poniedziałek, 16 stycznia 2017

"Gracz" - Vi Keeland. On, ona i... ona - czyli powracająca przeszłość i gra, podczas której może zdarzyć się wszystko.


„Jeśli zakochasz się w innej osobie, to znaczy, że ta, którą do tej pory kochałaś, nigdy nie miała być twoja na zawsze.”

Pierwsze wrażenie bywa mylne, zwłaszcza jeżeli chodzi o okładki książek. Czasami piękne wydania okazują się tak mało wartościowe, bądź wprost odwrotnie – te szarobure kryją w sobie poruszającą, niezapomnianą treść. Pozorom uległam także ja, kiedy na okładce Gracza dostrzegłam umięśnione, atrakcyjne męskie ciało. Przypuszczałam, że przyjdzie mi się zetknąć z typową powieścią erotyczną i przyznam, że przez kilkanaście pierwszych stron nadal tkwiłam w takim przekonaniu. A jednak autorka funduje historię wykraczającą nieco poza ramy utartych schematów. Jest całkiem emocjonująco, bo chociaż nie ma tutaj demonów przeszłości - będących wynikiem pełnego traum dzieciństwa, jest coś innego.

ZARYS FABUŁY
Delilah Maddox, początkująca dziennikarka sportowa, miałaby w życiu lżej, gdyby nie tacy ludzie jak Brody Easton, futbolista i gracz, z którym musi przeprowadzić wywiad. Bardzo pewny siebie, zarozumiały, arogancki, jednak nieziemsko przystojny wykorzystuje każdą okazję, byleby tylko zbić ją z pantałyku. Zaangażowana w swoje obowiązki kobieta próbuje dotrzymać mu kroku odgryzając się tym samym. Kiedy więc poziom wzajemnego dokuczania sięga zenitu, pada propozycja wspólnej kolacji, która może rozpętać burzę bądź pomóc znaleźć im nić porozumienia. Czy Brody jest tym kimś, za kogo wszyscy go uważają i dlaczego tak często odwiedza miewającą kłopoty z pamięcią staruszkę? Czy Delilah przyjmie zaloty pewnego zabiegającego o jej względy Michaela, a może odkryje w sobie sprzeczne uczucia względem kogoś, kto wkroczył w jej świat z niezbyt dobrym, pierwszym wrażeniem?

ON I ONA – JACY SĄ?
Świadomy swoich atutów mężczyzna i pewna siebie kobieta, tupeciarz i potrafiąca walczyć o swoje lwica. Młodzi, piękni, można by powiedzieć - ludzie sukcesu. W pojedynku na bezczelność wygrywa zdecydowanie on. Chociaż nie wszystko jest tutaj takie, jakby się mogło wydawać, bo kiedy kamera wygasa, oboje stają się pragnącymi szczęścia ludźmi, ulegającymi pokusom i mającymi swoje problemy.

ON, ONA I … ONA?
Autorka postanowiła obdarzyć prawem do głosu zarówno Delilah, jak i Brody’ego. Główni bohaterowie powieści są więc jej narratorami, jednakże… Wspominałam o tym, że Vi Keeland wyszła poza schemat. Pojawia się zatem trzeci narrator – Willow. Powracająca po wielu latach z przeszłości dziewczyna sporo namiesza, a czytelnik będzie miał okazję potowarzyszyć jej przez jakiś czas miewając różnorakie odczucia.

Nie ukrywam, że bardzo doceniam powieści erotyczne, w których można odnaleźć coś więcej, aniżeli sam seks. Ta książka łączy w sobie arogancję, pikantne sceny, ale także pełną wrażliwości, opiekuńczości i współczucia historię, bo tacy właśnie okazują się sami bohaterowie – zapakowani w piękną, nieprzepuszczającą emocji skorupę, po wykruszeniu której ukazuje się także piękne wnętrze.

AKCJA I DWA WĄTKI
Ci, którzy sugerując się okładką liczą na ostry, czerwieniący policzki seks na pewno się nie zawiodą. Autorka sprawnie operuje językiem stawiając na mocne, dobrze zobrazowane doznania, minimalizując wulgarność towarzyszącą tym całkiem apetycznym scenom. Nie ukrywam, że na samym początku miałam liczne obawy związane z dość szybkim zaspokojeniem pragnień bohaterów. Byłam nieco zawiedziona wczesnym zawieszeniem broni, spodziewając się nudy. Nic z tych rzeczy. Vi Keeland wplotła w tę historię piękny, niecodzienny jak na ten gatunek literacki wątek, który zneutralizował całość nadając jej pięknego i subtelnego kształtu. Jest więc ostro i delikatnie jednocześnie.

Sporo tutaj dialogów, mniej opisów – co dla mnie okazuje się najbardziej korzystną z opcji. Ta książka to moje pierwsze spotkanie z tą autorką jednak już wiem, że na pewno nie ostatnie.

PODSUMOWANIE
Rozpalająca, odważna, nieprzesadzona. Jak na powieść erotyczną przystało, Vi Keeland częstuje pikanterią skutecznie schładzaną drugim wątkiem, który okazał się miłym zaskoczeniem i zadecydował o tym, że ocenię tę książkę wysoko. Polecam, zwłaszcza pełnoletnim wielbicielkom tego gatunku, które doszukują się w ognistej treści nie tylko fizyczności, ale także wrażliwości, charakteru i duszy. Podobało mi się. Myślę, że jeżeli dacie jej szansę i przebrniecie przez kilkanaście pierwszych stron, nie zawiedziecie się. To nie jest rozrywająca serce lektura, ale ma w sobie to coś.  

moja ocena: 7+/10
wydawnictwo: Kobiece
ilość stron: 392
data wydania: 6 stycznia 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Kobiecemu.
 

8 komentarzy:

  1. Książka mi się podobała, jednak nie ma szału :) zaskoczeniem była dla mnie Willow bo przez kilka pierwszych rozdziałów wzięłam ją za zmarłą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dokładnie tak samo. Też myślałam, że ona nie żyje. To chyba był zamierzony zabieg autorki. Potem byłam mocno zdezorientowana.

      Usuń
  2. Raczej nie przeczytam, wolę spędzić czas z innego typu lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu główna bohaterka, która nie jest niewinną szarą myszką, ale pewną siebie kobietą. Intrygujące wydaje się jeszcze przedstawienie wszystkich wydarzeń ze strony Willow... Chyba dam się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jest to moj gatunek, jak pewnie wiesz. Ale doceniam, ze poza seksem jest w tej ksiazce jeszcze jakis inny watek, lektura na pewno przypadnie do gustu fankom erotykow:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zamiar kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za takimi typowymi erotykami, ale ta książka mnie zainteresowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak będę miała okazję, to dam szansę.

    OdpowiedzUsuń