sobota, 25 marca 2017

"Na zawsze razem. Ella i Micha" - Jessica Sorensen. Rozstania i powroty z podpowiedzią w tytule.


„Kocham cię bardziej niż życie, bardziej niż słońce i powietrze. Jesteś moją duszą, Ello May.”

Proza Jessiki Sorensen nie jest mi obca. Jak dotąd miałam okazję przeczytać wszystkie, wydane w Polsce powieści jej autorstwa, obserwując rozwój jej twórczości i kierunek, w którym zmierza. Romantyczne historie gatunku New Adult, które serwuje swoim czytelnikom, jak najbardziej mnie przekonują. Na pewno zaś oczarowała mnie książka „Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha”, na temat której wypowiedziałam się w samych superlatywach. Czy kontynuacja tej historii okazała się równie dobra?

ZARYS FABUŁY
Każdy związek musi kiedyś zmierzyć się z kryzysem. A już na pewno związek na odległość. Cała trudność tkwi w wypracowaniu kompromisu, dzięki któremu partnerzy będą czuli się szczęśliwi. Niestety w przypadku Michy i Elli nie wszystko okazuje się takie proste, zwłaszcza, gdy w grę wkracza dzielący ich dystans oraz rodzinna tragedia.

Micha zaczyna realizować się jako muzyk. Trasa koncertowa z pewnością byłaby dla niego spełnieniem marzeń. Byłaby…, gdyby nie pewna dziewczyna. Tęsknota za Ellą zaczyna wysysać z niego resztki energii do tego stopnia, że ludzie wokół zdają się to zauważać. Czy będzie musiał wybierać?

Tymczasem Ella pragnie dla Michy jego szczęścia. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że być może staje mu na drodze do osiągnięcia celu. Wraz z bagażem okrutnej przeszłości i paletą teraźniejszych lęków czuje, że to wszystko powinno wyglądać inaczej. Czy będzie w stanie zrezygnować z miłości, która nadaje jej życiu sens?

DYSTANS, ZAZDROŚĆ I JEJ PROBLEMY
Tak wiele może namieszać w związku tęsknota za bliskością. Mają okazję przekonać się o tym dotąd niezłomni dzięki miłości Ella i Micha, bohaterowie, którzy w tej części stoją na chwiejnej konstrukcji mogącej runąć. On, pozornie brnący w stronę sukcesu, nie traci swojego uroku podtrzymując wiążącą nas nić porozumienia. Micha - zazdrosny, przystojny, chwilami nieujarzmiony, ale też czuły, broni tej historii stanowiąc równowagę dla nieco nieskładnej postaci Elli, która, otwarcie przyznając, tym razem naprawdę mnie irytowała. Nękana traumami przeszłości dziewczyna nie ma w życiu lekko, to rozumiem. Rodzinne problemy, brak odpowiednich wzorców, poczucie winy i  niska samoocena na pewno nie wpływają korzystnie na jej codzienność. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć niektórych decyzji bohaterki, bo te momentami wydają mi się nieco naciągane. Tak, jakby w swojej wystarczająco już zaplątanej rzeczywistości szukała dodatkowych sposobów by tylko się pogrążyć. Plus dla niego, kciuk w dół dla niej.

MIŁOŚĆ NA ODLEGŁOŚĆ
„Na zawsze razem. Ella i Micha” to kontynuacja serii, podobnie jak i pierwsza cześć oparta na związku młodych ludzi. Podoba mi się koncepcja autorki dotycząca myśli przewodniej tego tomu, mianowicie miłości na odległość. Jessica Sorensen postawiła na scenariusz niecodzienny, jeżeli chodzi o ów gatunek, chociaż nie obyło się bez przewidywalnych fragmentów. Akcja generalnie jest dobra, momentami potrafiąca wzbudzić wiele emocji, choć natrafiłam także na momenty przestoju i mało znaczących dialogów, które odrobinę mnie nudziły.

TRAUMY, ZABURZENIA, SŁABOŚCI
Pomimo nieco przejaskrawionej postawy nękanej problemami głównej bohaterki, popieram ideę uwicia tła powieści wokół ludzkich rozterek i słabości, które urozmaicają fabułę. Pojawia się tutaj alkoholizm oraz przykład jego działania, są psychiczne zaburzenia i moc wspomnień, które blokują pewność siebie odciskając na ludziach piętno - niewidoczne gołym okiem, a jednak mające potężną siłę rażenia. Dzięki temu akcja nie skupia się wyłącznie na miłosnych podchodach głównych postaci, oddalając się od przesłodzonego, cukierkowatego scenariusza.
                                                                                 
PLUSY I MINUSY, CZYLI PODSUMOWANIE
Naprzemienna narracja, pozwalająca nam spojrzeć na tę historię z dwóch perspektyw, magnetyczny główny bohater, rozliczne problemy budujące tło oraz stojący na czele tej powieści temat uciążliwego dystansu to te cechy, które przypomniały mi kolejny raz za co lubię twórczość Jessiki Sorensen. Chwiejna, nieco naciągana postawa dotąd lubianej przeze mnie Elli oraz powtarzające się momenty przestoju akcji tłumią jednak mój entuzjazm skłaniając mnie do przyznania, że pod względem jakości ta część nie jest w stanie dorównać swojej poprzedniczce. Myślę, że książkę warto przeczytać by sprawdzić, jak potoczą się dalsze losy głównych bohaterów, niemniej nie warto nastawiać się na burzę wrażeń. Trochę żałuję, że nie miałam okazji zapoznać się z obiema częściami w podobnym czasie. Wtedy pewnie, wciąż będąc pod działaniem niesamowitego, pierwszego tomu także ten oceniłabym lepiej. Tak się jednak nie stało, więc będzie uczciwe 6/10.


moja ocena: 6/10
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 335
data wydania: marzec 2017

Seria: Nie pozwól mi odejść. Ella i Micha / Na zawsze razem. Ella i Micha

Zza książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. 
 

14 komentarzy:

  1. Klątwa drugiego tomu jak widzę:)
    O związku na odległość mogłabym przeczytać nawet YA, gdyby nie ta irytująca główna bohaterka. Ale główny bohater chyba dawał radę, więc generalnie 6/10 to całkiem niezła ocena :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła. Na tle wielu nudnych romansideł wypadła całkiem ok. Tylko podeszłam do niej ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami. Bywa i tak :)

      Usuń
  2. Pozostawię na wakacyjne zaczytanie, wtedy najprzyjemniej czyta mi się takie propozycje książkowe. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Takie miłosne historie nadają się w sam raz na słoneczne dni :)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu, więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz powieści tego gatunku, powinnaś przeczytać. Pierwszy tom był świetny. Drugi wypadł nieco gorzej, ale nie jest źle.

      Usuń
  4. Nie znam pierwszej części, więc od niej musiałabym zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Czytanie kontynuacji bez znajomości poprzedniej części byłoby całkowicie pozbawione sensu. Pierwszy tom polecam szczerze. Drugi wypadł gorzej, ale i tak odnalazłam tutaj sporo dobrego.

      Usuń
  5. Nie znam. Jeśli chodzi o czytanie serii to wolę zdecydowanie czytać jedną za drugą i dać się na dłuzej zawładnąć opisywanej histori

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Czekanie na kontynuację nie należy do najlepszych. W tym czasie można sporo zapomnieć, ochłonąć i wtedy druga część nie robi już takiego wrażenia. Wydaje mi się, że właśnie tym razem tak było.

      Usuń
  6. Na mojej półce i na czytniku czeka tyle książek do przeczytania na JUŻ, że ten tytuł zupełnie mnie nie intryguje. W sumie cieszy mnie to, bo jakbym dorzuciła kolejną powieść do swojej kolejki, to chyba podłamałabym się. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę słaba ocena, jakoś mnie nie ciekawi poza tym książka. Chyba odpuszczę, mam wiele ciekawszych pozycji do nadrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy tom czytałam i miło wspominam. Szkoda, że ten wypadł gorzej, ale i tak jestem ciekawa co znajdę na jego stronach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam okazję pisać post promujący tę książkę i stwierdziłam, że to chyba nie do końca mój typ ;)
    Pozdrawiam,
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń