wtorek, 13 marca 2018

"Bez pożegnania" - Mia Sheridan.
Trudne rozstania i jeszcze trudniejsze powroty.


„W jej pięknych oczach ujrzałem swoją przeszłość i przyszłość […] Widziałem miłość i dom.”

Nieraz wystawiamy ludziom pochopne opinie, nie chcąc tracić czasu na głębszą analizę, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą natywne emocje. Właśnie w takim złym świetle spojrzałam na bohaterkę książki „Bez pożegnania”, widząc w niej nieodpowiedzialną i zimną kobietę. Na szczęście, jak to w powieściach bywa, miałam szansę na jej towarzystwo w wielu newralgicznych momentach życia, dzięki którym przekonałam się, jak mylące bywają pozory. Nie zabrakło więc emocji w nowej historii autorstwa Mii Sheridan. Zapraszam na recenzję.
 
ZARYS FABUŁY
Lia wychowywała się u boku bliźniaków - Prestona i Cole’a, synów dobrze prosperującego farmera, dostrzegając w nich coś więcej, niż bratnie dusze. Szykanowana córka ubogiej imigrantki kochała jednego z nich i nie zmienił tego upływający czas.

Obietnica, noc zapomnienia, wypadek i rozstanie. Życie przygotowało dla nich zawiły scenariusz. Zakochani w sobie nawzajem ludzie, choć młodzi, poznali gorzki smak rzeczywistości i destrukcyjnych uczuć. Czy dostaną od losu drugą szansę?

ONI NIE SIEDZĄ W BIURACH
Mia Sheridan już nieraz udowadniała, że nie boi się stawiać na bohaterów z krwi i kości, nieobawiających się ciężkiej pracy. Rezygnując z tych wypacykowanych, wypielęgnowanych, siedzących w biurach i zarabiających kokosy, wprowadza na pierwszy plan postaci ciepłe, znające życie od podeszewki, dzięki czemu unika naciąganych dramatów przeszłości. Tak było i tym razem. Mamy więc kontrast postaci, ubogą i wyśmiewaną ze względu na pochodzenie Lię oraz opiekuńczego i czułego syna farmera, którzy wraz z biegiem czasu dorastają, nie tracąc ani krzty osobistego uroku. Kupiłam zaoferowany przez autorkę duet kolejny raz. Choć nie jest to mój ulubiony zestaw bohaterów książek Mii, i on i ona nie szczędzili mi wrażeń, emocji oraz pragnienia wejścia w głąb ich umysłu i historii.

MIŁOŚĆ I LUDZKA NIENAWIŚĆ
 Oczywistym faktem jest to, że „Bez pożegnania” wpisuje się w ramy literatury kobiecej, romansu. Jest tutaj stonowana doza namiętności, są czułe gesty i piękne słowa. Autorka, pisząc o miłości, skupia się raczej na uczuciach, aniżeli aspektach fizycznych, co akurat mnie z pewnością przekonuje. Nie brak wyczuwalnej chemii pomiędzy postaciami, jednak nie jest to jedyny wątek powieści. Wyczuwalnym i towarzyszącym całej historii elementem jest pochodzenie bohaterki, szykanowanie ze względu na pochodzenie. Córka ubogiej, meksykańskiej imigrantki spotyka się z fałszywymi i niesłusznymi komentarzami, które unaoczniają czytelnikowi jak niesprawiedliwi w ocenie bywają ludzie.

W tle powieści sielskie krajobrazy, rozciągające się pola czy stodoła, w której urządzana jest impreza. Były już winnice, była kopalnia, teraz jest ciężka praca na farmie. Uwielbiam takie powieściowe klimaty, więc na pewno nie jestem zawiedziona.

ZA CO JĄ CENIĘ?
Książki Mii Sheridan cenię za wiarygodny wydźwięk, za przekonujących bohaterów, za wrażenia, które nie pozwalają mi tylko przypatrywać się poczynaniom bohaterów, ale skłaniają mnie do emocjonalnego zaangażowania. Tutaj tego nie zabrakło. „Bez pożegnania” nie zostanie moją ulubioną powieścią autorki, ale to wciąż bardzo dobra historia, książka, którą pochłonęłam w jeden dzień. Polecam romantyczkom i czytelniczkom szukającym pełnych ciepła i wrażliwości, a zarazem męskich bohaterów.

wydawnictwo: Edipresse Książki
kategoria: romans
ilość stron: 318
data wydania: luty 2018


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Edipresse Książki
 https://www.facebook.com/edipresseksiazki/

32 komentarze:

  1. Mia Sheridan wspaniale pisze. Ta ksiązka bardzo mi się podobała ;)

    www.read-me21.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również darzę ją ogromną sympatią i wszystkie jej książki biorę w ciemno :)

      Usuń
  2. Właśnie się zdziwiłam, że nie kojarzę tego tytułu bo przecież pióro tej autorki uwielbiam i znam wszystkie jej historie. No cóż, ja na pewno przekonam się sama i jak najszybciej sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo. Może o niej nie słyszałaś, bo dotąd wydawało jej książki wydawnictwo Otwarte. A teraz Edipresse Książki. Książka i tytuł utrzymane w podobnej konwencji, tylko wydawca inny. Ciekawe dlaczego się to zmieniło.

      Usuń
  3. Ku mojej ogromnej radości, książka już na mnie czeka i niebawem będę mogła ją przeczytać. Uwielbiam tę autorkę i liczę na to, że tym razem również się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej reakcji. Mia mnie jeszcze nie zawiodła. Pisze piękne i poruszające historie.

      Usuń
  4. Chciałabym niedługo zapoznać się z twórczością tej autorki. Wtedy chętnie sięgnę po tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczerze, jak z resztą wszystkie powieści Mii Sheridan :)

      Usuń
  5. Mam w planach twórczość Sheridan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochałaś Hoover, pokochasz i Sheridan. Uwielbiam książki tych autorek i szczerze Ci je polecam.

      Usuń
  6. W dalszym ciągu nie znam pióra tej autorki... Oj muszę w końcu znaleźć czas i wcisnąć jakąś jej książkę w moje plany czytelnicze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja ulubiona autorka więc nie pozostaje mi nic innego, aniżeli polecić Ci jej książki.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie pożałujesz. Mia Sheridan tworzy piękne historie :)

      Usuń
  8. Widziałam już wiele recenzji książek Mii Sheridan, nawet ostatnio jedną z nich wypożyczyłam od koleżanki, żeby się przekonać, co takiego jest w jej twórczości, że intryguje ludzi!
    Lubię takie autentyczne postacie, dlatego jeżeli spodoba mi się książka "Bez słów", zapewne sięgnę również i po tę pozycję!
    Chciałabym cię na koniec zaprosić do wypełnienia ankiety dla blogerów książkowych - każda odpowiedź jest dla mnie bardzo ważna i przydatna przy pisaniu pracy dyplomowej :).
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScEMA4KFwdwDaoQ5oUZ6vCmbI2HvVOkM0Y0deGMNYAF9eyK4A/viewform?c=0&w=1

    Pozdrawiam
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Bez słów" to jedna z moich ulubionych, podobnie jak i "Bez win". "Bez pożegnania" może nie jest moim numerem 1, ale i tak historia bardzo mi się podobała.
      Dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  9. Skłamałabym mówiąc że ma słabe książki bo wciągają. Tutaj dajesz temu dowód ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ulubiona autorka, więc ja szczerze polecam każdą z jej powieści i żadnej nie uważam za słabą.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Polecam zarówno ją, jak i pozostałe powieści autorki - niektóre jeszcze lepsze. Ja uwielbiam "Bez słów", "Bez win" i "Bez szans".

      Usuń
  11. Uwielbiam takiego rodzaju książki, świetna recenzja, zachęca do przeczytania, jest dobrze napisana.. Fabuła mnie zaciekawiła, to na pewno. Kiedyś po nią sięgnę.

    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/03/elizabeth-i-jej-ogrod-elizabeth-von.html

    Dodaję bloga do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowo :) Naprawdę fajnie czyta się takie komentarze. A książka, warta jest uwagi. Stąd ją polecam.

      Usuń
  12. Ciekawa jestem tych niebanalnych bohaterów i powieści o uczuciach która nie jest przesiaknieta erotyką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To książka o miłości, ale nie skupiona na fizyczności (choć trochę namiętności tutaj także jest). Polecam Ci ją szczerze, jak z resztą pozostałe książki tej autorki.

      Usuń
  13. Wczoraj ją zaczęłam i wczoraj skończyłam. Nie dało się jej odłożyć ;) Książka świetna, na pewno jedna z moich ulubionych Scharidan. Chociaż początek mi się nie podobał - głównie zachowanie bohaterów, ale trochę trudno oceniać narwanych nastolatków. Autorka fajnie połączyła przeszłość i teraźniejszość bohaterów. Czekam na kolejne powieści spod jej pióra :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam książki tej autorki. Sięgając po "Bez pożegnania" liczyłam na dobrą lekturę i się nie zawiodłam. Widzę, że Ty również :)
      Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejne dzieła Mii.

      Usuń
  14. Mam w planach pióro autorki :) słyszałam tak wiele dobrego o jej powieściach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz historie o miłości, koniecznie zapoznaj się z jej prozą. Ja uwielbiam jej powieści. Mia Sheridan, to dla mnie autorka nr 1, zaraz obok Colleen Hoover :)

      Usuń
  15. Uwielbiam autorkę i nie mogę się doczekać aż przeczytam powyższą książkę. Mam nadzieje, że się nie zawiodę i dostanę historię tak dobrą jak "Bez szans", bądź "Bez winy" a może nawet lepsza :D Pomysł z farmą bardzo mi się podoba, ja też lubię takie klimaty w książkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również je uwielbiam. A Mia jest moją autorką numer 1. Powiem Ci,że "Bez pożegnania" mnie nie zawiodła, ale wciąż i tak na pierwszym miejscu postawiłabym "Bez szans" i "Bez winy". To moje dwie faworytki.

      Usuń
  16. Muszę szybko nadrobić zaległość i poznać treść tej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ja uwielbiam wszystkie książki Mii Sheridan i ta również przypadła mi do gustu.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...