czwartek, 28 grudnia 2017

"Lila i Ethan. Nie kuś mnie" - Jessica Sorensen.
Pozory bywają mylące.


„Używki takie już są. Sprawiają, że ktoś wydaje się zupełnie inny niż w rzeczywistości.”

Proza Jessiki Sorensen jest mi znana nie od dziś. Autorka kupiła mnie bestsellerową książką „Przypadki Callie i Kaydena” i pomimo tego, że nie każda jej powieść absolutnie mnie zachwyca, nie przepuszczam żadnej okazji, która przybliża mi jej pióro. Kiedy więc w zapowiedziach wydawnictwa Zysk i S-ka zobaczyłam tytuł „Lila i Ethan. Nie kuś mnie” wiedziałam, że prędzej czy później zetknę się z tą historią. Nie taka słodka, nie taka banalna. Opowieść o tym, jak łatwo jest spaść na samo dno i o tym, że miłość bywa ratunkiem. Czytujecie książki nurtu New Adult? Zapraszam na recenzję.
 
ZARYS FABUŁY
Podczas gdy z zewnątrz dom Lilii Summers przypominał idealny obraz rodziny, wewnątrz tonął w bagnie. Nie bez powodu piękna, wychowana wedle surowych zasad i ubrana w drogie ciuchy dziewczyna wybrała samotne życie popadając w nałóg. A kiedy w takiej sytuacji u boku brak bliskiej osoby, która poda pomocną dłoń, nałóg bywa śmiercionośny.

Na szczęście na drodze Lili staje Ethan, oferując przyjaźń. Buntownik pochodzący z zupełnie innego środowiska nie mógłby przecież liczyć na nic więcej, zwłaszcza mając na koncie doświadczenia, na wspomnienie których co rusz zapala mu się czerwona lampka.

Ale plany, założenia… i nałogi lubią wymykać się spod kontroli. W jakim kierunku potoczą się losy tych dwoje?

POZORY LUBIĄ MYLIĆ, CZYLI SŁOWO O BOHATERACH
Pozory lubią mylić, także te ukryte w okładkowych streszczeniach. Lila Summer miała być nieskazitelna i jest, ale zaledwie przez chwilę. Przykład bohaterki upadłej, dźwigającej na barkach zbyt ciężki bagaż będący wynikiem chorego, rodzinnego układu. Momentami wyniosła, częściej zbrukana dokonanymi wyborami – nie własnymi, a tymi, które dyktuje jej nałóg. Ethan miał być buntownikiem, ale jest nim zaledwie w teorii. Nie spodziewajcie się przykładu bad boya, bo choć daleko mu do ideału, skrywa we wnętrzu wrażliwe serce i to właśnie ono kieruje wieloma jego posunięciami.

JAK ŁATWO SPAŚĆ NA SAMO DNO, CZYLI KSIĄŻKA NIE TYLKO O MIŁOŚCI
Z jednej strony miałam już styczność z bohaterami rysowanymi na kształt Lilii i Ethana, z drugiej para wydała mi się na tyle wiarygodna, bym mogła ocenić ją na plus. W jej środowisko nie wkradła się słodycz, patetyczne uniesienia, nie wkradł się i banał. Autorka oddała charakter dramatu sytuacji nie doprowadzając do absurdalnych, przez co mało naturalnych metamorfoz, zaś konsekwentnie poprowadziła obrane kierunki pamiętając o tym, że każda reakcja ma swój skutek. Zasugerowała tym samym czytelnikowi historię, w której nie brak trudnych wyborów. Bo to nie jest książka wyłącznie o miłości, ale także o wyboistej drodze pełnej wzlotów i upadków.

PROBLEMY NA PIERWSZYM PLANIE
Jessica Sorensen lubi wplatać w swoje książki tematy trudne, choć oczywiście nie jest sama. Nieraz już przecież sięgałam po historie, których bohaterów dręczyły demony przeszłości. To, co jednak wyróżnia tę powieść to problemy wysuwające się na pierwszy plan, a nieograniczone wyłącznie do mglistego i mało znaczącego tła. Najpierw trzeba je rozwiązać, by móc cieszyć się resztą. A tę resztę stanowi przekształcająca się w miłość przyjaźń, której wcale nie tak spieszno do banalnych, choć przyjemnych uniesień cielesnych.

BOHATEROWIE POPRZEDNIEJ CZĘŚCI
Znajdziecie tutaj także słowo na temat Elli i Michy, którzy przecież budowali fabułę poprzedniej części tego cyklu – Nie pozwól mi odejść. Jeśli jednak nie mieliście okazję śledzić ich losów, nie musicie się przejmować. Ten tom można czytać spokojnie obchodząc się bez znajomości poprzedniego.

PODSUMOWANIE
Autorka nie zawiodła i choć nie przebiła Przypadków Callie i Kaydena, udowodniła kolejny raz, że warto sięgać po kreślone przez nią scenariusze. „Lila i Ethan. Nie kuś mnie” to niesłodka, choć odrobinę przewidywalna, ścielona uzależnieniem i przesłaniem historia, którą pochłonęłam w jeden wieczór. Jeśli szukacie dobrej książki nurtu New Adult, w której nie wszystko przebiega w aurze wybitnie romantycznego klimatu, śmiało sięgajcie po ten tytuł.

wydawnictwo: Zysk i S-ka
kategoria: New Adult
ilość stron: 375
data wydania: październik 2017


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. 
 

18 komentarzy:

  1. Autorka nie przekonuje mnie jakoś szczególnie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłaby mi się spodobać ta książka. Nie znam jeszcze tej autorki, ale zachęciłaś mnie do poznania jej twórczości. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz takie klimaty, jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  3. Ciekawe, czy to będzie pierwsza YA, jaką przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może :) Książka jest dobra, ale jeszcze nie najlepsza. Mimo wszystko bardziej poleciłabym Ci powieści Colleen Hoover (np. "Maybe Someday") lub prozę Mii Sheridan.

      Usuń
  4. Myślę, że przeczytam, ale nie jest to lektura na już.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie powinna Cię zawieść :) Autorka się postarała.

      Usuń
  5. Nie znam książek autorki, ale ta mnie przyciąga do siebie. Piękna okładka też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że nie zawiodłabyś się na niej. Nie jest to jakoś wybitnie mądra powieść, ale potrafi zaangażować.

      Usuń
  6. Przypadki Callie i Kaydena bardzo miło wspominam. Z tej serii na razie przeczytałam pierwszy tom, ale kolejne też będę chciała poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie "Przypadki" wciąż pozostają numerem jeden, ale ta powieść również okazała się udana.

      Usuń
  7. Oh nawet nie skojarzyłam, że ta autorka napisała 'Przypadki...'. Tamtą serię wspominam bardzo miło więc chętnie dam szansę i twmu tytułowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ja zakochałam się w "Przypadkach..." stąd teraz za każdym razem bez wahania sięgam po kolejne premiery tej autorki.

      Usuń
  8. Trochę jestem do tyłu z powieściami autorki, ale mam nadzieję, że w tym roku to nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że warto. Może to nie jest autorka numer, ale pisze naprawdę dobre historie.

      Usuń
  9. Książka juz czeka na mojej półce. Zapowiada się przyjemna lektura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będziesz zawiedziona. I czekam na Twoją opinię :)

      Usuń