie będziecie się nudzić. Są zwroty, zagadki, niebezpieczeństwo i szczypta namiętności. Pożar, strzelanina, włamanie, zaginiona matka. Nietrudno się domyślić, że całość raczej nie wypada zbyt wiarygodnie. Ale traktując fabułę z przymrużeniem oka można się nawet nie najgorzej zabawić.

WSZYSTKIEGO PO TROCHU
Wbrew pozorom, to nie jest typowy erotyk. Autorka nie zapomniała wpleść w historię pikantnych scen, choć nie skupiła się na detalach i nie zawaliła książki jednymi tym samym, a to oznacza, że coś tam jednak miała do przekazania. Jest i wątek kryminalny, przewijający się przez całą akcję, choć według mnie słabo dopracowany. To, co uznałabym za największy walor tej powieści, to jej nieschematyczność. Dla zmęczonych powtarzającymi się historiami czytelników – pozycja możliwa do przemyślenia.

PODSUMOWANIE
Dotarłam do finału z mieszanymi uczuciami, przy czym muszę wspomnieć, że w końcowej fazie postać głównej bohaterki na szczęście zdążyła się trochę podratować. Książka mogła być lepsza, bo gdyby tak te wszystkie ciekawe pomysły ubarwić kolorami naturalności, mógłby powstać majstersztyk. Po kolejną część, „Dziki Mężczyzna” raczej sięgnę, by porównać ją do poprzedniczki i wyrobić sobie na temat prozy autorki stanowcze zdanie. Wspomnę tylko tyle, że drugi tom to przygoda o losach innych postaci, co już stanowi pewne światełko w tunelu – bo przecież nowi bohaterowie, to nowe możliwości.

wydawnictwo: Akurat
kategoria: romans
ilość stron: 543
premiera: 31 stycznia 2018


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Akurat. 
 Znalezione obrazy dla zapytania akurat wydawnictwo

14 komentarzy:

  1. Ach te główne bohaterki... jak nie przypadnie do gustu to d... zbita. Dobrze, że ta chociaż ogarnęła się pod koniec. Może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, co Ty byś o niej sądziła :) Ja miałam na nią z górki, przez długi czas. To chyba także zepsuło mi w dużej mierze przyjemność czytania tej książki.

      Usuń
  2. Ja od książek tego typu nie oczekuję zbyt dużo i nie nastawiam się na nic odkrywczego. Raczej traktuję je, jako sposób na odprężenie. Myślę,że jeśli będę miała możliwość kiedyś przeczytam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie oczekiwałam ponadprzeciętnych wrażeń, ale fajnie, kiedy powieść jest w miarę wiarygodna (oprócz fantasy oczywiście), a tutaj niestety tej naturalności mi zabrakło.

      Usuń
  3. Ja mam już ten tytuł zapisany na swojej liście do przeczytania :) Nie oczekuje jakiegoś wow, ale mam nadzieję, że miło spędzę wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Twoje zdanie będzie podobne do mojego. A może mnie zaskoczysz i książka Ci się spodoba :) Kto wie.

      Usuń
  4. Mam podobne zdanie do Twojego. Taki miszmasz wszystkiego w świecie samych idealnych przystojniaków zakochanych w głównej bohaterce. Ale czyta się szybko i lekko. Jako niezobowiązująca lektura się nadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przymrużając oko na te doskonałości, nie jest tak źle. Ale książka nie wypada zbyt wiarygodnie.

      Usuń
  5. Też mam mieszane uczucia. Niby słaba, ale fajnie się czytało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko potem z takimi mieszanymi uczuciami napisać recenzję, żeby w pełni przekazać swoje myśli. Jestem ciekawa co będzie w kolejnych tomach.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie będę nakłaniać, bo powieść nie jest idealna.

      Usuń
  7. Chyba jeszcze nie przeczytałam pozytywnej opinii tej książki. Mnie na pewno nie przekonuje obraz "idealnej bohaterki". No bo oczywiście, że za bohaterką każdy facet latać musi. No i to, że sypia z gościem, o którym nic nie wie.. Szczerze mówiąc to wątpię czy przeczytam tę książkę. Obawiam się, że może mnie za bardzo irytować, a ten czas mogę poświęcić na inną, lepszą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę Cię przekonywać, bo sama widzisz, że nie jestem jakoś wyjątkowo usatysfakcjonowana tą książką. Nie jest zła, ale niestety mało wiarygodna. I ta irytująca bohaterka...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...