czwartek, 21 kwietnia 2016

"Podróże z kwasem, garbnikiem i słodyczą" - T.Kaźmierowski, M. Mizerka, A. Paszczak


„[...] świat jest książką, a ci, którzy nie podróżują, kończą lekturę na jednej stronie."

Podróże kształcą, edukują, poszerzają horyzonty wiedzy. Są oknem na świat ukazującym widok odmiennych kultur, tradycji oraz ludzi. Zorganizowane, spontaniczne, grupowe czy samotne, zawsze pozostawiają po sobie zbiór wspomnień, które człowiek niesie u swojego boku przez resztę życia. Najważniejsze jest jednak w przypadku podróży to, by potrafiły wywołać uśmiech i poczucie satysfakcji. A człowiek w pełni wdycha klimat odległych zakątków tylko wtedy, kiedy wie, że znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. O wędrówce, a właściwie o wielu bogatych we wrażenia wędrówkach opowiada książka Tomasza Kaźmierowskiego, Macieja Mizerki i Artura Paszczaka – „Podróże z kwasem, garbnikiem i słodyczą”. Macie ochotę na literacką przejażdżkę po ciekawych zakątkach naszego globu?

By zaspokoić apetyt żądnych widoków oczu, fizyczny głód oraz łaknienie wyobraźni, autorzy książki wyruszają w nieznane, by czerpać jak najwięcej z szansy poznawania świata. Poprzez piaski pustyni Negew, góry Sardynii, lodowce Norwegii i cudowne uliczki Florencji brną w poszukiwaniu tradycji, lokalnych opowieści, ale przede wszystkim kuchni i wina. Słuchają, kosztują, degustują i cieszą się zdobytym doświadczeniem. Przelewając wspomnienia na papier nie tylko relacjonują, ale przy tym przestrzegają, sugerują i dają praktyczne wskazówki dla tych, którzy chcieliby ruszyć ich śladem.

Jak prezentuje się kuchnia arktyczna i jak smakuje niedźwiedzie mięso? Czy języki dorsza rzeczywiście okazują się wyjątkowym rarytasem? Jak wygląda sympatia Węgrów skierowana wprost do mieszkańców Polski? Wyruszając w długą przygodę u boku tej książki poznacie odpowiedzi nie tylko na te, ale także na wiele innych pytań. Prześledzicie przeszłość i teraźniejszość danych zakątków, liźniecie nieco historii, spotkacie interesujących ludzi i odkryjecie, że we Włoszech podawane na talerzu flaki mogą mieć więcej aniżeli jedno oblicze.

Autorzy książki zabierają czytelnika w głąb swoich wspomnień, a te nie dotyczą wyłącznie jednej podróży. Wyjazdów, lotów czy wędrówek tutaj wiele, tak samo jak i różnorodnych kultur czy wątków. Pojawiają się portrety ludzi, obrazy różnorodnych mieścin, charakterystyki orientalnych kuchni oraz zrelacjonowane doznania dostarczone przez skropione trunkami języki. Treść chłonie się więc nie tylko wzrokiem, ale jej ślad przyjemnie podrażnia także nos i kubki smakowe  Nie można pominąć jednak sporej dozy historii, która moim zdaniem ma niestety niekorzystny wpływ na tę publikację. Nie brak tutaj suchych faktów, o których można przeczytać chociażby w Internecie. Dla zainteresowanych jednak podam, że możecie się stąd dowiedzieć przykładowo co nieco na temat dziejów dotyczących Fryzji czy losów kształtowanej przez lata angielskiej wymowy.

Od książek podróżniczych oczekuję oryginalności i wiedzy, o której nie dowiem się z żadnych innych źródeł. Uwielbiam wyjątkowe przygody, napotkanych ludzi i przekazywane przy kawie czy ognisku opowieści rdzennych mieszkańców. Zanurzając się w tekście omawianej lektury odczuwałam zawód i klęskę mając wrażenie, że czytam przewodnik turystyczny. A jednak z czasem sytuacja pozytywnie się rozkręciła i otrzymałam całkiem niemałą porcję tego, co lubię najbardziej – żywiołu i niepowtarzalności. Byli niesamowici bohaterowie, niezapomniane przeżycia, ale było i coś, czego z pewnością się nie spodziewałam. Oprócz rewelacyjnych zdjęć, książka zawiera przepisy! Czytelnik może więc w swoim własnym domu stworzyć namiastkę orientalnego klimatu i wieloma zmysłami chłonąć aurę wspomnień, o których piszą autorzy tej książki. Nie można także pominąć wskazówek skierowanych dla osób podróżujących. Publikacja zawiera bowiem nie tylko sugestie, porady, dokładne nazwy wartych odwiedzenia knajp czy restauracji, ale także numery telefonów. Jeżeli i Wy marzycie więc o prawdziwej przygodzie, nie tylko tej literackiej, ta książka może okazać się inspiracją i podpowiedzią zarazem.

Trudno wychwycić styl, jakim została napisana ta książka. Momentami jest zabawnie, chwilami bardzo poważnie. Niektóre z działów zawierają praktycznie same opisy, w innych postawiono na dialogi. Generalnie jest tutaj wszystkiego po trochu i wszystko naraz, co momentami cieszy i absorbuje, kiedy indziej odrobinę irytuje i nudzi. Ale taki miszmasz niesie ze sobą niewątpliwą zaletę. Może przemówić do tych, którzy nie lubią monotonii i wędrówki jednostajną, prostą drogą.

Zalety książki:
- sugestie dla tych, którzy planują wyruszyć w opisywane rejony świata,
- różnorodność wrażeń wynikająca z wielu odwiedzonych miejsc,
- inspirujące przepisy, dzięki którym każdy czytelnik może poczuć smak orientu we własnym domu,
- ciekawostki dotyczące zagranicznych kultur,
- przepiękne zdjęcia.

Wady książki:
- spora ilość suchych faktów, nudnawej historii i opisów, o których możemy przeczytać chociażby w internetowej encyklopedii,
- brak chronologii i przeskoki tematyczne, z powodu których początkowo trudno wbić się w rytm każdego nowego, rozpoczętego rozdziału.

Chcecie przeczytać o winach drogich i tanich? Tych przepłaconych, ale i wartych swojej ceny? Chcecie zakosztować obcych kultur nie tylko od strony zwyczajów dnia codziennego, ale przede wszystkim kuchni? Marzycie o własnej podróży i czekacie na impuls, który pomoże Wam stanąć na starcie wyjątkowej ścieżki? Bądź też chcecie w kilka godzin, kierowani wyobraźnią, pokonać tysiące kilometrów? Sięgajcie po „Podróże z kwasem, garbnikiem i słodyczą” .


moja ocena: 4-/6
wydawnictwo: Zysk i S-ka
gatunek: literatura podróżnicza
data wydania: marzec 2016
ilość stron: 302

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka. 
 

6 komentarzy:

  1. Jeżeli chodzi o książki podróżnicze, to uwielbiam te Cejrowskiego. Z tego co widzę, to jednak ta nie jest pisana w podobnym stylu. Szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także go uwielbiam. Szkoda, że tak rzadko wydaje książki. Za to kiedy rozpoczyna się u ich boku przygodę ma się pewność, że będzie wyśmienita, czytelnicza uczta. Tutaj jest zupełnie inny styl, inny schemat. Książka nie jest zła, ale znalazłam w niej kilka wad.

      Usuń
    2. Ja też uwielbiam Cejrowskiego. Oglądam za każdym razem jak leci w TV :) Czytałam i oglądam jego podróżnicze dzieło .

      Usuń
  2. Literaturę podróżniczą chętnie czytuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam, za podróżniczymi książkami, jednak ta ma ciekawy styl, tak przynajmniej z recenzji czuć. Może nie dla mnie, a w prezencie dla brata mogłabym zakupić. Użyłby jej jako mapy miejsc do odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki podróżnicze, więc pomimo wad i tak mam chęć na powyższą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń