czwartek, 19 stycznia 2017

"Stan nie! błogosławiony" - Magdalena Majcher. O trudnych decyzjach, ciąży, miłości i sile nadziei.


„ […] nie istnieje na świecie nic, co byłoby bardziej wartościowe od kochającej się rodziny.”

Ciąża bywa tematem delikatnym, choć ostatnio szczególnie mocno skłócającym społeczeństwo. Przeważnie staje się nośnikiem radości, ale przede wszystkim powoduje w życiu rodziców wielkie zmiany. Stąd, jeżeli przychodzi nieplanowana, euforyczne szczęście może zostać wyparte przez poczucie lęku i frustrację, a oprócz dużych zmian przychodzi także czas na poważne decyzje. O pewnej nieplanowanej ciąży, o chwilach oczekiwania na nieznane, o dylematach nie do pozazdroszczenia i o nowej drodze życia pisze Magdalena Majcher w swojej drugiej powieści „Stan nie! błogosławiony”. I chociaż pomysł autorki zrodził się w jej głowie na długo przed Czarnym protestem, z tematyką i czasem wydania trafiła w dziesiątkę. Wchodzicie w to? Zatem zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Pola jest prawie w pełni szczęśliwą kobietą. Byłoby idealnie, gdyby nie mocno kulejąca relacja łącząca ją z wtrącającą się matką. Ma przecież kochającego ją męża i satysfakcjonującą pracę. Można by powiedzieć, że dotąd raczej wszystko układa się po jej myśli… Nagle jednak w jej uporządkowaną i wygodną rzeczywistość wkracza coś, co burzy panujący ład i spokój – ciąża.

NIEPLANOWANA.

Kiedy Pola wraz z mężem oswajają się z myślą pojawienia się nowej istoty, podczas badania okazuje się, że ich dziecko może mieć wadę genetyczną znaną jako zespół Downa. Młoda kobieta, dotąd funkcjonująca całkiem beztrosko, musi podjąć decyzję, która będzie miała wpływ na przyszłość jej rodziny. Czy będzie w stanie udźwignąć konsekwencje dokonanych wyborów? Czy pokocha maluszka noszonego pod sercem? Czy w tych najtrudniejszych chwilach będzie w stanie odnaleźć tak niezbędne wsparcie?

TEMAT NAJWYŻSZEJ RANGI
Magdalena Majcher kolejny raz częstuje nas jakże aktualnym, przyziemnym i trudnym tematem. Odważnym, a jednak tak bardzo potrzebnym. Wypływa na głęboką wodę przemycając pod postacią głównej bohaterki sytuację wielu kobiet i tym samym skłania do sięgnięcia po odpowiedzi na wiele pytań, których dotąd unikaliśmy ze względu na niewygodne brzmienie.

BOHATEROWIE
Powieściowa Pola to zwyczajna kobieta, szczęśliwa, chociaż miewająca swoje problemy. Uczynna, choć przez jakiś czas ma się wrażenie, że nieco konfliktowa. Zapoznając się jednak z całą sytuacją wnikliwiej można w pełni zrozumieć jej zachowanie. To właśnie w jej świat wkracza decyzja tak trudna, że spędza sen z powiek. Dylemat dotyczący rosnącego w niej życia, które napiętnowane, bądź też nienapiętnowane wadą genetyczną z pewnością zweryfikuje wiele planów.

Jest także Jakub, wzorcowy, dbający o swoją ukochaną i wspierający ją mąż, jest despotyczna matka, która narzucając swoje zdanie i nie dostrzegając własnych błędów burzy jedną z najsilniejszych na świecie więzi. Jest i potrafiąca zawsze zrozumieć, wywołująca aurę ciepła babcia, jednak jest też ten ktoś – osobnik o nieznanej płci, który choć tak mały, staje się sprawcą całego tego zamieszania.

PLUSY, PLUSY, PLUSY…
Wiarygodni, spójni w swoim zachowaniu, bohaterowie na tle całej tej historii wypadający bardzo naturalnie, to nie jest jedyny plus książki. Otóż autorka nadając bieg głównemu wątkowi nie zapomniała o tym, by wzbogacić akcję w dodatkowe, równie wartościowe elementy. Poruszając temat aborcji związanej z wadą genetyczną płodu pokazuje jak wiele emocji potrafią wywołać same badania prenatalne. Pojawiają się tutaj także kwestie związane z zaburzonymi relacjami rodzinnymi, z wymuszaną na kimś religią i z działaniem na pokaz – wbrew własnym przekonaniom. Porwała mnie Magdalena Majcher fundując całą paletę wrażeń. A przecież literatura obyczajowa to nie jest ten gatunek, w którym czuję się w stu procentach pewnie. Tutaj było inaczej.

PODSUMOWANIE
Doceniam nieprzewidywalność scenariusza, bo do końca nie wiadomo czego się można spodziewać. Być może tak bardzo zaangażowałam się w tę historię, ponieważ chciałam usilnie poznać jej finał. Podziwiam bardzo przystępny styl autorki, dopracowanie szczegółów i jej pomysł by pisać właśnie o tych sprawach, które wywołują kontrowersje pozostając dla wielu tematem spychanym na bok. Polecam w szczególności dojrzalszym kobietom, matkom, babciom, ale i dziewczynom wahającym się nad podjęciem tej najważniejszej decyzji, bo wpływającej na całe życie. Świetny, wzruszający i emocjonujący przekaz. Przeczytałam jednym tchem.


moja ocena: 8/10
wydawnictwo: Pascal
ilość stron: 382
data wydania: styczeń 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Autorce.
źródło

14 komentarzy:

  1. Książka mnie zachwyciła swoją prostotą, humorem i skupieniem na trudnych aspektach życia. Śledzenie całego procesu ciąży Poli było niezmiernie interesujące i pochłaniające. Muszę poznać również inne książki autorki :)
    Pozdrawiam, pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam poprzednią książkę autorki. Jest tylko ociupinkę gorsza (według mnie) - ale również warto po nią sięgnąć.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Pola głównie pisze. Między innymi książkę :)

      Usuń
  3. Chciałabym dowiedzieć się nieco na temat tej aborcji, ale inne motywy też mnie zastanawiają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobra książka. Polecam ją wszędzie gdzie się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - zdecydowanie warto to robić.

      Usuń
  5. Tematyka poruszona w tej książce na pewno skłania do refleksji. Łatwo mówić czy myśleć, co by się w danej sytuacji zrobiło albo co KTOŚ powinien zrobić, ale kiedy staje się przed takim czymś twarzą w twarz ... Chętnie przeczytam i dowiem się, jak potoczyły się losy Poli i dziecka. No i męża Poli oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka daje do myślenia i wzrusza - w szczególności matki czerpiące radość z macierzyństwa. Myślę, że na pewno wywarłaby na Tobie wrażenie :)

      Usuń
  6. Zdecydowanie nie dla mnie, ale podoba mi się gierka słowna w tytule :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę poznać tę historię, bo w ciemno sięgam po wszystkie książki poruszające temat macierzyństwa. Sama pamiętam, jaki stres zjadał mnie podczas badań prenatalnych - bardzo chcę dowiedzieć się, jaką decyzję podejmie główna bohaterka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna pozytywna opinia o tej książce, tytuł już zapisałam, chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka porusza bardzo ważny temat i między innymi z tego powodu chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń