niedziela, 14 maja 2017

"Dzikie serca" - Suzanne Young. Skazani na Brooks Academy, skazani na miłość.


„-Strasznie się bronisz – mówi. Nie jestem wrogiem […]
- Może ja umiem tylko walczyć.
- A może ja walczę po tej samej stronie co ty."

To jedna z tych książek, które pomimo mało imponującej ilości stron niosą ze sobą spory ładunek emocjonalny. Jedna z tych, które nie prezentując zbyt wiele okładką potrafią zaskoczyć treścią. „Dzikie serca”, mogłoby się na pozór wydawać, jedna z wielu historii gatunku New Adult z traumami bohaterów w tle, to mimo wszystko powieść, po którą warto sięgnąć. Dlaczego? O tym w dzisiejszej recenzji.

czwartek, 11 maja 2017

"Uwertura" - Adrianna Rozbicka. Próbując wytańczyć marzenia.


„Mówią, że ludzie są dla siebie nawzajem lustrami. Faktycznie wystarczy spojrzeć na drugą osobę przez pryzmat własnych doświadczeń i uczuć, aby zobaczyć w niej znajome oblicze.”

O tańcu wdziałam już niejeden film, od amerykańskich Step upów zaczynając, na bollywoodzkich hitach kończąc. Jednak sięgając pamięcią wstecz nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek czytała powieść z takim tematem przewodnim. Aż do teraz. Poświęcenie, walka o marzenia i szukanie szczęścia pomimo kłód rzucanych pod nogi. Rywalizacja, której wynik pozostaje zagadką do samego końca. Przed Wami debiutancka książka Adrianny Rozbickiej - „Uwertura”. Chcecie poznać historię kobiety, która postanowiła stawić czoła przeciwnościom? Zapraszam na recenzję.

środa, 10 maja 2017

Lada dzień na blogu, czyli mój stosik.


Kiedy piszę Wam o zaległościach do nadrobienia, mam na myśli to. A maj najwyraźniej nie da mi odetchnąć, bo tyle niesamowitych premier w tak krótkim czasie to jeszcze nie było (mam wrażenie, że mówię tak co miesiąc). Do tego dochodzi mój zagraniczny wyjazd do Włoch, który czeka mnie już za trzy tygodnie. Mam nadzieję, że z wszystkim się wyrobię. Tymczasem zapraszam na mały przegląd tego, co już wkrótce pojawi się na blogu. 

wtorek, 9 maja 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - maj - czerwiec" - Audrey Carlan. Dobra kasa, luźne związki i chętni faceci - czyli erotyk inny niż wszystkie.


„[…] zawsze powinno się pokazywać swoje najlepsze oblicze i być otwartym na nowe możliwości. Aby znaleźć szczęście, należy ryzykować, a ludzie zbyt często tkwią w codziennej rutynie albo myślą, że ich życie nie może już być lepsze, nawet jeśli czują, że nie są szczęśliwi.”

Calendar Girl, czyli seria autorstwa bestsellerowej pisarki Audrey Carlan, wywołała we mnie wiele mieszanych uczuć. Pierwsza część okazała się bez dwóch zdań jedną z najbardziej oryginalnych powieści erotycznych, z jakimi dotąd się zmierzyłam. Z drugiej strony przyszło mi towarzyszyć bohaterce, której wyborów nie potrafiłam do końca zrozumieć. Zaintrygowana rozwojem sytuacji, postanowiłam sięgnąć po kontynuację. Tym sposobem dość szybko po styczniu, lutym i marcu zabrałam się za następne okresy, czyli książkę „Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień – maj – czerwiec”. Co myślę teraz, kiedy znalazłam się na półmetku?

poniedziałek, 8 maja 2017

"Pierwszy dotyk" - Laurelin Paige. Tom 1. Wróg i kochanek w jednej osobie.


„- Problem z ludźmi, którzy naprawdę są niebezpieczni, Emily, polega na tym, że nigdy nie wiesz, jak bardzo są groźni, dopóki nie jest za późno.”

Od tej drapieżnej, ale zarazem zmysłowej strony zdążyła już czytelnika zapoznać ze swoją literaturą Laurelin Paige, autorka serii Uwikłani oraz Połączeni. I o ile ta pierwsza przekonała mnie do jej pióra, druga trochę przyćmiła zachwyty. Byłam ogromnie ciekawa, cóż takiego zafunduje mi amerykańska pisarka w zupełnie nowym cyklu, rozpoczętym powieścią „Pierwszy dotyk”. Namiętność, niebezpieczeństwo, mafia i uzależniający wróg. Streszczenie na okładce brzmiało kusząco. Czy jednak równie pozytywnie odebrałam całą historię?

sobota, 6 maja 2017

"Z plecakiem przez Indochiny" - Anna Korzeniowska. W klatce z tygrysem.


„Przypadki tworzą jednak rzeczywistość.”

Pojęcie „niemożliwe”, dla każdego z nas mające nieco inny wymiar oraz różne granice, jest tylko blokującym nas głosem umysłu, bo jak się okazuje, czasami to, co dotąd nierealne, staje się rzeczywistością. By spełniać marzenia potrzeba odwagi, choć nieraz także szansy oraz impulsu. O tym, jak nieplanowanie przeżyła Anna Korzeniowska jedną z najwspanialszych przygód, pisze w swojej książce „Z plecakiem przez Indochiny”. Interesuje Was Azja i chcielibyście kiedyś tam wyruszyć? Zatem zapoznajcie się z recenzją tej publikacji.

piątek, 5 maja 2017

"O wiele więcej" - Kim Holden. Co przynosi nadzieję, kiedy los odbiera siły?


„Każdego dnia, gdy się budzę, przypominam sobie, że teraźniejszość daje możliwości, a przeszłość jest lekcją.”

Dziś trudno o książkę z niesztampową fabułą, jeszcze trudniej o taką, która u boku oryginalności przekupi także umiejętnością wywoływania pozytywnego wzruszenia. Czego spodziewałam się biorąc do ręki „O wiele więcej” Kim Holden? Spodziewałam się właśnie tego, wysoko zawieszonej poprzeczki, bo w końcu nie bez przyczyny Promyczkiem zdobyła tak wiele czytelniczych serc. Historia o miłości – to brzmi zbyt banalnie. Powieść o uleczalnej mocy i potędze uczucia, które jest w stanie stawić czoła ludzkim ułomnościom. Takim wstępem chciałam zachęcić Was do zapoznania się z recenzją wspomnianej książki, która, uczciwie przyznając, wywarła na mnie pozytywne wrażenie.

czwartek, 4 maja 2017

"Koniec samotności" - Benedict Wells. Biorąc lekcje od samego życia.


„Trudne dzieciństwo jest jak niewidzialny wróg. Nigdy nie wiadomo, kiedy uderzy.”

„Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale pustka w nim samym” pisał Bolesław Prus. Bo choć wokół nas żyją inni ludzie, czasami czujemy się jak na pustkowiu. Zaczęłam od tego cytatu, bo dziś chciałam przedstawić Wam pokrótce książkę Benedicta Wellsa „Koniec samotności”, w której opuszczony na wiele sposobów człowiek uczy się akceptacji jednej z najtrudniejszych do przełknięcia prawd - głoszącej, że wszystko przychodzi i odchodzi. Historia o stracie, o brutalnym obliczu ludzkiego losu, o miłości i przede wszystkim o samotności. Czy powieść dołuje? A może wypływa z niej jakiś wartościowy przekaz? Jeżeli czujecie się zainteresowani, zapraszam do zapoznania się z recenzją.

poniedziałek, 1 maja 2017

"Arabski mąż" - Tanya Valko. Tom 6. Jak wygląda życie żony w piekle kalifatu?


„Czasami trzeba bardzo nisko upaść, żeby się podźwignąć.”

Chcąc nie chcąc w pewnym stopniu cały świat żyje wiadomościami o bezwzględnych terrorystach. Nękana atakami szaleńców Europa co jakiś czas pogrąża się w żałobie, tracąc twoich obywateli. Jak zatem wygląda sytuacja w centrum samego piekła, w miejscu, gdzie okrutni dżihadyści wiją swoje gniazda? Jak brutalna może okazać się rzeczywistość kobiety, która nieświadomie została żoną jednego z nich? Tanya Valko powraca z szóstym tomem serii Arabska żona, z dobrze już znanymi czytelnikom bohaterkami, ale także z uaktualnionym obrazem współczesnego kalifatu i nowymi wydarzeniami, które potrafią wywołać niejeden przechodzący ciało dreszcz. Zapraszam na recenzję książki „Arabski mąż”.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...