wtorek, 23 stycznia 2018

PATRONAT: "Chłopak, który bał się być sam" - Marieke Nijkamp.
Szaleniec w szkolnej auli, czyli jak rodzi się obłęd.


„Ale wystarczył jeden strzał, żebym się zepsuła. I już nigdy się nie naprawię.
Ty spełnił swoją obietnicę. Nie musiał mnie zabijać, żebym umarła.”

Frustracja bywa niebezpieczna, symptomy bagatelizowane, a cisza? Cisza może być tylko pozorem, bo przecież takowa poprzedza burzę. Gdyby tragedie były do przewidzenia, można byłoby im zapobiec, a gdyby każdy człowiek wychowywał się w normalnej rodzinie, liczba przestępstw zmniejszyłaby się o  znaczny procent. Po co o tym piszę? Bo dziś macie przed sobą powieść podszytą dramatem, historię stanowiącą dowód na to, że przez jednego człowieka życie tak wielu może zamienić się w piekło. Gotowi na masakrę? Zapraszam na recenzję objętej przeze mnie patronatem książki „Chłopak, który bał się być sam.”
 
ZARYS FABUŁY
Autumn marzy o karierze tancerki, Sylv zdobywa wspaniałe oceny, Claire daje z siebie wszystko podczas ćwiczeń u boku trenera, a Tomas kolejny raz naraża się szkolnej dyrekcji. Wszyscy spędzają właśnie czas na terenie liceum w Opportunity, choć każdy kieruje się własnymi planami.
I nagle… BUM.

Pada strzał, od którego zaczyna się masakra rozegrana w murach szkolnej auli. Czy wszystkim uda się przeżyć? Kim jest napastnik? I czy tej tragedii można było zapobiec?

Nikt nie spodziewał się tego, że Tyler powróci i dokona takiego spustoszenia.

JEDNA GODZINA
Akcja powieści to godzinna relacja czwórki bohaterów, którym przychodzi stawiać czoła lufie niebezpiecznej broni. Czas niepewności, wyczekiwania na najgorsze, chwile grozy, w których najgorsza okazuje się nieprzewidywalność niezrównoważonego napastnika. Autorka szczędzi czytelnikowi krwawych opisów, choć towarzystwa zbierającej żniwa śmierci tutaj nie brak. Jedna tragedia słyszana, widziana, odczuwana i przedstawiona z kilku perspektyw. Czy to dobry pomysł?

CZTERECH NARRATORÓW
Nie ukrywam, że na początku miałam w głowie mały mętlik. Pierwszoosobowa narracja, co rusz zmieniająca nadawcę, wymagała ode mnie maksymalnego skupienia, bym mogła zacząć rozróżniać bohaterów oraz ich położenie. To jednak, co wpierw przyniosło złe wrażenie, szybko przerodziło się w wartościową koncepcję. I choć autorka na siłę nie wdrążała się w kreślenie wyrazistych portretów poszczególnych postaci, odsłaniając ich myśli i emocje w danym momencie dostarczyła wystarczającej ilości informacji, by można było o każdym z nich powiedzieć coś szczególnego. Mamy tutaj rozpamiętującą miłosne rozterki dziewczynę, mamy ukrywające kontrowersyjne uczucie nastolatki i mamy szkolnego łobuza, który wewnątrz okazuje się wrażliwym i troskliwym chłopakiem. Jak zachowają się w tej ekstremalnej chwili, kiedy staną oko w oko ze śmiercią?

MASAKRA PODSZYTA WSPOMNIENIAMI
W historii z tak niewielką rozpiętością czasu nie ograniczyła się autorka do jednego wątku. Przecież mówi się, że w obliczu ostateczności przed oczami człowieka przelatuje całe życie. Są zatem wspomnienia przeszłości, te pozytywne, ale i bolesne. Są wyrzuty sumienia, jest obraz odrzucenia, są rodzinne tragedie, niedoścignione marzenia i jest homoseksualny związek. Sporo jak na jedną godzinę, prawda? Otóż książka okazuje się intrygującym eksperymentem, w którym nie brak emocji czy niepewności. I trudno tutaj cokolwiek przewidzieć, bo przecież w grę wchodzi człowiek z zaburzeniami psychicznymi i dzierżona w jego dłoniach broń.

PODSUMOWANIE
Emocjonująca godzina, czwórka bohaterów i śmiertelne starcie z szalonym wrogiem. Jeśli lubicie nieprzewidywalną literaturę młodzieżową, w której może zdarzyć się wszystko, rozważcie ten tytuł. Autorka angażuje, ale i obrazuje kruchość życia, nieprzewidywalność chwili i daleko idące konsekwencje zagłuszanych niegdyś objawów tragedii. Jak niebezpieczna bywa samotność i wyobcowanie? Tego dowiedzie się z książki „Chłopak, który bał się być sam”.

wydawnictwo: Feeria Young
kategoria: literatura młodzieżowa/thriller/dramat
ilość stron: 280
premiera: 15 lutego 2018 

Przedsprzedaż w Empiku - KLIK


 
patronat: blog Kto czyta książki – żyje podwójnie
 
Za możliwość zapoznania się z książką i objęcia ją patronatem dziękuję wydawnictwu Feeria Young. 
 

18 komentarzy:

  1. Jestem zainteresowana tą książką. To coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Niedługo będę organizowała booktour, więc będzie się można potem zgłaszać do przeczytania tej książki i oczywiście wzięcia udziału w wydarzeniu.

      Usuń
  2. O tak, to chciałabym przeczytać. Matko, jaka to musiała być dla tej czwórki straszna godzina... Od razu człowiek kieruje myśli do własnego dziecka w szkole.
    Gratuluję patronatu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) A książka faktycznie daje do myślenia. Mi od razu przywiodła na myśl wydarzenia z udziałem Breivika itp. Autorka wymyśliła sytuację, która faktycznie mogła mieć miejsce, bo przecież o takich przypadkach słyszy się nieraz.

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie tą pozycją i chętnie bym ją przeczytała. Nieprzewidywalne książki bardzo lubię, więc możliwe, że i ta przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duża szansa, że będę organizowała booktour, więc będziesz mogła się zapisać, skoro ten tytuł Cię zainteresował. O ile lubisz takie wydarzenia :) O ile wszystko się uda.

      Usuń
  4. "Jak niebezpieczna bywa samotność i wyobcowanie?" - to jedno pytanie mnie zaciekawiło najbardziej. Chciałabym się dowiedzieć, jak przedstawiono tego konsekwencje w książce :) Mam ochotę przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka daje do myślenia, tym bardziej, że opisana w niej historia nieco przypomina te, o których jakiś czas temu głośno mówiło się w mediach (np. zamach Breivika).

      Usuń
  5. Już tytuł mnie bardzo intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia tutaj przedstawiona jest uderzająco prawdziwa, bo podobne dramaty miały miejsce na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat nieraz. Będę miała przyjemność organizować z jej udziałem booktour, do którego już teraz nieoficjalnie zapraszam :)

      Usuń
  6. Interesujące. Myślałam, że to głównie dla młodzieży, ale chyba też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest dedykowana młodzieży, ale myślę, że może trafić w gusta także i starszego czytelnika. Choć to nie jest typowy, krwawy thriller, warto mieć to na uwadze,żeby się nie rozczarować.

      Usuń
  7. Zapowiada się bardzo interesująca książka, chociaż podejrzewam, że mogłaby mnie nie wciągnąć. Sama nie wiem czemu mam takie wrażenie. A nie raz obiecałam sobie by nic nie zakładać przed przeczytaniem, bo wiele razy pozytywnie się zaskoczyłam. Zatem przy okazji, mogłabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa,jakie zrobiłaby na Tobie wrażenie. To dość nieschematyczna lektura, no i potrafi zaskoczyć... nie zawsze fundując taki scenariusz,jakbyśmy sobie tego życzyli.

      Usuń
  8. Ciekawy pomysł na fabułę, emocje pewnie aż kipią, polecę siostrze, a poźniej sama przeczytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest nieschematyczna i naprawdę potrafi zaskoczyć. Nie wszystko potoczyło się tutaj tak, jakbym sobie tego życzyła, ale to jedna z jej zalet - jest niewątpliwie nieprzewidywalna.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Książka jest nieschematyczna i to jej największa zaleta, ale nie jedyna.

      Usuń