piątek, 1 kwietnia 2016

"Opowieści Pana Szekspira" - JEDNOŚĆ DLA DZIECI


„Na świecie nie ma rzeczy złych ani dobrych.
Tylko myśl nasza czyni je złymi lub dobrymi.”

Pośród setek tysięcy nazwisk zapisanych na okładkach książek, wyróżniają się takie, które nigdy nie zaginą. Nieśmiertelne, wybitne i zasłużone, brzmią dumnie wypowiadane przez następne pokolenia. Czy jednak tak łatwo wytypować wiodącego prym króla? Być może nie, niemniej słusznym pretendentem do tego tytułu okazuje się William Szekspir, angielski poeta i dramaturg. Chociaż ów pisarz fizycznie odszedł z tego świata czterysta lat temu, wciąż żyje, a wszystko za sprawą pisanego wyobraźnią testamentu, który z chęcią odtwarzamy podziwiając jego kunszt. Czy mielibyście ochotę odbyć podróż wstecz i za pomocą bajek powrócić na lordowskie posiadłości? Czy chcielibyście bliżej przyjrzeć się uczuciu Romea i Julii oraz stawić czoła duchowi Hamleta? Zapraszam zatem do zapoznania się z recenzją książki „Opowieści Pana Szekspira”. Zanurzmy się na chwilę w czasach elżbietańskiej Anglii.

Zwaśnione rody Monteki i Kapuleti stają na przeszkodzie miłości dziewczyny i chłopaka, dla których nawet oblicze śmierci nie okaże się straszne. Rozdzieleni i cierpiący muszą się spotkać, by wyjawić sobie to, jak bardzo się kochają.
Kaprysy i trudny charakter Kasi uniemożliwiają atrakcyjnej Biance realizację własnych marzeń. Młodsza siostra musi czekać na ślub starszej, by w końcu i ona mogła wybrać sobie męża. Chociaż nikt nie chce zawrzeć związku z trudną do zniesienia Kaśką, w końcu pojawia się ktoś, kto ma do zrealizowania całkiem sprytnie obmyślony plan. Czy miłość ujarzmi potwora, który zamieszkał w humorzastej kobiecie?
Zabawny elf Puk zmierza właśnie z magicznym napojem, by podać go ludziom mającym się w sobie zakochać. Jednak niekoniecznie wszystko powiedzie się tak, jakby niektórzy sobie tego życzyli…
Tymczasem popychany w ramiona zła Makbet, ulegając namowom żony i pragnąc władzy, zaczyna popełniać czyny, których nie da się wybaczyć. Tracąc nie tylko moralną twarz i własną godność, gubi także szansę na to, by osiągnąć obrany cel.

Cztery muśnięte krótkim streszczeniem historie, to zaledwie niewielki element tego, czego możemy doszukać się na kartach książki „Opowieści Pana Szekspira”. Otóż pojawia się tutaj aż 10 dzieł wybitnego artysty, napisanych przystępnym, uwspółcześnionym językiem. Każda opowieść okraszona jest niedługim wstępem nakreślającym całą sytuację tak, by rozpoczynając jej czytanie odbiorca był świadomy wiodącego prym tematu. A różnorodność takowych potrafi zaskoczyć, gdyż mamy tutaj i miłość, nienawiść i nawet ślepe pragnienie bogactwa. Szekspir był bowiem twórcą z wyobraźnią o bardzo rozległych horyzontach , zaś ta publikacja jest tego doskonałym przykładem.   

„Co za światło wschodzi w tamtym oknie? To zorza wstaje,
a za zorzą słońce. Przy blasku Julii giń, blady księżycu.”

Dzieła Szekspira to skarb narodowy Anglii, z którego korzysta cały świat. Historie zrodzone w głowie Williama dotarły także do Polski, od dawien dawna czyniąc rozrywkę, ale i edukując. Nie na daremno bowiem tworzył zagraniczny artysta, toteż wyposażył każdą fabułę w wyraźnie wypływający na wierzch morał. Warta do wychwycenia lekcja jest jednak często celowo pomijana, bo dosłowne tłumaczenie jego pozostałości, wiążące się z nieaktualnym językiem i wyniosłym stylem, nieco rozmija się z oczekiwaniami odbiorców. Stąd przedstawienie słynnych i cenionych historii za pomocą innej, o wiele bardziej przystępnej formy okazuje się pomysłem trafionym. Nareszcie Szekspir może wyjść naprzeciw wszystkim ludziom – także i tym nieco młodszym.

„Opowieści Pana Szekspira” to niezwykle barwna, wykonana z bardzo dobrej jakości papieru publikacja. To jednak wcale nie jej urzekające piękno okazuje się największym walorem, a treść, tak pouczająca i tak dominująca  w odniesieniu do całej historii literatury. Można poznać tutaj smak zakazanego uczucia, poczuć klimat królewskich komnat czy stanąć oko w oko z magią. Cóż się dziwić. Szekspir żył w innej epoce, a jednak nie istniały dla niego rzeczy niemożliwe.

Chociaż wszystkie zebrane w książce dzieła przypominają formą niosące morał baśnie, należy mieć na uwadze to, że poruszana tutaj tematyka często dotyczy bardzo dorosłego i niemalowanego szczęściem życia. Jest morderstwo, głębokie uczucie, są aranżowane małżeństwa czy bezgraniczna zawiść, toteż uważam, że publikacja nie nadaje się do przeczytania przed snem tym najmłodszym. Bez dwóch zdać polecę ją jednak jako prezent dla mających więcej aniżeli 10 lat czytelników młodego pokolenia, którzy potrafią już zaakceptować nie zawsze piękne i spokojne oblicze istnienia. Bo Szekspir to jeden z tych artystów, o którym na pewno powinno się mówić.


„Nie ma na świecie gorszych wad prócz złości,
I gorszej szpetoty prócz nieuczciwości!”

Książka mnie urzekła: formą, treścią oraz ilustracjami. Polecę ją i Wam, tym młodszym i tym starszym, bo chociaż niektóre z dzieł Szekspira być może są Wam znane, znajdziecie tutaj i takie, których nie przytacza się tak często. W zwieńczeniu publikacji znajdziecie zaś co nieco na temat samego Williama i jego twórczości, słynne cytaty oraz streszczenia pozostałych dzieł. To z pewnością takie wydanie, w które warto zainwestować i mieć je w swojej domowej biblioteczce.

W książce znajdziecie:
- „Wieczór Trzech Króli”.
- „Makbet”,
- „Romeo i Julia”,
- „Poskromienie złośnicy”,
- „Burza”,
- „Sen nocy letniej”,
- „Hamlet”,
- „Kupiec wenecki”,
- „Jak wam się podoba”,
- „Zimowa opowieść”,
 -Życie i dzieła Szekspira


 wydawnictwo: Jedność dla dzieci
ilość stron: 224
rok wydania: 2009
oprawa: twarda

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Jedność. 
 Znalezione obrazy dla zapytania jedność dla dzieci

9 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na publikację, okazuje się, że można pokazać klasykę w przystępny dla dzieci sposób;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ta publikacja, z chęcią się za nią rozejrze:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uznaje, że szczególnie dramaty Szekspira powinno się oglądać, a nie czytać :) W ogóle, może i wydawcy się postarali, ale mnie osobiście średnio podobają się te ilustracje. Nie lubię tego typu kreski.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa publikacja dla dzieci, takiej chyba jeszcze nie było.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miejmy nadzieję, że młode pokolenie coś z tego wyniesie, o ile rodzice umożliwią sięgnięcie po to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero po Twojej recenzji uświadomiłam sobie, że mam taką książkę w domu. Chyba najwyższy czas ją odnaleźć i się za nią zabrać.
    pozdrawiam :)
    http://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Może dzięki tej przystępnej formie, wreszcie odnajdę się w dziełach tego artysty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak przepięknie piękna publikacja, sama mam na nią chęć :))

    OdpowiedzUsuń