poniedziałek, 13 listopada 2017

"Nieznajoma w domu" - Shari Lapena.
Ostrzegam, nie ufaj nikomu!


„Wielka miłość właśnie legła w gruzach.”

Lubię być zaskakiwana, zwłaszcza przez książki. To dlatego decyduję się na literaturę kryminalną i thrillery, by przez moment poczuć ten dreszczyk ekscytacji, niepewności i strachu. Jeśli tego nie ma… No cóż, uznaję powieść za niewartą uwagi. Jak było w przypadku nowej książki Shari Lapena „Nieznajoma w domu”? Pamiętacie historię porwanego dziecka z Pary zza ściany? Teraz nadszedł czas na wypadek, morderstwo i zawiłe, sąsiedzkie relacje. Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
W małżeństwie Karen i Toma nie można dopatrzyć się żadnych problemów. Nic więc dziwnego, że kiedy pewnego dnia Tom wraca do domu i nie zastaje w nim żony, od razu zaczyna mocno się niepokoić. Karen zniknęła i jest w tym ziarno prawdy. Ziarno, bo kobieta dość szybko się odnajduje tracąc pamięć jako sprawca dziwnego wypadku.

Co robiła w szemranej okolicy i dlaczego spokojna na co dzień osoba prowadziła pojazd tak brawurowo? Co Karen ma wspólnego z morderstwem niezidentyfikowanego mężczyzny, przy którym zostają znalezione jej rękawiczki?

Zagadka goni zagadkę. Tutaj każdy wydaje się mieć coś do ukrycia.

KIM ONI TAK NAPRAWDĘ SĄ?
Zwyczajna domowa gospodyni, dbający o nią mąż, chętna do pomocy sąsiadka i niezidentyfikowana ofiara. Na pozór mało ciekawa ekipa, ale to tylko pozory. Autorka zadbała o to, by bohaterowie tej książki utrzymywali czytelnika w niecierpliwym oczekiwaniu na rozwiązanie zagadki i na tym etapie nie zawiodła. Kreacja portretów psychologicznych, etapowe ściąganie masek, sekrety przeszłości i małe-duże grzeszki. To wyszło jej idealnie. W efekcie mamy tutaj wiarygodny obraz postaci, którym jednak nie warto ufać.

AKCJA PEŁNA TAJEMNIC
Gdybym miała wyznaczy punkty kulminacyjne, nie podobałabym zadaniu. Akcja powieści serwuje kolejne newsy i wydarzenia etapowo, unikając wielkiego „niemożliwe”, zaś utrzymując poczucie niepewności przez cały czas. Było wiele elementów komplikujących moje wstępne założenia, choć w pewnym momencie zaczęłam się domyślać o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. To nie jest książka, u boku której nerwowo się zadręczycie czy umrzecie ze strachu. Będziecie zaś mieli okazję zabawić się w psychologów, przed którymi stoi nie lada wyzwanie. A każdy kolejny dział zachęca do tego, by sięgać po więcej i brnąć w to dalej.

JAK SIĘ CZYTAŁO?
Shari Lapena kunsztownie uwiła pajęczynę zagadek, która potem łączy się w spójną, logiczną i jak najbardziej realną historię. Małe tajemnice, pozornie niegroźne, okazują się mieć ogromne skutki. Brawo za fabularny pomysł i za to, że od samego początku dałam się w to wciągnąć, choć miałam przez moment wrażenie, że trzecioosobowa narracja w czasie teraźniejszym będą stanowić dla mnie problem. Szybko pokonałam obawy i wyruszyłam świat wcale nie takich niewinnych kłamstw, zdrad, zazdrości i niebezpieczeństwa.

PODSUMOWANIE
Szczerze powiedziawszy nie jest to najlepsza książka tego gatunku, jaką udało mi się wyłowić w tym roku, ale niewątpliwie jest to powieść godna polecenia dla tych, którzy kochają zagadki i psychologiczną grę. Do pełni szczęścia zabrakło mi tego ostatecznego zaskoczenia spowodowanego przedwczesnymi domysłami, niemniej jednak na brak wrażeń narzekać nie mogłam. Inteligentna fabuła, dwulicowi bohaterowie, angażujące śledztwo. A Wy, dacie się skusić?

wydawnictwo: Zysk i S-ka
kategoria: sensacja / thriller
ilość stron: 325
data wydania: październik 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.
 

25 komentarzy:

  1. Kiedy zobaczyłam zapowiedź tej książki bardzo mnie zaciekawiła.Jednak teraz mam w stosunku do niej ambiwalentne odczucia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz literaturę tego gatunku, polecam. Książka ma swoje drobne mankamenty, ale to bardzo ciekawa historia.

      Usuń
  2. Miło wspominam "Parę zza ściany", więc całkiem prawdopodobne, że kiedyś sięgnę także po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka dorównuje poziomem wspomnianej przez Ciebie powieści. Więc jeśli tamta zrobiła na Tobie wrażenie, ta także ma taką szansę.

      Usuń
  3. Książka w moim guście, więc chętnie przeczytam. Będzie to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. ;)

    https://czytam-wszystko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie klimaty, jak najbardziej polecam zarówno tę książkę jak i poprzednią powieść autorki. Obie potrafią zmylić i wciągnąć :)

      Usuń
  4. Zapowiada się całkiem nieźle. Mam poprzednią książkę, więc jak styl mi przypasuje sięgnę również po tę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dorównuje poziomem poprzedniej powieści autorki, więc jeśli "Para zza ściany" Ci się spodobała, ta również ma u Ciebie wielkie szanse.

      Usuń
  5. Zaintrygowałaś mnie, bardzo możliwe że się skuszę. Wydaje mi się że to taki mix "Zaginionej dziewczyny" z "Za zamkniętymi drzwiami" - może być fajnie. Do tego bardzo podoba mi się okładka :)

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zaginioną dziewczynę" kiedyś czytałam, ale "Za zamkniętymi drzwiami" wciąż przede mną. Nie mogę więc potwierdzić słuszności swojego skojarzenia, bo sama nie wiem. Niemniej jednak książkę polecam, bo potrafi zaskoczyć :)

      Usuń
  6. Chętnie zabawie się w psychologa przy tej książce :) Para zza ściany bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka dorównuje poziomem poprzedniej powieści autorki więc jeśli "Para" Ci się podobała, ta również ma u Ciebie wielkie szanse. Mnie nieraz zaskoczyła.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ale jeśli kiedyś przyjdzie Ci ochota na taki gatunek literacki, polecam.

      Usuń
  8. ja się dam skusić, bo thrillery i kryminały to moje ulubione gatunki. Kunsztowna pajęczyna zagadek bardzo do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz te klimaty, powinnaś się skusić :) Książka potrafi wyprowadzić w pole.

      Usuń
  9. Ja bym się chyba jednak skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, bo to ostatecznie naprawdę dobra, ciekawa publikacja. Potrafi zaskoczyć :)

      Usuń
  10. Też chcę dać się złapać w pajęczynę zagadek. Zaciekawiłaś mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Książka potrafi zdezorientować. Autorka nieźle miesza, ale wychodzi to powieści na dobre.

      Usuń
  11. Mam ją już na swojej liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Ale strzeliłam gafę. Przed momentem odpowiadałam na Twój komentarz w przekonaniu, że mówimy o książce "Psiego najlepszego" :)

      Co do "Nieznajomej w domu" polecam szczerze. Książka potrafi wyprowadzić w pole. Autorka nieźle miesza, ale wychodzi to powieści na dobre.

      Usuń
  12. Przyznam, że nie brzmi najgorzej... Chyba dałabym szansę tej książce, ciekawa jestem jak ja bym ją odebrała...

    Przyjemnie tu u Ciebie, a i recenzje są naprawdę fachowo napisane, bo czyta się bardzo płynnie. Nieco przeraża mnie ten kontrast czarne tło i żółte literki, ale postaram się przyzwyczaić. ;)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Magia słowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję Ci za miłe słowo :) Nie masz pojęcia jak bardzo mnie to ucieszyło.

      Co do kontrastu "tło i literki" - masz rację, nie jest to banalne połączenie i już nieraz miałam ochotę to pozmieniać. Ale potem jakoś zawsze wydaje mi się, że przez to odrobinę się wyróżniam i że jakoś bez tego będzie mi dziwnie... I w ten sposób czarne tło zostało do dziś.

      Usuń