sobota, 25 października 2014

"W niewoli seksu" - K.S. Rutkowski

 
Tak się złożyło, że ostatnio miałam okazję recenzować sporą ilość bajek. Przepełnione niewinnością i magiczną aurą barwiły moje myśli tysiącami tęczowych kolorów. Jakże ogromną odmianą była więc dla mnie książka „W niewoli seksu” napisana silną, męską dłonią. Niechże nie zmyli Was jednak tytuł. To nie jest powieść erotyczna, a zbiór opowiadań. Różni ludzie, różne scenerie i jeden wspólny motyw – seks. Byłam więc ogromnie ciekawa jak tego typu sprawy rozpatrują mężczyźni, bo takowym jest autor i takowymi są także główni bohaterowie tejże książki. Na wstępie powiem tylko tyle, że ta pozycja literacka ma w sobie coś bardzo wyjątkowego.

Ostatnio na rynku literackim pojawiło się wiele powieści erotycznych. Rozlegle opisywane sceny aktu miłosnego podbijają serca wielu kobiet. Tymczasem polski autor, K.S. Rutkowski, oferuje coś całkiem odmiennego. Zbiór opowiadań, w których głównym motywem jest i zarazem nie jest seks. Jakże to rozumieć?  To właśnie on odgrywa tutaj najistotniejszą rolę, ale samym autor nie rozwodzi się nad jego opisem zbyt obszernie.

Mężczyźni – to właśnie z ich perspektywy pokazywany jest seks. Służący jako narzędzie zdrady, podrywu, własnego zaspokojenia, ale także jako symbol niezgody. Jeden akt, a jakże wiele może mieć twarzy. Te twarze ukazuje właśnie K.S. Rutkowski prezentując różne scenariusze, które przecież mogły mieć miejsce i zapewne nieraz miejsce mają. Dookoła nas pełno ludzi, w których życiu seks zadecydował o takim, a nie innym biegu wydarzeń. To właśnie w tej książce spotkamy mężczyznę, który zdradzając swoją żonę zarazem nie wyobraża sobie bez niej życia. Albo też i takiego, który dochowując wierności, nie potrafi dłużej żyć słuchając nieustannych oskarżeń o ukryte romanse.

„W niewoli seksu” to odważny zbiór opowiadań o prawdziwym życiu, nieraz brutalnym i obłudnym. To historie o ludziach, którzy ulegli zbyt łatwo – wdziękom, zachętom czy też i kłamstwom. Czy było warto? O tym musicie przekonać się sami.

K.S. Rutkowski używa ostrego, męskiego języka. Nie zastanawia się nad tym, czy aby na pewno wypada coś napisać. I właśnie to w jego opowiadaniach jest takie wyjątkowe. Bo niezakamuflowane, a prawdziwe. Owa książka nie jest obszernym tomem, a każda historia liczy po kilka stron. Czyta się więc szybko i co najważniejsze, ów zbiór przypadnie do gustu nawet tym, którzy niezbyt przepadają za literaturą ze względu na ilość czasu, jaką należy poświęcić na pochłonięcie danej książki. Tutaj jest inaczej. Ten zbiór opowiadań można w dowolnym momencie odłożyć na półkę, a w wolnej chwili po niego wrócić, chociaż w moim wypadku tak nie było, bo zaciekawiona tym, co będzie dalej, przeczytałam całość jednego dnia.

Autor nie skupia się na długich opisach. Pisze konkretnie, ciekawie i nie owijając w bawełnę. Stąd też w tak krótkim czasie można poznać naprawdę wiele interesujących historii. A co jest w tej książce najlepsze? Zakończenia – nieraz zaskakujące, czasami brutalne, ale zawsze dobre.

„W niewoli seksu” to coś, co polecam osobom nieobawiającym się brutalnej rzeczywistości, jaka wkroczyła w karty literatury. Wrażliwym kobietom poszukującym typowo erotycznej książki radzę nie szukać tego w tym zbiorze opowiadań. To całkiem odmienny rodzaj literatury, chociaż także o seksie.
Dzięki temu autor napisał coś zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, bo zarówno jedni, jak i drudzy mogą stać się zadowolonymi bądź też niezadowolonymi odbiorcami tej książki. Ciekawe jest w niej jednak to, że raczej nie pozostanie ona obojętna. Albo się spodoba, albo też nie, a każdy jej czytelnik będzie miał o niej wyrobione własne zdanie. Mi się spodobało, bo było inaczej niż zwykle. Przeczytałam wiele książek erotycznych i taka wstrząsająca odmiana była dla mnie naprawdę odświeżająca. Chętnie przeczytałabym więcej.

Moja ocena – 3,5/5

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014 (data przybliżona)
ISBN: 9788379421725
Liczba stron: 136

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję autorowi.
 

1 komentarz: