piątek, 1 maja 2020

"Reaper's Property" - Joanna Wylde.
Członek gangu i kobieta na usługach.


Jakiś czas temu na rynku wydawniczym zagościła popularna seria Kaci Hadesa, w której świat motocyklowego gangu mieszał się z rzeczywistością pewnej sekty, a brudna namiętność z czystą chęcią pomocy. Choć książka należała do ryzykownego podgatunku dark romance, zyskała rzeszę oddanych czytelniczek, które wraz z każdym kolejnym tomem zgłębiały szczegóły mrocznego środowiska. Poszukiwaczom podobnych klimatów wychodzi naprzeciw wydawnictwo NieZwykłe z otwierającym kolejną serię motocyklową, pierwszym tomem zatytułowanym „Reaper’s Property”. Będzie brutalnie, niebezpiecznie, nie zawsze słodko. Jesteście ciekawi cóż takiego przygotowała Joanna Wylde? Zatem zapraszam na kilka słów recenzji.

ZARYS FABUŁY
Przeszłość zdążyła potraktować Marie wystarczająco brutalnie. Nieudany związek z mężem oprawcą, w końcu zaowocował rozstaniem, w wyniku czego kobieta przenosi się do mieszkania swojego brata. Człowieka uczynnego, a zarazem lubiącego balansować na granicy śmierci, często zadzierając z niewłaściwymi ludźmi. Kiedy pewnego dnia u progu drzwi ich domu zjawia się gang motocyklowy, Marie nie ma pojęcia, że to właśnie jedni z tych, którym lepiej nie wchodzić w drogę. Sęk w tym, że jej brat wszedł, a przystawiona do jego głowy lufa świadczy tylko o jednym. Sprawa jest poważna. By ratować sytuację, dziewczyna proponuje gangowi pewien układ. Układ, z którego Horse, jeden z członków ekipy, bardzo chętnie skorzysta. W zamian za ocalenie życia brata będzie dziewczyną na jego usługi. I choć ma świadomość tego, że kolejny raz pakuje się w ogromne tarapaty, nie ma pojęcia, że Horse od dawna chce mieć ją w swoim łóżku.

CZŁONEK GANGU I KOBIETA NA USŁUGACH
Główna bohaterka powieści to poniekąd ofiara przemocy. Przyzwyczajona do stawiania dobra innych ponad swoje. Gotowa do poświęceń i nie zawsze ucząca się na błędach przeszłości. Jedna z tych, którym dość szybko miękną kolana w obliczu dominujących mężczyzn. Pozornie silna, a jednak przytakująca żądaniom innych. Nie szara mysz, ale też nie kobieta z jajami. Będzie miała ciężko, bo trafia na prawdziwego samca alfa. Horse, członek gangu Reaper’s Property, przez długi czas budował wizerunek neandertalczyka, którego potem ciężko było mi się pozbyć. Wydawał mi się władczy, ale w taki niekoniecznie podniecający sposób. Zboczony brutal kierujący się nie sumieniem, a pewną męską częścią ciała. I oczywiście świętymi zasadami klubu. Z czasem okazało się, że pomiędzy instynktami jaskiniowca można dostrzec człowieka, który jest opiekuńczy i  który dla bliskich jest w stanie zrobić naprawdę wiele. Człowieka, który chowa pewnego asa w rękawie. Nieokrzesana relacja, dziki seks, mocna, choć nieidealna para. Uczucie przez długi czas bardziej toksyczne niż romantyczne, choć na pewno pikantne. Czy do samego końca?


NIERÓWNE POŁOWY, CZYLI SEKS I ZWROT AKCJI
Narkotyki, gang, który musi kierować się sztywnymi zasadami, by utrzymywać wypracowany szacunek oraz seks. Dużo seksu. „Reaper’s Property” to nie jest historia, w której bohaterowie przez długi czas czają się ze swoimi potrzebami. Dość szybko dochodzi do pewnych scen, które oczywiście konsekwentnie się potem powielają. On jest ogromny, ona ciasna… Znacie to. Na szczęście autorka nie ograniczyła się wyłącznie do jednego wątku. Pojawia się kwestia przeszłości Marie, która została skrzywdzona przez byłego męża. Jest uzależniony od narkotyków brat, są też pobrudzone krwią dłonie, morderstwo, broń i element zaskoczenia. W drugiej połowie książka zdecydowanie broni się zwrotem akcji, która w końcu zaczęła iść w dobrym kierunku. W końcu chodzi też o przeszłość Horse’a, która również okazuje się elementem zaskakującym. Byłam zatem pozytywnie zdziwiona faktem, że autorce udało się obronić tę powieść w tak spektakularny sposób.


PODSUMOWANIE
„Reaper’s Property” to książka, która w pierwszej połowie nie potrafiła mnie przy sobie utrzymać. Nie przekonali mnie główni bohaterowie, nie zaskoczyła akcja. Ale, uwaga, bo to istotne, to także powieść, która w drugiej połowie zdecydowanie się obroniła. Kiedy zdawałoby się, że nie zadzieje się już nic, zdarzyło się wszystko. Początek serii uważam więc za udany i zaznaczam, że trzeba będzie sięgnąć po kolejny tom. Historia dla dorosłych, dekorowana sporą dawką seksu i brudnym środowiskiem niebezpieczeństwa, narkotyków i broni. Jeśli spodobali się Wam Kaci Hadesa, te klimaty również mogą Was przekonać.

wydawnictwo: NieZwykłe
cykl: Reaper’s Property (tom 1)
kategoria: dark romans
ilość stron: 300
data wydania: 15 kwietnia 2020

Pierwszy rozdział: KLIK

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu NieZwykłemu.

6 komentarzy:

  1. Wielbiciele gatunku na pewno będą zadowoleni z lektury tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że książka rozkręciła się w drugiej połowie. To już brzmi całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Duże pojawia się ostatnio podobnych historii. Ale plus jest taki, że mamy w czym przepierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety (a może na szczęście), to totalnie nie moje klimaty, wolę grzeczne romanse, bez gangów motocyklowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiedziałam, ze jest cos takiego jak dark romance

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...