czwartek, 7 marca 2019

"Pan Perfekcyjny" - Jewel E. Ann.
Muzyka, szczury, autyzm i... tragedia przeszłości.


Wychwalany przez wiele czytelniczek mnie kojarzył się tylko z jednym. To będzie po prostu zwykły erotyk, jeden z wielu, które miałam okazję poznać. A przecież ponoć nie ocenia się książki po okładce. No cóż, pomimo wieloletniego doświadczenia czytelniczego wciąż łapię się na tym samym. Stąd Pan Perfekcyjny nie trafił w moje łapki od razu po premierze. Miałam pewne opory. A jednak ta historia gdzieś cały czas za mną chodziła. Czy słusznie? Postanowiłam nie dać się zwieść pozorom i uprzedzeniom. Tym bardziej, że i literaturze erotycznej nieraz i nie dwa daję szansę. Jawel E. Ann i jej książka są już za mną. Jakie autorka zrobiła na mnie wrażenie? I czy moje oczekiwania miały wiele wspólnego z prawdą?

ZARYS FABUŁY
Kiedy Flint Hopkins, bystry adwokat i dobry człowiek, widzi uśmiechniętą i pozytywnie nastawioną do świata Ellen, chętnie wynajmuje jej lokal umieszczony tuż nad jego biurem. Nie spodziewa się tego, że szalona muzykoterapeutka każdego dnia będzie zakłócać jego spokój dudnieniem na bębenkach i brzdękaniem na gitarze. Mężczyzna szybko decyduje się na wypowiedzenie umowy najmu, ale okazuje się, że nie jest to takie proste. Ellen nie zamierza się poddać i za nic bierze sobie jego groźby.

Sprawę utrudnia fakt, że cierpiący na autyzm syn Flinta zdaje się widzieć w Ellen swoją bratnią duszę i świetnie się z nią dogaduje. Czy znajdzie się sposób na to, by wypędzić z lokum wielbicielkę szczurów i mającą fioła na punkcie ładnych garniturów dziewczynę? A może… Może Flint przekona się z czasem, że wcale nie chce się jej pozbywać?

DUET NA POPRAWĘ HUMORU
I jak ich tu nie lubić? Nieznana mi autorka zafundowała przygodę z duetem tak fantastycznym, że uśmiech sam ciśnie mi się na usta na samą myśl o nim. Ale do rzeczy, Ellen to zwariowana i bardzo pozytywna osoba. Żyje dzięki muzyce, pomaga ludziom, ma manię poprawiania i umiejętność rozsiewania pozytywnej aury wszędzie, gdzie tylko się pojawia. Niezłomna, silna, na pozór szczęśliwa. A jednak w newralgicznym momencie potrafi wyłożyć na stół karty i okazuje się, że nie wszystkie etapy jej życia malowane były kolorową kredką. Flint to adwokat, któremu jednak daleko do egoistycznego bufona. W jego biurze panuje wesoła atmosfera, czego jednak nie do końca można powiedzieć o jego życiu. Mężczyzna wciąż ciągnie za sobą piętno pewnej decyzji z przeszłości, w wyniku której teraz sam wychowuje ukochanego syna, dwunastolatka z lekkim autyzmem.

NA DRUGIM PLANIE
Nie tylko pierwszy, ale i drugi plan został wyposażony w ciekawych bohaterów pobocznych. Jest zorganizowana optymistka zasilająca szeregi biura adwokackiego Flinta, jest także dwunastolatek, którego wypowiedzi nieraz potrafią doprawdy zdziwić umiejętnością obserwacji świata przez tak młodego, a jednak bystrego już człowieka. Oj tak, nawet się nie spodziewamy jak szybko dojrzewają nasze dzieci. Relacje budowane pomiędzy postaciami wypadły bardzo naturalnie, pozytywnie, ale przede wszystkim – różnobarwnie. Jest i muzyka, feralna umowa najmu, niespodziewane utrudnienia i… ukryte pragnienia.


NA DEPRESJĘ DOSKONAŁA
Książka rozpoczyna się obrazem tragicznego zdarzenia z przeszłości po to, by czytelnik miał w świadomości doświadczenia ciążące na barkach głównego bohatera. A momentami łatwo o nich zapomnieć, bo teraźniejszość postaci bogata jest w wiele zabawnych momentów, dialogów, zdarzeń. Pierwsze starcie Ellen i Flinta, dobre wrażenie, potem niesnaski, próby rywalizacji i konflikty. To zdecydowanie jest historia o miłości, z dramatami minionych lat nieciągnącymi jednak akcji w przesadnie tragicznym kierunku. Namiętna, szczera, wcale nie schematyczna. Na pewno daleko jej do literatury erotycznej, której spodziewałam się po okładce i tytule. To fantastyczna i nie wulgarna historia, którą naprawdę pochłonęłam jednym tchem. Obowiązkowa dla wszystkich wielbicielek romansów komediowych, jako idealne lekarstwo na chandrę i depresję.

wydawnictwo: Filia
kategoria: romans
ilość stron: 400
data wydania: wrzesień 2018

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję https://www.jakkupowac.pl/

9 komentarzy:

  1. Zaciekawilas mnie ta książka. Może się skuszę aby ją przeczytać :) pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nie jest schematyczna. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś mnie do niej nie kusi, choć recenzja zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że ja również polubiłabym ten duet. Dodatkowo jeśli jest tutaj sporo zabawnych momentów to mnie to przekonuje do sięgnięcia po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opis i twoja recenzja jak zwykle zachęca!!! :D Uwielbiam też, jak książka z pozoru banalna jak zaskakuje :)
    Pozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Być może dam tej książce szansę w czasie wakacji. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Po okładce sądziłam, że to kolejny taki sam erotyk, jakich wiele. Wydawnictwa robią książkom szkodę dając takie okładki sugerujące literaturę najniższych lotów. Ale dobrze, że treść nadrabia. W takim razie może się skusze, jeśli nadarzy się okazja. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że spodobała ci się ta książka! Ja ją uwielbiam i była to dla mnie jedna z najlepszych przeczytanych w 2018 roku. Nie dziwie się, że miałaś obawy, bo patrząc na okładkę i tytuł, faktycznie można pomyśleć, że to erotyk. Choć mi okładka się bardzo podoba, to sama bym tak pomyślała gdyby nie fakt, że miałam już okazję czytać jedną książkę autorki i już wtedy się zakochałam w jej stylu. Wiedziałam więc, że i tym razem dostanę coś dobrego. Nie pomyliłam się. Uwielbiam nietuzinkowych bohaterów jakich autorka tworzy i nie tak oczywistą relację między nimi. Naprawdę bardzo chcę więcej jej książek i mam nadzieję, że się doczekam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...