środa, 6 kwietnia 2016

"Śmierć frajerom" - Grzegorz Kalinowski


„Pamiętaj, Polskę już mamy, ale to, jaka będzie i kim my w niej będziemy, to już tylko od nas zależy.”

Kasiarze, gangsterzy, oszuści, konspiracja i przedwojenna Warszawa na czele. Świat zewnętrzny, bojaźliwy, ale i podziemia pełne potrafiących zadbać o swój interes bohaterów. Wreszcie historia - fikcyjna, wykreowana w umyśle autora, ale i  ta prawdziwa, zapisana na kartach kronik i pominięta w nich dla dobra narodu. Wreszcie książka dotycząca przeszłości, pędząca przed siebie z akcją przeładowaną zaskakującymi wydarzeniami. Ciekawi, o jaką publikację chodzi? Przed Wami łotrzykowska powieść, w której polityka, Heniek Wcisło i stolica odegrają jedne z najważniejszych ról.

Życie Heńka rozpoczyna się od niezłej draki, dając przedsmak jego bogatej we wrażenia przyszłości. Inteligentne i żądne przygód dziecko, przebywając pośród ludzi potajemnie sprzeciwiających się prawu, wyrasta na odważnego młodzieńca, na bojownika mającego stoczyć bój w walce o ideały. Szukający adrenaliny, mający tendencje do uczestniczenia w burdach, posiada nieograniczoną wyobraźnię, ale i sprawny umysł, dzięki czemu dociera naprawdę daleko. Pewny siebie, często wręcz cwany wprowadza nas w świat, o którym nie napiszą w podręcznikach do historii. III Powstanie Śląskie, działania POW i walka na froncie, nieczyste zagrywki polityczne czy pogoń za pieniądzem. Witajcie w dawnej Warszawie, która teraz otwiera dla Was swoje wrota.


Klimatyczne knajpy, domy, w których powstają nielegalne druki, ulice przepełnione lękiem, ale i podziemia, w których funkcjonują ludzie dzielnie stawiający opór pełnionej władzy. Gangsterzy, kasiarze, ludzie z czystą kartą, ale i ci, którzy mogliby stracić głowę za niejeden pilnie strzeżony i kamuflowany wybryk. Postaci wielobarwne, pełnokrwiste, fikcyjni bohaterowie, przy których nie można się nudzić. Kroczący na czele Heniek Wcisło, którego dojrzewające oblicze mężczyzny mamy okazję obserwować w momencie, gdy wstępuje w szeregi armii. Jest też i Tasiemka współpracujący z jego ojcem, ślusarzem Włodkiem czy Walek towarzyszący Heniowi w chwili przejęcia tramwaju. Jednak nie na kreacji wyimaginowanych charakterów zakończył autor tę książkę, ponieważ postanowił przemycić w krąg akcji postaci znane z kart historii! Szpicbródka, czyli działający na terenie II Rzeczypospolitej kasiarz, Broniewski wraz ze swoją kompanią czy Stanisław Ignacy Witkiewicz. Tutaj prawda miesza się z literacką fikcją, a całość tworzy spójną i płynną opowieść przenoszącą czytelnika do niespokojnych, ale jakże emocjonujących czasów.

Wnikliwe, szczegółowe opisy, które pozwalają czytelnikowi dogłębnie wniknąć w przedwojenny świat polski oraz klimat towarzyszący bojowym akcjom okazują się potwierdzeniem talentu autora, chociaż świadczą nie tylko o jego umiejętnościach i doświadczeniu, ale także o posiadanej wiedzy. Autentyczne wydarzenia oraz rysopisy uznanych dla kraju bohaterów, niezapisane w kronikach, a jednak mające miejsce dzieje znane niektórym chociażby z opowieści dziadków i język doskonale odzwierciedlający zamierzchłe czasy Polski. Solidny bagaż informacji musiał posiadać autor zasiadając do pisania tej książki, a dzięki niemu powstał wartościowy, ale i wciągający literacki kąsek, który potrafi zaszokować, zainteresować i skłonić do sięgnięcia po więcej.

Dla mnie to jednak nie owe fakty historyczne, a wydarzenia rozgrywane w ich cieniu, za kulisami, okazały się największym atutem tej powieści. Rozpracowane sejfy, nielegalna broń i odwaga będąca potwierdzeniem bystrości i heroizmu polskiego narodu z kroczącym Heńkiem na czele. „Śmierć frajerom” to nie książka dla każdego, ale fani historii sprawnie połączonej z fikcją docenią jej kunszt. Macie ochotę na ryzyko i to podwójne ze względu na czasy, w których ma miejsce? Teraz już wiecie, że Grzegorz Kalinowski może podarować Wam kawał solidnej rozrywki.

Dostosowany do minionych lat język obrazujący ludzi poszczególnych grup, wiarygodni bohaterowie przy których trudno o chwilę oddechu i historia mająca szansę pozostać w pamięci o wiele dłużej, aniżeli po godzinach wykładów spędzonych w szkole. Czy zatem można doszukać się tutaj jakiejkolwiek wady? Tą dla niektórych może okazać się prawdziwy natłok następujących po sobie wydarzeń. Autor nie daje czytelnikowi wytchnienia skłaniając do wytężonej pracy umysłu niezbędnej dla wyłapania każdej, istotnej rzeczy. A takowych jest naprawdę wiele. Co powiecie na to, że pojawia się tutaj nawet szczypta miłości? To jednak, co dla niektórych może okazać się elementem przytłaczającym, dla innych z pewnością stanie się zaletą. Wszak tego oczekujemy od literatury – by nie zanudziła nas na śmierć i to autor z pewnością wziął sobie do serca.

Książkę polecam wielbicielom historycznych spisków, wojennego klimatu i nielegalnych ugrupowań. Szukacie łotra, który oprowadzi Was niezwykłymi uliczkami starej Warszawy czy Śląska?  Chcecie dopracowanej fabuły, która zapewni Wam dłuuugą i niezapomnianą przygodę? „Śmierć frajerom” może Was porwać.

moja ocena: 4+/6
wydawnictwo: Muza
ilość stron: 528
data wydania: maj 2015

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza.
 

12 komentarzy:

  1. Nie przepadam za klimatami wojennymi, ale za spiskami historycznymi jak najbardziej. Słyszałam o tej książce, ale to pierwsza recenzja, którą czytam - brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dostosowany do minionych lat język obrazujący ludzi poszczególnych grup" oraz wnikliwe opisy to to czym zostałam kupiona! Sięgnę z pewnością :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam tę książkę, bo słyszałam rozmowę z autorem w radiu. Szukam drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda rozmowy w radiu nie słyszałam, ale pisałam już do wydawnictwa po drugą część. Jestem jej ogromnie ciekawa.

      Usuń
  4. Pierwsza recenzja tej książki, jaką przeczytałam i już wiem, że będę tej książki wypatrywać. Z chęcią zapoznam się z tymi wszystkimi wydarzeniami zawartymi w książce:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka nie wzbudziła mojego zainteresowania, więc jednak nie będę na siłę się do niej przekonywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie. Każdy z nas powinien sięgać po to, na co ma ochotę :) W czytaniu chodzi o przyjemność, a nie o przymus. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. To niestety książka nie dla mnie. Nie przepadam za tematyką wojenną i historyczną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świat gangsterki i to przedwojennej zaciekawił mnie. Frajerem nie jestem, ale przeżyję przeczytanie tej powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie kochałam historii, jednak z braku jej świadków w rodzinie, pragnę w choć mały sposób zasięgnąć, czegoś spoza podręcznika szkolnego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam już kilka pozytywnych recenzji tej książki, i ja mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń