sobota, 30 marca 2019

"Dziennik 29. Interaktywna gra książkowa" - C. Dimitris.
Dokonaj wielkiego odkrycia!


Książki mogą być wciągające. By móc zasłużyć na to miano, muszą zainteresować wątkiem i muszą też być przystępnie napisane.  Podobnie wciągające mogą też być różnego rodzaju gry oparte na koncepcji Esape Roomów, podczas których uczestnik nie ma innego wyjścia aniżeli rozwiązać absorbującą zagadkę. Dlaczego wspominam dziś o tak skrajnie różnych rzeczach? A co byście powiedzieli, gdybym znalazła dla tych dwóch pomysłów wspólny mianownik? Jest nim „Dziennik 29. Interaktywna gra książkowa”, do której potrzebujecie nie tylko chęci i czasu, ale także bystrego umysłu. Czy to jednak publikacja na pewno dla Was? Zapraszam na recenzję.

FABUŁA ZAGADKI
Stajesz się ostatnią nadzieją na rozwiązanie zagadki, dla której zdała się poświęcić cała zaginiona grupa badaczy. Od kiedy wyruszyła na poszukiwania tropem śladów obcej cywilizacji, przepadła. I jedyną pozostałością po niej jest ten właśnie dziennik. Dziennik, w którym zostały zapisane różnego rodzaju wskazówki. Jeśli umiejętnie je wykorzystasz, być może rozwiążesz wielką tajemnicę i poznasz ostateczną odpowiedź. Finał jest już blisko.


CO JEST POTRZEBNE?
By móc rozpocząć swoją przygodę z interaktywnym dziennikiem, potrzebne jest stałe połączenie z Internetem, w wyniku czego towarzystwo laptopa czy telefonu staje się nieodłącznym elementem „wyprawy”. A to dlatego, że choć rozwiązane zagadek rodzi się w naszej głowie, niejednokrotnie trzeba zasięgnąć wiedzy dostępnej w sieci, a już na pewno w ten sposób pozyskuje się kolejne niezbędne klucze. Wpisując sugerowane hasło w wyznaczonym do tego miejscu i czekając na rezultaty.

Przechodzenie do odpowiedniej strony WWW odbywa się albo poprzez wpisanie jej poprawnego adresu internetowego w wyszukiwarce, albo też poprzez skanowanie kodu QR. Już sama nie wiem która opcja wydaje się  wygodniejsza. Do tej drugiej z pewnością potrzebna jest specjalna aplikacja, więc spokojnie można też bez tego się obejść.


ILE ZAGADEK? JAKI POZIOM?
Książka została podzielona na sześćdziesiąt trzy zagadki. Każdej z nich poświęcone są zaś dwie strony, jedna z kodem i miejscem na wpisanie rozwiązania, druga zawierająca rysunek, jakieś liczby, zdania, znaki czy kombinacje. Przyznam, że banalny poziom pierwszej zagadki zrobił na mnie bardzo wątpliwe wrażenie. Mając już na swoim koncie doświadczenia związane z grami typu escape room, które wymagają intensywnego i szybkiego myślenia, poczułam się jak u boku propozycji dla młodszych odbiorców. Tymczasem twórca dziennika w ten sposób chyba rozkręca uczestnika książkowej gry, bo wraz z każdą kolejną stroną poziom trudności wyraźnie wzrasta. Owszem, bywają zagadki łatwiejsze, jednak nad niektórymi z nich poważnie ciężko musieliśmy ruszać głowami, by móc doszukać się rozwiązania. Fakt, ze początkowo byłam nieco zniesmaczona poziomem bardzo szybko uległ zmianie, a „Dziennik 29” porządnie zajął mój czas.


FORMA ZAGADEK
Zagadki okazały się zróżnicowane także pod względem formy. Są ciągi cyfr, wszechobecne rysunki, znaki, kody, labirynt - z których da się coś wycisnąć za pomocą logicznego myślenia, są także i takie pytania, które wyraźnie skłaniają do sięgnięcia po wiadomości z sieci i uprzedzam, że nie zawsze polega to tylko na banalnym przepisaniu pozyskanych faktów. I taki wycisk umysłu podobał mi się najbardziej.

KLIMAT
Publikacja ma swój motyw wiodący niosący nutkę niepewności i grozy. Te wszystkie zagadki nie prowadzą donikąd, a mają na celu przynieść ostateczną odpowiedź. Wszak zaginęła grupa badaczy i to nie w codziennych okolicznościach, a poszukując śladów przybyszów z poza Ziemi. Paranormalny akcent zdecydowanie staje się kolejnym atutem książki.


POMOCE I OGÓLNE WRAŻENIA
Jako wielbiciel wszelakich gier – nie tych komputerowych, ale tych umysłowych opartych na koncepcji pokojów zagadek, u boku tajemniczego znaleziska , pozostałości po zaginionych badaczach, bawiłam się naprawdę dobrze. Proszę nie sugerować się banalnym początkiem, potem jest zdecydowanie lepiej, trudniej i ciekawiej. Dla tych, którzy pomimo usilnych prób rozwiązania danej zagadki, nie mają pomysłu na jej rozgryzienie - przygotowano podpowiedzi, ale i całe rozwiązania, które są jednak tylko etapowym  wsparciem. Prawie każdą kolejną zagadkę zaczyna się bowiem od zera i tylko od czasu do czasu pojawiają się takie nawiązujące do haseł z poprzednich stron. Warto więc na bieżąco wszystko sobie notować w wyznaczonym miejscu. Jeśli lubicie zatem dobrą zabawę łączącą przyjemne z pożytecznym i chcielibyście oryginalnie ruszyć swój umysł do treningu w towarzystwie książki, zdecydowanie polecam.

wydawnictwo: FoxGames
kategoria: zagadki/książka interaktywna/gra
ilość stron: 144
data wydania: 13 marca 2019

Więcej na: http://dziennik29.pl/

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu FoxGames.

11 komentarzy:

  1. Świetna propozycja książki. I niezła propozycja nad którą trzeba pogłówkować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że forma tych zagadek jest różnorodna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę! Wydaje się bardzo nietypowe i intrygujące! Koniecznie muszę się z tym zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Ciekawa forma pobudzania szarych komórek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka świetna książka! Chętnie bym rozwiązała te wszystkie zagadki i trochę przy nich pogłówkowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo to coś zdecydowanie dla mnie! 😀 Lubię takie wymagające myślenia książki zagadki. A ta zapowiada się naprawdę obiecująco. Bardzo kreatywne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce naprawdę dużo dobrego i jestem jej mega ciekawa! :D To zdecydowanie coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda całkiem interesująco. Ciekawa jej jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ukrywam, że zaciekawiło mnie to :)
    Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...