niedziela, 17 maja 2020

"Zapomnij, że istniałem" - Beata Majewska.
Mała wieś, bokser z przeszłością i zacietrzewiona sołtys.


W życiu, bardzo niesłusznie, często kierujemy się pozorami. Patrzymy na świat przez pryzmat własnego spostrzeżenia, nieraz w ciągu kilku sekund przyszywając komuś tak zwane „łatki”.  Czy słusznie? Oczywiście nie. Bo tylko dogłębne poznanie drugiego człowieka pozwala zbudować pełen obraz jego osoby, a bywają takie sekrety przeszłości i przebyte doświadczenia, które pozostawiają po sobie trwały ślad, a którymi ludzie nie lubią się dzielić. O takich właśnie pozorach i uprzedzeniach, o życiu nie na pokaz, o traumach i trudnym powrocie do normalności pisze Beata Majewska znana czytelnikom także jako Augusta Docher, w powieści „Zapomnij, że istniałem”. Chcecie zerknąć co kryje się pod tą gorącą okładką?

ZARYS FABUŁY
Do niewielkiej wioski, w której ludzie żyją nie tylko pracą we własnych, małych gospodarstwach, ale także plotką, wprowadza się Rafał Snarski, były bokser i gangster. Mężczyzna dość szybko zostaje okryty niechlubną sławą, która dociera także do uszu zacietrzewionej pani sołtys, Luizy.  Jako osoba nadzorująca porządek własnej mieściny, musi udać się do nowego mieszkańca by przypomnieć mu o konieczności wypełnienia obowiązkowych deklaracji. Jakże wielkie okazuje się zdziwienie kobiety, kiedy przekonuje się, jak przystojny i męski bywa Rafał i jak zarazem potrafi wyprowadzić ją z równowagi swoim chamstwem. Nie ma pojęcia, z jak bolesną stratą musiał się zmierzyć i jak wielkie piętno wywarła na jego psychice. Czy po takich przejściach warto znowu otworzyć serce na ciosy  i żyć nadzieją? Czy człowiek, który buduje wokół siebie mur, pozwoli go zburzyć? I co się stanie, kiedy macki przeszłości postanowią sięgnąć po Rafała kolejny raz? I kiedy cała prawda ujrzy światło dzienne?


Z ZUPEŁNIE RÓŻNYCH ŚWIATÓW
Pierwszy plan tej powieści okupują Rafał i Luiza, ludzie wyjęty z zupełnie różnych środowisk, o charakterach tak sprzecznych, że ciężko dopatrzyć się wspólnych punktów odniesienia. On nie dba o pozory. Mówi to, co myśli, często przekraczając granice tego, co dozwolone. Dobrze zbudowany, choć na pewno nie szarmancki. Choć wielu chętnie zmieszałoby go z błotem znajdą się ci, którzy dostrzegą jego prawdziwe oblicze. A Rafał, w tym całym błocie, w którym przyszło mu się babrać, pozostaje człowiekiem, który potrafił kochać. Czy przypomni sobie, jak to się robi i teraz? Jakie zrobił na mnie wrażenie? Lubię niegrzecznych chłopców, więc generalnie już z góry wiedziałam, że z Rafałem na pewno się polubimy. Owszem, niektóre jego hasła nieco mnie mierziły, ale przecież musiała zachować autorka konsekwencję postępowania wykreowanej postaci. Wszystko więc było na swoim miejscu. Z kolei Luiza na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie pozorantki, która ze względu na zajmowaną funkcję oczekuje ponadprzeciętnego szacunku. Pani sołtys zwyczajnie zadziera nosa, choć w rzeczywistości nie jest żadną kobietą sukcesu, a utrzymanką rodziców. Skrywa jednak Luiza pewne asy w rękawie, bo i ma dobre serce i potrafi też zająć się sprawami trudnymi do ogarnięcia mieszczuchom. Są jak ogień i woda. Zupełnie różne żywioły. To dlatego ich relacja iskrzy od wielu emocji.


WIEJSKI KLIMAT
Z pełnym sukcesem udało się autorce wykreować klimat małej społeczności. Wioska, w której rozgrywana jest akcja, tętni od plotek, a każda potencjalna sensacja rozchodzi się po domach z prędkością światła. Bez użycia mediów społecznościowych! Da się? Da. Są kury, jest pasieka pełna pszczół, której przyjdzie odegrać dość istotną rolę tej powieści. Są i siedzące pod sklepem, nieszkodliwe pijaczki, których w dość łatwy sposób można sobie zjednać. Jednym słowem, cała wieś.

SKŁADNIKI AKCJI
Akcja kręci się wokół burzliwej relacji głównych bohaterów, którym dość długo przyjdzie się docierać. Rafał nie jest łagodnym barankiem prostym w obyciu. Łatwo przekroczyć granicę, która wyprowadzi go z równowagi. Luiza dość szybko zwraca uwagę na jego fizyczne walory, Rafał z kolei już na pierwszym spotkaniu nie waha się skrytykować jej babcinych butów. Jest namiętnie, momentami ostro, choć to na pewno nie jest jedna z tych książek, które skupiają się tylko wokół miłosnych uniesień. Autorka sporo miejsca zarezerwowała także dla innych wątków. Jest partner Luizy, nudny jak flaki z olejem, choć zdolny do przykrych posunięć. Jest tajemnicza przeszłość Rafała, mroczne sekrety, które powracają. Konieczność ucieczki, związany mężczyzna i totalnie szokujący koniec. Na początku z pewnością się tego nie spodziewałam, ale im dalej, tym akcja mocniej się rozkręca i zbacza z przewidywalnego toru.  Jest dynamika, są emocje, jest oryginalny pomysł. Już zacieram ręce nie mogąc się doczekać dalszego ciągu.


PODSUMOWANIE
Wielkie brawa dla autorki za książkę, przy której czas płynął mi nieubłaganie. Daleka od nudy, wartościowa i w dalszym ciągu nieschematyczna. Choć początkowo zapowiadała się jako sztampowa, ale przyjemna historia, w rzeczywistości okazała się jedną z tych, które potrafią pozytywnie zaskoczyć. Jest klimat wsi skontrastowany ze środowiskiem gangsterskim, jest mroczny Rafał zestawiony z nieskazitelną panią sołtys, są nadzieje na przyszłość i jest powracająca przeszłość, której nie da się już odkręcić. Jednym słowem, każda fanka romansów powinna sięgnąć po nową pozycję Beaty Majewskiej. Na pewno nie będzie tej decyzji żałować.

wydawnictwo: Jaguar
kategoria: romans
ilość stron: 366
data wydania: 13 maja 2020

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar.

16 komentarzy:

  1. Hm, szczerze mówiąc, kompletnie to do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czemu ale książki z półnagim mężczyzną na okładce do mnie nie przemawiają. Wiem - nie ocenia się książki po okładce ale... Nie mogę się przełamać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że klimat małego miasteczka został tak dobrze oddany. Jeśli będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może się zapoznam ^^ lubię niesztambowe pozycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią zapoznam się z tą historią.Lubię książki nieschematyczne, z klimatem.
    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło czytać, że książka sprawiła Ci tyle przyjemności. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka wydaje się być ciekawa :D Może skuszę się przeczytać :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dochodzę do polowy książki i na razie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam wiele skrajnych opinii o autorce, ale nie czułam się nigdy zainteresowana jej twórczością, może dlatego, że jakoś niekoniecznie wpisuje się ona w moje klimaty czytelnicze. Ta książka też mnie nie zainteresowała, może dlatego, że nie lubię gangsterskich klimatów (swoją drogą, mafia, gangsterzy etc. to obecnie bardzo szeroko eksploatowany temat w romansach ;)).

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że książka potrafi zaskoczyć. Nie lubię kiedy już na początku domyślamy się co i jak, i fabuła się nie rozwija.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czeka na mojej półce, więc niebawem zabieram się za lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię powieści B.Majewskiej, a ta nowość bardzo mnie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, jak nie przepadam za takimi okładkami (jeju, kto to mówi, haha!), tak ta nie jest tak zła :)
    Dokładnie! A samo nieocenianie człowieka przez pryzmat własnego człowieka jest wybitnie trudnym zadaniem. Tak, jak Rafała myślę, że polubiłabym i to bardzo, tak z Luizą miałabym wielki problem. Jednak tajemnice przeszłości i sekrety przemawiają do mnie chyba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...