piątek, 22 grudnia 2017

"Siła, która ich przyciąga" - Brittainy C. Cherry.
Czy lód i ogień mogą istnieć na tej samej powierzchni?


„-Samotność jest złym doradcą – odparł Graham, siedząc na skraju łóżka. – Jest toksyczna, przeważnie zabójcza. Zmusza ludzi do wiary, że lepiej by im było z samym diabłem niż samotnie, ponieważ bycie samemu oznacza porażkę.”

To nie będzie zbyt oryginalna recenzja, opinia jakich na temat tej książki przeczytacie wiele. Ale że przeciwieństwa lubią się przyciągać, macie przed sobą parę zdań na temat powieści niezwykłej, takiej z kolei, której nie znajdziecie wszędzie. Brittainy C. Cherry nieraz udowadniała mi, że prozą potrafi zatrząść moim sercem. Czy udało się jej to także i tym razem? Zapraszam Was na recenzję czwartego tomu serii Żywioły – Siła, która ich przyciąga”.    
 
ZARYS FABUŁY
Podczas gdy Graham Russell kroczy przez życie przepełniony wyrachowaniem, goryczą i nienawiścią, Lucy potrafi dostrzec dobro w każdym człowieku, przynosząc spokój i nadzieję. Podczas gdy on zatracił zdolność kochania, ona z sercem na dłoni przedziera się przez mury smutku i odrzucenia.

Spotykają się na pogrzebie, jednak okazuje się, że pomimo dzielących ich różnic coś, a raczej ktoś ich łączy. I choć ich relacja nie ma dobrego początku, być może będzie miała dobry koniec, pomimo tego że wiedzą, iż nigdy nie powinno scalić ich uczucie. Bo dane im było roztrzaskać się o skały.

CAŁKOWITE PRZECIWIEŃSTWA
Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację naprzemiennie przejmowaną, co nietrudno się domyślić, przez Lucy i Grahama. A w tym wypadku to naprawdę duży plus, bo dobrze wejść choć na chwilę w umysł postaci tak skrajnie od siebie różnych. Może i w przypadku kobiety obyłoby się bez takiego literackiego zabiegu, bo uzewnętrzniająca każdą swoją myśl, gadatliwa, pomocna, nieustraszona i przepełniona ciepłem świrnięta hipiska niczego w sobie nie tłumiła. Jeśli chodzi jednak o Grahama, ten typ nie tak łatwo dałby się poznać. Zimny, niegrzeczny, opryskliwy i ekstremalnie powściągliwy jeśli chodzi o emocje i gesty. Polubiłabym ich oboje, choć nie od razu. Kwiaciarka i autor bestsellerów zabrali mnie do środka napędzanej wrażeniami lokomotywy.

AKCJA BUDOWANA NA EMOCJACH
Rozmowy o życiu, o nadziei, o tkwiącej w sercu przeszłości, do której i on i ona mogliby mieć pretensje. Opieka nad dzieckiem, niewinnym, a już niesprawiedliwie w połowie opuszczonym. Pasja związana z kwiatami i praca nad pisaniem książki, opierająca się nie tylko skupieniu, ale przede wszystkim na lubiącej umykać wenie. I rodzące się powoli uczucie, wymagające poznania, czasu, wypowiedzianych i niewypowiedzianych słów. Właśnie te elementy budują akcję książki i choć kolejne newsy nie wyskakują jak królik z kapelusza magika, nie potrzeba ponadprzeciętnych wydarzeń, by stworzyć książkę z angażującą fabułą. Autorka postawiła na emocje i nie zawiodła.

O MIŁOŚCI SERCA, NIE CIAŁA – ALE NIE TYLKO
Nie spotkacie tutaj miłości na pokaz uzewnętrznionej, uczucia o wyraźnym kształcie, namiętności czy romantycznych gestów. A na pewno nie na początku. To nie ten typ książki, w której umięśniony mężczyzna na okładce zwiastuje ostry seks kipiący z co drugiej strony. Absolutnie nie. Brittainy C. Cherry daje w zamian za to piękne słowa, takie, które wypowiedziane nie tylko wlatywałyby do jednego ucha i wylatywały drugim, ale po prostu pozostały na dłużej. To historia nieschematyczna, choć z przewidywalnym finałem, angażująca, częstująca nadzieją. I nie ma tutaj banalnych decyzji, są popełniane błędy i konsekwencje wyborów. Bo to nie tylko książka o miłości, ale także o przyjaźni, istocie dzieciństwa, śmierci i o tym, że nie oczekując niczego w zamian dostaje się najwięcej.

PODSUMOWANIE
Czy to najlepszy tom serii Żywioły? Trudno mi powiedzieć, bo poprzednie podobały mi się równie mocno. Żeby była jednak jasność, to poruszająca, emocjonująca i warta poznania historia, moja książka miesiąca, której i Wam nie radzę sobie odpuszczać – bo stracicie szansę na wyborną, literacką ucztę. Niesztampowa, akcentująca istotę miłości wypływającej z serca, zaś spychająca na bok fizyczne pociągi. Dla wielbicielek powieści różnych gatunków literackich, bo mam wrażenie, że każdy odnajdzie tutaj coś dla siebie (no może poza fankami krwawych horrorów).

wydawnictwo: Filia
kategoria: romans, powieść obyczajowa
ilość stron: 327
data wydania: listopad 2017 

Seria Żywioły:
Siła, która ich przyciąga


Tę książkę oraz inne nowości możecie znaleźć na stronie TaniaKsiazka.pl, w księgarni internetowej, która przeznaczyła niniejszy egzemplarz do recenzji. 
 http://www.taniaksiazka.pl/?gclid=Cj0KEQjwxLC9BRDb1dP8o7Op68IBEiQAwWggQK7uO9nwi78H8UiN-oiDXmNZtTo-o5oGy4Y8kAB1hScaAmsd8P8HAQ&gclsrc=aw.ds

10 komentarzy:

  1. Bardzo chcę poznać tę serię, tylko czasu na wszystko brak.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skądś to znam. W szczególności brak go teraz, kiedy praca przed świętami wre.

      Usuń
  2. Kolejna seria, której jeszcze nie poznałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję ją poznać, naprawdę się nie wahaj. Rewelacja.

      Usuń
  3. Czytałam ją już jakiś czas temu i podobała mi się nawet mimo przewidywalnej fabuły ;) Lubię styl tej autorki, a powieść pochłonęłam chyba w jeden dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam jej prozę i z książką miałam podobnie. Pochłonęłam ją w bardzo krótkim czasie. Czasami, by powieść była dobra, wcale nie musi być jakoś wybitnie zaskakująca.

      Usuń
  4. Słyszałam dużo o tej autorce i o tej serii, więc muszę w końcu się za nią zabrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie pożałujesz. Brittainy tworzy naprawdę piękne historie.

      Usuń
  5. O tak, tak, to coś dla mnie. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie sięgnij :)

      Usuń