wtorek, 20 grudnia 2016

"Chłopiec zwany Gwiazdką" - Matt Haig. Ubogi chłopiec, który stał się Kimś.


„ […] wiara jest czasem równie dobra jak wiedza.”

Wydaje nam się, że o Mikołaju wiemy prawie wszystko. Że nosi długą brodę, czerwony strój i wielki worek pełen prezentów. Że jeździ saniami ciągniętymi przez zaprzęg reniferów i odwiedza grzeczne dzieci, spełniając ich marzenia. Na tym koniec? Zatem jaki jest początek jego historii? Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia wydawnictwo Zysk i S-ka przygotowało książkę „Chłopiec zwany Gwiazdką”. Niezwykłą, ponieważ przedstawiającą tak dobrze znaną nam postać od innej strony. Wyjątkową, bo pełną klimatu magii.

ZARYS FABUŁY:
W starej, jednopokojowej chatce mieszka mały Mikołaj – chłopiec zwany Gwiazdką. Wraz ze swoim ojcem wiedzie bardzo ubogie życie, wyzbyte pieniądza, za to przepełnione miłością. Pewnego dnia w progach jego domu pojawia się mężczyzna z bardzo nietypową propozycją. W zamian za wykonanie pracy dla samego króla, Mikołaj i tata mieliby już nigdy nie zaznać ubóstwa i głodu. Skuszony atrakcyjną propozycją drwal zostawia syna samego mierząc się z zadaniem, którego wykonanie wydaje się nieosiągalne. Musi odszukać Elfi Jar, w istnienie którego wciąż tak wielu po prostu nie dowierza. Jedenastoletni Gwiazdka trafia pod opiekę okrutnej ciotki i tu, gdzie jego szczęście dobiega końca, rozpoczyna się przygoda, której finału nie jest w stanie przewidzieć. Bo magia, w którą szczerze się wierzy, może zdziałać cuda, a dobro zawsze zostaje nagrodzone.

ANALIZA:
Wątły, biedny, za to dzielny, odważny i szczęśliwy. Chłopiec zwany Gwiazdką potrafiący cieszyć się lalką wykonaną z rzepy czy chwilami spędzanymi u boku ukochanego taty. To właśnie on – sam Mikołaj, stojący na początku długiej drogi, która odmieni jego los. Półsierota przyjaźniący się z myszką, wierzący w to, że elfy istnieją naprawdę.

Malutka chatka, ciepło bijące z serca i prószący wokół śnieg. Przygoda, podczas której napotyka się postaci pozornie nieistotne, a jednak ostatecznie mające ogromne znaczenie. Klimat tej powieści, jej urok i magia sprawiają, że człowiek całym sobą przenosi się na finlandzką ziemię, gdzie stając u boku małego chłopca otwiera się na jego historię. Baśniowa, skąpana w miłości, kontrastująca dobro i zło, unaoczniająca konsekwencje, które człowiek ponosi za swoje czyny. Stawiająca na te najcenniejsze wartości przewyższające materialne dobra. Niosąca rozrywkę i przesłanie, liczne morały jakże przydatne i warte przemyślenia w szczególności teraz, w okresie zbliżających się świąt.

„Chłopiec zwany Gwiazdką” to opowieść o Mikołaju, jednak nie tym, który siedzi w eleganckich saniach i nienagannym, czerwonym stroju. To niosąca przekaz historia, która przenosi wyobraźnię w przyjemny, owiany niezwykłą aurą świat małego chłopca, przypominając o tym, że nie prezenty i ogrom jedzenia jest podczas świąt najważniejszy, a rodzina i wspólnie spędzony czas. Książka uczy tego, że materialne dobra nie są warunkiem koniecznym do pozyskania szczęścia. Życie w zgodzie z sumieniem, bycie grzecznym, odważnym i pracowitym pomagają osiągnąć o wiele więcej aniżeli kłamstwo, gniew i chciwość.

PODSUMOWANIE:
Pięknie napisana, ładnie wydana, z połyskującą obwolutą i sympatycznymi rysunkami w środku. Nie zawaham się powiedzieć, że „Chłopiec zwany Gwiazdką” to jedna z lepszych historii świątecznych dedykowanych dzieciom. To pomysł na udany prezent pod choinkę, ale i na podarunek przed Bożym Narodzeniem, by w towarzystwie bliskich wczuć się w niezwykły klimat obecnych dni. Powieść, od której trudno się oderwać, książka, która przenosi starszego czytelnika w świat niewinnej, dziecięcej fantazji. Polecam z całego serca, małym i dużym. Spędzonego u jej boku czasu nie pożałujecie.


moja ocena: 8/10
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 268
data wydania: listopad 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. 
 

6 komentarzy:

  1. Pomysł na prezent rzeczywiście dobry, widać, że porządnie wydana a i recenzja zachęca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak opisałaś tę książkę, że czuję z Twojej recenzji samą magiczną aurę.
    Idealna na prezent. Idealna do domowej biblioteczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa i przecudnie wydana <3
    Chętnie przeczytam, świąteczne książki zawsze mi się podobają :)
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pojutrze się przekonam, czy wygrałam tę książkę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że to wspaniała książka dla dzieci, ale nie tylko. Książki mają czarodziejską moc niesienia uśmiechu, wierzę w to, że i tak sprawia radość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie, zapisuję sobie tytuł :)

    OdpowiedzUsuń