czwartek, 28 stycznia 2016

"Tu i teraz" - Ann Brashares


„Chcę coś poczuć. Naprawdę chcę. Ale doświadczam jedynie braku, wyłącznie pragnienia i tęsknoty tam, gdzie nie ma niczego. Czuję się tylko samotna.”

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak za kilkadziesiąt lat będzie wyglądało ludzkie życie? Jeszcze więcej elektroniki, nowoczesnych technologii, ułatwień… Krótko mówiąc będzie wygodniej. Ale czy aby na pewno? A co, jeżeli Ziemia nie udźwignie już dłużej ciężaru nadmiernej ingerencji człowieka w jej los? Brak lasów, zanieczyszczenie, zmiany klimatu mogą rozzłościć żywioły, a wybuchające epidemie zdziesiątkują ludzkość. Co wtedy? Wyobraźcie sobie, że w takim momencie dla ocalałych jedynym ratunkiem może okazać się powrót do przeszłości. I to nie tylko poprzez zasięgnięcie dawnych zwyczajów i nawyków, ale dosłowne przeniknięcie do świata, w którym jeszcze wszyscy tkwią w poczuciu beztroski i bezpieczeństwa - do tu i teraz, czyli do naszej teraźniejszości. Macie ochotę na odrobinę science fiction z zabłąkaną, ale odważną bohaterką na czele? Zatem poznajcie moją recenzję nowej powieści Ann Brashares.

Prenna James, szesnastoletnia dziewczyna, wiedzie z pozoru zwyczajne życie przeciętnej nastolatki. To jednak efekt żmudnych praktyk funkcjonowania w teraźniejszości, bo pod przykrywką uczęszczającej do szkoły uczennicy kryje się zagubiona istota z przyszłości. Otóż koniec XXI wieku staje się dla Ziemi apokalipsą, podczas której szerząca się wzdłuż i wszerz pandemia morduje ludzkość. Pozostają tylko nieliczni, a jedynym ratunkiem dla tych, którzy przetrwali, okazuje się czasowa podróż wstecz. Ocalała grupa imigrantów, pośród których jest właśnie Prenna, trafia do roku 2010. Jednak podstawowym warunkiem możliwości ich pobytu w tu i teraz jest przestrzeganie surowych Zasad. Nie korzystaj z pomocy medycznej, nie opowiadaj o tym, co cię spotkało i nie nawiązuj bliskiego kontaktu z ludźmi spoza swojej grupy… Czy to jednak takie łatwe? Dziewczyna już wkrótce przekona się o tym, że łamanie reguł bywa kuszące, a posadami jej rzeczywistości wstrząśnie przystojny chłopak Ethan Jarves, który otworzy jej oczy na to, czego dotąd nie dostrzegała.

Ludzka ingerencja w dobro natury w końcu spotyka się z odwetem. Przenoszona przez komary pandemia niszczy to, na co tak długo pracowaliśmy. Ginie nasza rasa. Czy aby na pewno tego chcemy? Czy można zmienić bieg wydarzeń? Prenna to jedna z tych, którym udaje się przetrwać. Nie jest zmutowanym osobnikiem, a człowiekiem – z tą różnicą, że jej układ odpornościowy, ze względu na dorastanie w innych czasach, z pewnością nieco różni się od naszego. Trafiając do roku 2010 dziewczyna dostaje szansę na życie, a jednak o swobodzie i wolności może powiedzieć niewiele, bo chociaż mijają cztery lata i na pozór wszystko wydaje się piękne, jednym z zakazów jest biski kontakt z człowiekiem z teraźniejszości. A czy unikanie osób, pośród których się przebywa, jest w ogóle możliwe? Surowa grupa nadzorcza cały czas kontroluje poczynania tych, którzy odbyli podróż wstecz. Kiedy więc na horyzoncie pojawia się Ethan, a Prenna uświadamia sobie to, że nie jest jej obojętny, wybucha burza, która zniszczy utrzymywany porządek i wyjawi prawdy, dotąd zaszufladkowane i pilnie strzeżone, by nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Główną bohaterką książki Ann Brashares zostaje szesnastoletnia dziewczyna, której przyszło doświadczyć za dużo, jak na jej wiek. Stawiając niepewne kroki w nieznanej jej dotąd rzeczywistości ostrożnie bada teren, a jednak z czasem zaczyna poznawać smak zakazanego owocu. W jej życiu pojawia się bowiem Ethan, wyrozumiały i otwarty na innych ludzi chłopak. Zarówno on, jak i ona, podążają po chwiejnym gruncie tworząc całkiem zgrany duet. A jednak autorka książki nie stworzyła z nich superbohaterów mogących jednym skinieniem palca zbawić świat i pokonać wroga, przez co fantastyczna otoczka powieści staje się nieco bardziej przyziemna i realna. By nie zrozumieć opacznie streszczenia warto pamiętać o tym, że powieść „Tu i teraz” to nie paranormal romance. Chociaż pojawia się tutaj zalążek uczucia, nie spodziewajcie się wybuchów namiętności czy wyjątkowo miłosnej aury unoszącej się w powietrzu. Jest zakazana relacja łącząca młodych ludzi, ale ich wspólne chwile naznaczone górnolotnymi emocjami często zagłuszane są niebezpieczeństwem. Stąd książka to raczej science fiction, gdzie pośród walki o przetrwanie i wiary w to, co słuszne i prawdziwe, plącze się zagmatwany, trudny, niebanalny i niepewny związek.

Autorka zbudowała ciekawą i nietuzinkową fabułę. Uruchomiła wyobraźnię kreując tragiczną wizję świata i przy okazji stworzenia książki dla młodzieży zwróciła uwagę na to, że często nie zastanawiamy się nad tym, jak będzie wyglądała Ziemia za kilkadziesiąt lat. Może warto o tym pomyśleć, bo lekceważenie natury może zaowocować śmiercionośną apokalipsą, a fantastyczne wyobrażenie tutaj pokazane okaże się przepowiednią. Bardzo cenię oryginalny pomysł na wymykającą się z oklepanych ram akcję. Zaskakujące wydarzenia, przypadający do gustu bohaterowie – czy zatem jest coś, co mogłabym uznać za minus? Osobiście być może zażyczyłabym sobie nieco więcej miłości i odrobinę innego zakończenia, jednak to przecież nie ja jestem autorką i pozostało mi tylko docenić koncepcje, w które Ann Brashares tchnęła życie.

Pod względem płaszczyzn czasowych, akcja skupia się przeważnie na teraźniejszości. Pomimo tego, że główna bohaterka przybyła z przyszłości, to jednak autorka nie poświęciła odległej epoce zbyt wiele uwagi. Jej wyraźnym elementem są bowiem ludzie oraz ich doczesne życie, a to, jak wiadomo, odbywa się tu i teraz.

Podsumowując, „Tu i teraz” to interesująca propozycja dla fanów science fiction, a idąc nieco głębiej – zdecydowanie dla młodzieży i bardziej dla dziewczyn, aniżeli chłopaków. Jeśli lubicie wyszukane scenariusze i nie boicie się stanąć oko w oko z trudną do zaakceptowania przyszłością, to coś dla Was.

moja ocena: 4+/6
wydawnictwo: YA!
Ilość stron: 239
data wydania: styczeń 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!
 

4 komentarze:

  1. Jestem ciekawa wizji przyszłości przedstawionej w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie podoba mi się połączenie science fiction i powieści dla młodzieży. ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to wszystko brzmi super, lubię sci-fi ^_^ Kiedyś sięgnę na pewno! ^_^

    OdpowiedzUsuń