piątek, 1 grudnia 2017

"Wszystko razem" - Ann Brashares.
Jaki tutaj bajzel!


„Tak więc Ray nie poznał Sashy poprzez żaden ze zwykłych kanałów. Czuł jednak, że zna ją w dawniejszy i głębszy sposób.”

Nie czytałam Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów, więc już na wstępie zaznaczam, że nie mam porównania, ale główna konkluzja, jaka przychodzi mi do głowy po zapoznaniu się z nową powieścią Ann Brashares jest taka: jeśli szukacie książki dziwnej, właśnie ją znaleźliście. Zawiłe rodzinne relacje, piętnujące konflikty, przyjaźń, miłość i spotkanie po latach. Czego spodziewać się po tej powieści? Zapraszam na recenzję.
 
ZARYS FABUŁY
Sasha i Ray dzielili w przeszłości ten sam pokój, te same zabawki, a nawet to samo łóżko. Teraz każdego lata spędzają czas w tym samym, starym domu. Łączy ich zawiła rodzinna relacja, choć nie są ze sobą spokrewnieni w żaden sposób. Ale co najdziwniejsze, Sasha i Ray nigdy się nie spotkali i tylko otaczające ich przedmioty są dla nich dowodem wzajemnego istnienia.

Teraz nadszedł czas zmian. Ścieżki  tych dwoje będą musiały się przeciąć. Tego, co się stanie, z pewnością nie mogli przewidzieć.

TEGO NIE PRZEGAPCIE!
Książka rozpoczyna się krótką ściągą dotyczącą objaśnienia położenia poszczególnych postaci. Zazwyczaj uznaję coś takiego za zbędny dodatek, w tym przypadku jako konieczność, a i tak miałam problemy z połapaniem się kto tak naprawdę jest tutaj kim.

SASHA, RAY I INNI
Jak się okazuje, sięgałam po tę publikację z nieco mylnymi wyobrażeniami. Przypuszczałam, że głównymi bohaterami powieści są Sasha i Ray, więc jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy co rusz na pierwszym planie przewijały się Emma, Mattie oraz Quinn – trzy siostry. Autorka postawiła na wszechstronny obraz całej historii nie czepiając się wyłącznie jednej perspektywy. W efekcie czytelnik zyskuje większe możliwości, ale też przez długi czas tonie w chaosie, z którego nie tak łatwo się wygrzebać.

TO NIE JEST DO KOŃCA LOVE STORY
Nie myślcie o tej książce jako o love story. Miłość owszem, jest, ale jako jeden z elementów niełatwej układanki. Autorka pięknie pokazała, jak wielki wpływ na dzieci mają wybory rodziców, jak krzywdzące mogą one być i jak ogromny mogą mieć zasięg. Może i nieco przesadziła gmatwając wszystko do tego stopnia, że na pewno nie można mówić o utartym schemacie. Nie powiem więc, że historia tej książkowej rodziny jest wielce wiarygodna, ale nie można odmówić jej oryginalności. Jeśli macie ochotę na coś ZUPEŁNIE innego, powinniście wziąć to pod uwagę.

SŁOWO NA TEMAT STYLU
Nie do końca odpowiada mi styl, jakim została napisana ta powieść. Sporo tutaj opisów, mniej dialogów – a ja zazwyczaj preferuję sytuację wprost odwrotną. Mam ambiwalentne uczucia także względem finału, który z jednej strony mnie zaskoczył, z drugiej czegoś mi w nim brakowało.

PODSUMOWANIE
To opcja do rozważenia dla poszukiwaczy nietypowych powieści młodzieżowych. Autorka wyszła naprzeciw z bardzo ciekawym i oryginalnym pomysłem, który według mnie został stłumiony przez panujący w książce chaos. Spora ilość bohaterów, jak na tak zagmatwaną sytuację, odebrała mi przyjemność poznawania tej historii i kiedy wbiłam się w jej rytm, byłam już bliżej końca niż początku. Ukończyłam więc tę książkę, jak i ukończę recenzję wielkim znakiem zapytania, pod którym stawiam twórczość Ann Brashares. Myślę, że dam jej jeszcze kiedyś jedną szansę, by zyskać szerszy pogląd i przekreślić jej twórczość na zawsze bądź stwierdzić, że jednak oprócz posiadania dobrych pomysłów potrafi także wykorzystać potencjał.

wydawnictwo: YA!
kategoria: powieść młodzieżowa, Young Adult
ilość stron: 318
data wydania: listopad 2017

Do książki dołączony był list Sashy i zdjęcie :)

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!
 Znalezione obrazy dla zapytania ya! wydawnictwo

21 komentarzy:

  1. Też bardziej odpowiadają mi w książce dialogi, więc szkoda, że jest tutaj tyle opisów. Nie wiem czy zabiorę się za tę książkę, może kiedyś i wtedy sprawdzę jak czyta mi się książki tej autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ani nie odradzam, ani nie polecam. To oryginalna, ale jak wspominam - nieco chaotyczna historia. Może Ty lepiej się w niej połapiesz- jeśli spróbujesz :)

      Usuń
  2. Ja chyba się nie skuszę chaos i opisy mnie odstraszają.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety są nieodłącznym elementem tej historii i moim zdaniem to jej zaszkodziło.

      Usuń
  3. Lubię twórczość tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie książka może Ci się spodoba. Ja potrzebuję więcej powieści jej autorstwa, by móc sobie wyrobić na temat jej prozy konkretne zdanie.

      Usuń
  4. Wielość opisów na rzecz podbierania dialogów mnie akurat nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiem razie jedną przeszkodę pokonasz bez problemów. Pozostał jeszcze chaos towarzyszący tej historii - ale może akurat Ty połapiesz się w tym lepiej.

      Usuń
  5. Nie lubię chaosu, więc odpuszczę sobie czytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię. Chaos niestety wyrządził tutaj wiele szkód, bo sam pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy.

      Usuń
  6. Nie jestem przekonana do tej książki, ale może kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię :) I nie będę Cię do niej przekonywać, bo i na mnie zrobiła przeciętne wrażenie.

      Usuń
  7. Nie lubię takiego chaosu. Może innym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, bo ja mam podobnie. I wcale się nie dziwię, że nie ciągnie Cię do tej książki.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa, jakie wrażenie zrobi ta książka na Tobie :) Ja ukończyłam ją nie do końca usatysfakcjonowana, ale sam pomysł na fabułę całkiem przypadł mi do gustu.

      Usuń
  9. Przewaga opisów nad dialogami i spora ilość bohaterów? Ojj to książka raczej nie da mnie. Jestem wręcz pewna, że nie odnalazłabym się w niej. Nie czytałam żadnej powieści autorki i nie jestem pewna, czy to się kiedyś zmieni. Chociaż kto wie, może jeszcze czymś zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka miała ciekawy i oryginalny pomysł, no ale właśnie z wykonaniem poległa. Za dużo chaosu, bo odbiera przyjemność czytania. Oby się poprawiła, bo dam jej jeszcze jedną, ostatnią szansę.

      Usuń
  10. Niestety nie miałam okazji zapoznania się wcześniej z jej twórczością (przy poprzedniej książce wydanej w Polsce), ale i tak nie bardzo ciągnie mnie do jej książek. Ostatnio omijam książki, które wiem, że mi się nie spodobają. A czuję, że z tą tak może być :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Średnio mi odpowiada ten chaos, szkoda trochę bo miałam tę książkę w planach

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie lubię oryginały, więc czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń