czwartek, 2 listopada 2017

"Czarne serce" - Nina Bogusz.
Uważaj w kim się zakochujesz!


„Obiecaj, że najpierw poznasz historię człowieka, a później wystawisz mu notę.”

Miłość bywa ślepa, człowiek naiwny. W drodze do szczęścia czasami zapominamy o zdrowym rozsądku, wabieni perspektywą pozornej beztroski. Jak wiele człowiek jest w stanie poświęcić dla kogoś, kogo kocha i czy zawsze warto ufać osobie, która deklaruje wielkie uczucie? O pewnej skomplikowanej relacji, pożądaniu, rozczarowaniach i wyrzutach opowiada historia zapisana na kartach książki „Czarne serce”. Miłość czy zdrowy rozsądek? Kto okaże się zwycięzcą tej walki?

ZARYS FABUŁY
Pożądanie, pasja, egzotyczna kizomba. Ten związek nie rozpoczął się od banału, a ciemnoskóry Martin i zakochana w gorących rytmach Inga nie tworzyli standardowej pary.

To uczucie zmieniło ją na zawsze. Z czym się zmierzyła? Czy odmienne pochodzenie okazało się przeszkodą? A może to wcale nie była miłość? Inga opowiada swoją historię napotkanemu przypadkiem Dawidowi. Jej przypadek może okazać się przestrogą.

RASIZM?
Ktoś mógłby zapytać, czy to historia z szczyptą rasizmu na czele? Niekoniecznie, choć patrząc na zarys fabuły powierzchownie, można byłoby wysunąć takie wnioski. To raczej powieść o ślepym uczuciu, o ludziach wykorzystujących naiwność drugiego człowieka, w końcu o nieudanych podrygach miłości, bo główna bohaterka zalicza nie jedną, a dwie wtopy i żeby nie było, że zagraniczni są tacy źli, jedną z tutejszym.

JAKI ON DENERWUJĄCY, JAKA ONA NAIWNA
Martin to nieustraszony w swoich podbojach, wytrwały i potrafiący podejść kobietę mężczyzna, który akurat mnie nawet na sekundę nie oślepił swoim urokiem. Jego późniejsze wyrzuty, zamiast wzbudzać litość, ogromnie działały mi na nerwy. Nie poczułam jego czaru, przez co byłam wściekła także na główną bohaterkę, za to, że tak daje się podejść. Wiem, że miłość bywa ślepa, ale chwilami miałam wrażenie, że nawet Inga nie jest w stu procentach pewna chemii, która ich łączy. Bohaterowie nie zyskali więc mojej sympatii.

TO NIE JEST KSIĄŻKA O PIĘKNEJ MIŁOŚCI
Przyznam, że akcja biegnie w dość nieprzewidywalnym kierunku. Na początku wkradło się nieco chaosu, potem sytuacja stała się klarowna, ale mocno mnie zdezorientowała. Dla tych, którzy sądzą, że mają w rękach apetyczny romans – niespodzianka. Czy pozytywna czy też negatywna? Wszystko zależy od gustu. Dla mnie to bardzo irytująca, choć także pouczająca historia. Autorka w dość kontrowersyjny sposób przybliżyła etapowe wejście w toksyczny związek. Nie chciałabym zdradzić zbyt wiele, więc na tym poprzestanę.

UWAGA, TERAZ WADY!
Historia bohaterki jest ciekawa. Nina Bogusz miała dobry pomysł, w realizacji którego nieco przeszkodził styl przekazu treści. O ile fabuła wydaje się realna, sposób wypowiedzi bohaterów nieco sztuczny. Choć nie na tyle, bym odłożyła ją na bok nie poznawszy uprzednio finału.

LOVE AND DANCE AGAIN
Lubię książki z wyrazistym motywem przewodnim, dzięki któremu jestem w stanie przyjrzeć się bliżej jakiemuś ciekawemu zagadnieniu. Tym razem okazała się nim kizomba, taniec z nazwy zupełnie mi nieznany, chociaż w swoich krokach już kilkakrotnie przewijający się przed moimi oczyma przy okazji filmików publikowanych w sieci. Dzięki powieści jestem więc bogatsza o nowe słówko.

PODSUMOWANIE
„Czarne serce” to przeciętna lektura. Wartościowa pod względem przekazu, pozwalająca spojrzeć trzeźwo na kwestie, które pod wpływem impulsu i emocji potraktowalibyśmy zupełnie inaczej. Nie porwała mnie, choć nie będę Wam jej odradzać, bo może akurat ktoś z Was znajdzie na jej kartach przydatną lekcję.

wydawnictwo: Novae Res
gatunek: literatura kobieca, obyczajowa
ilość stron: 241
data wydania: październik 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res. 
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

7 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie bardzo przekaz jaki niesie ze sobą ta książka. Mimo wad, o których piszesz zdecyduję się ją przeczytać.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Ci się spodoba. Ja uważam ją za przeciętną lekturę, choć autorka faktycznie miała wartościowy pomysł.

      Usuń
  2. Tematyka ciekawa, ale chyba nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę jakoś szczególnie polecać, bo książka mnie nie oszołomiła. Przeciętna lektura.

      Usuń
  3. Przez chwilę miałam ochotę przeczytać przez ten toksyczny związek, ale sztuczne dialogi - mam alergię. Podziękuję.

    OdpowiedzUsuń