poniedziałek, 13 marca 2017

"Zgubna trucizna" - Katarzyna Kwiatkowska. Co zdziałała belladonna?


„- Pieniądze są przynajmniej czymś konkretnym, a czym jest zakochanie? Złudzeniami.”

Co może oznaczać niewielki, szklany, zakorkowany pojemniczek dołączony do książki? Bez wątpienia  wydawnictwo postanowiło w jakiś sposób zaznaczyć wyjątkowość danej powieści. Co jednak, kiedy w jego wnętrzu znajduje się karteczka z napisem: na zgubną truciznę? To już na pewno zapowiedź niebezpiecznej przygody, zwłaszcza w przypadku literatury kryminalnej. Taki właśnie zestaw dotarł do mnie ostatnio i nie ukrywam, że wywołał dreszczyk ekscytacji. O jaką szkodliwą substancję tutaj chodzi? Co tym razem zaoferowała Katarzyna Kwiatkowska? Czy kryminał retro, „Zgubna trucizna”, zyskał moje uznanie?

ZARYS FABUŁY
Luty 1901 roku. W Poznaniu dochodzi do fałszowania banknotów. Sprawę, pozornie mało groźną, przejmuje detektyw Jan Morawski próbujący znaleźć sprawdzę całego procederu. Niestety szybko okazuje się, że nielegalnie drukowane pieniądze to tylko element wielkiej zagadki. Wkrótce bowiem pojawiają się pierwsze ofiary nieznanego mordercy, który niestety umiejętnie stara się wrobić w zabójstwo właśnie szanowanego detektywa. Rozpoczyna się wyścig z czasem i żmudnie prowadzone śledztwo. Ceną znalezienia rozwiązania jest nie tylko sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa obywateli, ale także wolność Jana Morawskiego. Czy przestępca popełni jakiś błąd i ujawni swoją twarz? Kim zatem jest? Czy detektyw z przeszłości poradzi sobie z całą sprawą tak dobrze, jak jego znajomi po fachu w powieściach z akcją ulokowaną w czasach współczesnych?

DETEKTYW I GWARNE PANNY
Inteligentny, obyty, potrafiący podejść rozmówcę od odpowiedniej strony i wiedzący, gdzie uderzyć. Jan Morawski, główny bohater powieści, to mężczyzna, który na pewno nie obawia się wyzwań. Zdolny do prowokacji, wykorzystujący swoje znajomości, detektyw z powołania, który w towarzystwie pomocnego kamerdynera próbuje poskładać rozsypane elementy skomplikowanych puzzli. Na tę książkę składa się jednak także cała gama postaci drugoplanowych, bez których nie było by tak gwarno i tak ciekawie. Wzbudzający u wielu poczucie wdzięczności lekarz, eksdziedziczka Cecylia oraz rywalizująca z nią, niepohamowana panna Anastazja. Matki-swatki, posłańcy i lichwiarze. Są także postaci autentyczne, ludzie, którzy zdążyli za życia wpisać się w karty historii naszego kraju. Mieszanką fikcji z kroplą faktów autorka uczyniła ze swojej powieści nie tylko nie lada gratkę dla wielbicieli gatunku, ale też mały wykład na temat zamierzchłych czasów.

SZYK TAMTYCH LAT
Swoistą lekcję historii niesie ze sobą także tło powieści, na które składa się nie tylko klimat dawnego, zgermanizowanego Poznania, ale także poszczególne wydarzenia. Porcja cennych informacji przekazywanych systematycznie przez Dziennik Poznański, rywalizacja ekonomiczna, dorożkarze, tętniąca życiem piwiarnia czy niezastąpione bale, których częstym bywalcem jest właśnie sam główny, złakniony cennych informacji bohater. Piękne suknie, wszechobecna etykieta, pozorne maniery, ale także częsty ich brak. Bezsprzecznie można wczuć się w klimat przeszłości pełnej intryg i elegancji, w rzeczywistość, w której marka niejednokrotnie okazywała się wyznacznikiem wartości człowieka, ale i zgubnym sposobem na szczęście.

BEZKRWAWA ZAGWOZDKA
Akcja powieści została uwita wokół spotkań, rozmów, obserwacji. Nie brak tutaj wyraźnych momentów kulminacji, choć autorka zrezygnowała z przesiąkniętych krwią, makabrycznych scen  nieraz wzbudzających niesmak. Sprawy morderstw potraktowała więc łagodnie jednocześnie pokazując następstwa bestialskich czynów. Fabuła nie obfituje w napiętą atmosferę i nie zasypuje natłokiem wydarzeń, co nie oznacza, że czytelnik ma czas na to, by odetchnąć. Skrupulatnie prowadzone dialogi wymagają bowiem skupienia, bo nigdy nie wiadomo, który szczegół okaże się istotny.

Chociaż akcja powieści została ulokowana w początkach XX wieku, autorka zadbała o to, by język, którym posługują się bohaterowie, był w pełni jasny i zrozumiały. Zdarzają się wstawki niemieckich wyrazów czy też zdania naznaczone charakterystyczną dla tamtego czasu gwarą. Całość jednak przypomina generalnie naszą współczesną mowę. Z odbiorem treści nie ma więc najmniejszego problemu.

PODSUMOWUJĄC
„Zgubna trucizna” to bogata w klimat dawnego miasta powieść kryminalna, uwita wokół rozmów i szczegółów. Wyzbyta brutalnych obrazów i makabrycznych scen, a wszystko na rzecz misternie skonstruowanej zagadki, która staje się dla czytelnika prawdziwą zagwozdką. Dla wielbicieli wartkiej akcji – niekoniecznie. Dla koneserów skąpanych w niezwykłej aurze śledztw i dla wielbicieli rozpracowywania osobowości – jak najbardziej. Przekonujący bohaterowie, stary Poznań, historia i element zaskoczenia. Czuję się jak najbardziej zadowolona.


moja ocena: 7-/10
wydawnictwo: Znak
ilość stron: 462
premiera: 15 marca 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak.
 

16 komentarzy:

  1. Zbrodnia w szkarłacie bardzo mi się podobała :) Nie wiedziałam nawet, że pani Kwiatkowska wydaje kolejną książkę. A tutaj takie zaskoczenie! Książkę też już mam, dzisiaj zabieram Cię do czytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także "Zbrodnia" przypadła do gustu. Zaryzykuję jednak i powiem, że ta książka jest nawet lepsza. Ciekawe, czy będziesz miała o niej podobne zdanie :)

      Usuń
  2. Takie klimatyczne opowieści lubię, więc chętnie zmierzyłabym się i z tą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej klimatu nie brak, więc jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  3. Momo że nie jestem wielką fanką kryminałów, tę książkę z chęcią bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę romanse, ale od czasu do czasu sięgam też po taką literaturę i jak widać, jestem zadowolona :) Polecam i pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Lubię takie niespodzianki dołączane od wydawnictw do książki. Ta powieść bardzo mnie zainteresowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je uwielbiam. W dużej mierze dlatego, że mam potem fajny materiał do zdjęcia. A i zawsze książka wydaje mi się ciekawsza, kiedy trzymam w dłoni jakiś jej malutki przedsmak.

      Usuń
  5. Rozpracowywanie osobowości, kryminalne wątki, intrygujące zagadki - to zdecydowanie coś dla mnie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz takie klimaty, książka nie może Cię ominąć :) Jest naprawdę dobra.

      Usuń
  6. Dobrze, że zajrzałam. Czytałam jedną książkę autorki i bardzo mi się podobała, a ominęła mnie wiadomość, że pojawiła się nowość spod jej pióra. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro podobała Ci się poprzednia książka tej autorki, wydaje mi się, że klimat tej także przypadnie Ci do gustu :) Powinnaś się przekonać.

      Usuń
  7. Zbrodnia w szkarłacie to moja ulubiona książka (ma wszystko to co uwielbiam i czego szukam w książkach włączając w to również czas akcji). Zgubną truciznę mam w planach i aż ci zazdroszczę że już ją czytałaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci zazdroszczę, bo cała przyjemność poznawania tej historii jest jeszcze przed Tobą :) Skoro podobała Ci się "Zbrodnia w szkarłacie", sądzę, że ta powieść także Cię przekona.

      Usuń
  8. W pierwszej chwili myślałam, że to thriller medyczny. Podoba mi sie fabuła i czasy, a promocja genialna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze książek Kwiatkowskiej, a widzę, że to duży błąd :)

    OdpowiedzUsuń