wtorek, 7 lutego 2017

"Podziemne miasto" - Przemek Corso. Co kryje polska ziemia?

 
„- Miasto to nie tylko miejsce i daty, ale też ludzie – powiedziała.
Karcz trawił przez chwilę jej słowa.
- Mylisz się – odparł. – Są tylko ludzie. To oni tworzą miejsca, miasta i daty.”

Przed przeznaczeniem nie da się uciec, ono potrafi dotrzeć do każdego zakątka ziemi. Nie trzeba go szukać, ponieważ przychodzi samo. Podobnie jak przygoda, ta fascynująca, ale i niebezpieczna. Ta, która przynosi niezapomniane chwile, ale i niesie ze sobą ryzyko. O tym, że prawdziwe wyzwania czekają na człowieka wtedy, kiedy na pewno się ich nie spodziewa i o tym, jak bardzo enigmatyczne zagadki skrywa polska ziemia ma okazję przekonać się Robert Karcz, młody archeolog, który uciekł przed przeznaczeniem… wpadając prosto w jego łapy. Lubicie literaturę przygodową? Zapraszam na recenzję książki „Podziemne miasto”, pierwszej części serii z Mustangiem.

ZARYS FABUŁY:
Incydent w Egipcie, z którego młody archeolog ledwo uszedł z życiem, uświadomił mu, że powinien na chwilę odpocząć. Zaangażowany w swoją pasję i pracę ryzykował, a cena za najmniejszy błąd mogła okazać się naprawdę wysoka. Za sprawą siostry, nie do końca przekonany do jej pomysłu, trafia więc do Legnicy, gdzie na jakiś czas ma objąć w zastępstwie posadę nauczyciela historii. I chociaż początki okazują się wyzwaniem ponad jego nerwy, a spokojne, polskie miasto wydaje się nudne w porównaniu z ciekawymi tajemnicami skrywanymi przez egipskie zakamarki, Robert nie ma pojęcia, z jakim wielkim odkryciem będzie miał do czynienia. Otóż pewnego dnia pod jego nogami zapada się ziemia, a on, przypadkiem, trafia w miejsce, które na długo zapamięta.

Indiana Jones powraca, z tym, że nasz – swojski. Z historią początkowo niemrawą, niewiele mającą w sobie z angażującej przygody, jednak cały czas podtrzymującą nadzieję na coś lepszego i właśnie ta nadzieja zostaje później nagrodzona.

O BOHATERACH SŁÓW KILKA
Głównym bohaterem powieści został Robert, młody, odważny choć nierozważny archeolog, który chociaż sam w sobie mało ciekawy, trafia w sam środek mocno interesujących wydarzeń. Pościg, biały koń, podziemne pozostałości minionych lat. I pomyśleć, że wszystko zaczyna się od niewielkiego  odkrycia w starej mleczarni, która rozpala w nim pragnienie poszukiwania i wywołuje uśpionego na moment ducha odkrywcy.
 
Przyznam, że pod względem kreacji postaci, autor przeznaczył o wiele więcej barw na te stojące na drugim planie. Dwie kobiety, które nadają akcji smaczku, bo przecież tylko jedna może stanąć u boku głównego bohatera. Charakterystyczny uczeń, który niepozorny i cichy kręci się wokół Roberta nie wiadomo w jakim celu. Są ci, którzy podpalają lont wielkiej przygody i ci, którzy chętnie ugasiliby jej iskrę. A taka mieszanka charakterów tworzy z tej książki przygodówkę naznaczoną także nutą kryminału i romansu.

TŁO I NASZA POLSKA
Lubię powieści, które potrafią zabrać w świat podziemi, skrywanych przez lata skarbów, nieodkrytych dotąd miejsc. Ogromny plus za to, że autor ulokował całą akcję właśnie w Polsce, w dotąd mało znanej mi Legnicy. Nawiązując do wydarzeń z przeszłości zdecydowanie pobudził moją wyobraźnię pozwalając mi uwierzyć w to, jak wiele wartościowych rzeczy może kryć się tuż pod naszymi nogami. Tło, podobnie jak i akcję w drugiej połowie uważam za dwa najbardziej udane elementy tej książki.

Nie można odmówić Przemkowi Corso dobrego pomysłu na tę fabułę. Nie nudziłam się i muszę przyznać, że z czasem wczułam się w klimat poszukiwań przypominając sobie czasy dzieciństwa, kiedy marzyłam o wielkich poszukiwaniach skarbów, niebezpiecznych, a jednak ostatecznie udanych. Ta aura nieznanego, to spojrzenie w oczy przeszłości, to otwarcie grobowca historii – to zdecydowanie mi się spodobało.

PODSUMOWANIE
„Podziemne miasto” to wielka przygoda, a zarazem jej początek, jako że książka stanowi pierwszą część serii. Nie uważam tej powieści za najlepszą w swoim gatunku, a jednak usatysfakcjonowała mnie na tyle, bym bez obaw sięgnęła po kolejny tom. Przemek Corso potrafi rozbudzić głód odkrywcy udowadniając, że by przeżyć coś niesamowitego wcale nie trzeba szukać daleko. Polecam tym, którzy stęsknieni za młodzieńczymi marzeniami o poszukiwaniach skarbu pragną wyruszyć z zapalniczką w ręku po ciemnych zaułkach polskich podziemi. 


moja ocena: 6/10
wydawnictwo: Bernardinum
ilość stron: 352
rok wydania: 2016

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Bernardinum. 
 

11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ksiązki tej serii, są pięknie wydane i naprawdę interesujące:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Oprawa graficzna tej serii zawsze przyciąga oko :)

      Usuń
  2. pomysł na fabułę mi się podoba, z Egiptu na posadę w szkole, niezły przeskok:) Wydanie w grubej oprawie, lubię to:) Pierwsza część serii, czyli warto byłoby się za nią szybko rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zorientowałam, że jest już druga część. Jeżeli więc fabuła Cię przekonuje, sięgaj po nią czym prędzej :)

      Usuń
  3. zaciekawiłaś mnie, fabuła w historią w tle to zdecydowanie coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, moją pasją jest robienie szablonów tematycznych. Jeśli jesteś zainteresowana współpracą i chcesz mieć wymarzony szablon - zapraszam na mojego bloga ronniecreators.blogspot.com ✎ Moje prace możesz zobaczyć w zakładce SZABLONY // PORTFOLIO. Pozdrawiam, Ronnie Weasley ✄

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wydana książka. Wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w sam raz dla wielbicieli wielkich przygód i Indiany Jones'a :)

      Usuń
  6. Bardzo ładne wydanie i ciekawa fabuła - seria zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja tematyka! Chętnie się zapoznam z... całą serią.

    OdpowiedzUsuń
  8. O ta propozycja mnie zainteresowała, dam szansę i przeczytam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń