poniedziałek, 26 grudnia 2016

"Chłopak z sąsiedztwa" - Kasie West. Kiedy przyjaźń przestaje wystarczać.


„Problem w rozmowie z jego bezcielesnym głosem polegał na tym, że straciłam czujność. Tak jakbym nie rozmawiała z nikim konkretnym, a po prostu z niebem.”

Miłość nie zawsze rozpoczyna się od pierwszego spojrzenia, chociaż za każdym razem potrafi zaskoczyć. Przyjaźń damsko-męska nie musi oznaczać dążenia do głębszego uczucia, choć bywają ludzie, którzy twierdzą, że takowa się nie zdarza. Człowiek chwilami potrafi powiedzieć jakie emocje tkwią w jego wnętrzu, niemniej jednak bywa i tak, że pozostaje bezbronny wobec nadchodzących doświadczeń, badając je i ucząc się ich akceptacji. Co z tym wszystkim ma wspólnego książka „Chłopak z sąsiedztwa” autorstwa Kasie West? Zapraszam na recenzję nowej powieści młodzieżowej, ponoć najbardziej oczekiwanej przez blogerów historii tegorocznej jesieni.

ZARYS FABUŁY:
Wychowywana bez matki Charlie Reynolds dorasta u boku ojca, trzech starszych braci i częstego bywalca jej domu - Bradena – chłopaka zza płotu. Kochająca sport, szybką jazdę samochodem i wygłupy z rodzeństwem nie ma w sobie nawet krzty kobiecości, bo jak tu ją w sobie odnaleźć otaczając się samymi mężczyznami? Nadchodzi jednak czas zmian…

Kiedy Charlie dostaje kolejny mandat za przekroczenie prędkości, tata, z zawodu policjant, postanawia dać jej nauczkę i rzuca jej wyzwanie. Musi sobie zarobić na jego spłatę. Postawiona pod murem dziewczyna trafia do eleganckiego sklepu z ubraniami, a tam otwiera się przed nią nowy rozdział życia. Jednakże fizyczna metamorfoza nawet nie dorasta do pięt tej, która tworzy jej w jej wnętrzu. Nastolatka zaczyna bowiem uświadamiać sobie to, że Braden przestaje być dla niej wyłącznie przyjacielem. Jest w nim zakochana. Tylko czy on dostrzeże w niej kogoś więcej, aniżeli przyszywaną siostrę?

ANALIZA:
Młodziutka, dopiero co wkraczająca w dorosłe życie, odważna, kochająca sport i obawiająca się litości chłopczyca. Taka właśnie jest główna bohaterka powieści, która ma w sobie więcej z faceta, niż dziewczyny… Do czasu. Sympatyczna, prowokująca do uśmiechu, ale i mająca swoje słabości. Bardzo naturalna i prawdziwa. Nieprzejaskrawiona postać, w której istnienie z łatwością można uwierzyć.

Podobne zdanie mam na temat Bradena, który okazuje się być przystojnym, chociaż niewychwalanym pod niebiosa bohaterem. Próbujący zmierzyć się z nową sytuacją musi przejść przez turbulencje związane z niepewnością, która go przerasta. Obojętny i zazdrosny, zabawny i smutny, dorosły mężczyzna i nieśmiały chłopak w jednym. Autorka postawiła na prostotę, na rzecz której odrzuciła koncepcję kreowania ideałów. Kiedy na scenę wkraczał więc Braden, moje serce nie przyspieszało, niemniej jednak bawiłam się całkiem dobrze obserwując z daleka jego poczynania i kolejne etapy pozwalające obrać mu właściwy tor.

Nie jest inaczej, jeżeli chodzi o akcję książki, której brak mało realnych zbiegów okoliczności. Płynąca miarowym rytmem, niegalopująca, nieobciążająca emocjonalnie, lekka, aczkolwiek wyzbyta nudy i monotonii. Naturalna historia, którą przeżywa się tak, jakby ukradkiem zerkało się na podwórko sąsiada. Fajna przygoda spędzona w towarzystwie gromadki wesołych łobuzów, love story, które rozgrzewa, ale nie przegrzewa, zaś czytelnik musi trochę się naczytać, by dojść do wyczekiwanego momentu.

Pod płaszczem przebudowywanej relacji głównych bohaterów kryją się także ich problemy rodzinne. Niewywlekane co rusz na światło dzienne, a jednak mające miejsce. Nie obserwujemy więc demonów przeszłości, których nie da się pokonać, choć zarówno Braden jak i Charlie muszą zmierzyć się z niełatwymi sytuacjami stawianymi przez codzienność. Jest śmierć bliskiej osoby i jest też odbierająca poczucie bezpieczeństwa przemoc. A wszystko w odpowiednich dawkach tak, by nie było za mocno i by nie ucierpiał na tym wszystkim główny wątek.

PODSUMOWANIE:
Lekka, rozczulająca, utrzymana w pozytywnej aurze naznaczonej znośnymi ciosami losu, bo przecież bez nich życie nie byłoby życiem. Wyzbyta wielkich namiętności, historia o mierzących się z niespodziankami losu nastolatkach. Może nie dla dojrzałych czytelniczek, ale dla młodzieży zaczytującej się w powieściach nurtu New Adult. O początkach wyjątkowej miłości młodych ludzi – dla młodych ludzi. Polecam jako przyjemne oderwanie się od ciężkich lektur.

moja ocena: 7-/10
wydawnictwo: Feeria Young
ilość stron: 350
data wydania: październik 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję księgarni internetowej Tania Książka.pl.
 http://www.taniaksiazka.pl/?gclid=Cj0KEQjwxLC9BRDb1dP8o7Op68IBEiQAwWggQK7uO9nwi78H8UiN-oiDXmNZtTo-o5oGy4Y8kAB1hScaAmsd8P8HAQ&gclsrc=aw.ds

13 komentarzy:

  1. Pięknie napisałaś o tej książce. A ja mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. O mój pierwszy patronat. :D Książka fajna pod względem, jak sama napisałaś, że jest taka naturalna, realistyczna, życiowa. Zresztą chyba sama nawet podobną recenzję do twojej pisałam.
    Nie zachwyca aż tak, ale jest całkiem fajna. I ma fajne barwy okładki. :)
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak trafię na tę powieść to mam zamiar ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie mam zamiar tę książkę przeczytać, kiedyś pomiędzy jakimiś cięższymi tematycznie. Widać, że jest lżejsza i z młodymi bohaterami - nada się :)
    Cieszę się, że nie ma w niej jakiś wielkich namiętności to na wielki plus! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się z chęcią skuszę, lubię takie książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz mam ochotę na romanse więc w końcu mam powód żeby sięgnąć a nie ciągle odkładać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. juz o niej slyszalam i z checia by mrzpeczytala :) pozdrawiam i zparaszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu chcę przeczytać tą książkę, ale zawsze brakuje mi czasu, może w nadchodzącym roku w końcu uda mi się nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Chłopak na zastępstwo" i bardzo dobrze tę powieść wspominam.
    Wydaje mi się, że i w tym przypadku byłabym oczarowana, więc chętnie po nią sięgnę.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasie pisze bardzo lekkie, proste i ciepłe książki, bardzo lubię sięgnąć po jej książki dla oderwania od rzeczywistości :)

    www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie napisałaś! Szukam jej już w Matras ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja dojrzała czytelniczka chętnie poznam chłopaka z sąsiedztwa. I dobrze, ze w powieści nie ma ideałów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od jakiegoś czasu mam wielką ochotę ją przeczytać ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń