czwartek, 11 maja 2017

"Uwertura" - Adrianna Rozbicka. Próbując wytańczyć marzenia.


„Mówią, że ludzie są dla siebie nawzajem lustrami. Faktycznie wystarczy spojrzeć na drugą osobę przez pryzmat własnych doświadczeń i uczuć, aby zobaczyć w niej znajome oblicze.”

O tańcu wdziałam już niejeden film, od amerykańskich Step upów zaczynając, na bollywoodzkich hitach kończąc. Jednak sięgając pamięcią wstecz nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek czytała powieść z takim tematem przewodnim. Aż do teraz. Poświęcenie, walka o marzenia i szukanie szczęścia pomimo kłód rzucanych pod nogi. Rywalizacja, której wynik pozostaje zagadką do samego końca. Przed Wami debiutancka książka Adrianny Rozbickiej - „Uwertura”. Chcecie poznać historię kobiety, która postanowiła stawić czoła przeciwnościom? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Kiedy świetnie zapowiadająca się kariera Alicji otwierała przed nią bramy prowadzące do sukcesu, zdarzył się wypadek. Dziewczyna, dla której taniec był całym życiem, miała już nigdy nie stanąć na scenie. Miała…

Mija kilka lat. Pomimo wcześniejszych rokowań, Alicja zjawia się na castingu zorganizowanym z powodu mającej się odbyć rewii. Jako jedyna amatorka pośród wszystkich posiadających wykształcenie taneczne kandydatów, wydaje się posiadać nikłe szanse. Tym bardziej, że nie zyskuje sympatii zasiadającej w jury producentki. Wtedy jednak na horyzoncie zjawia się Pierre, francuski choreograf, który dostrzega w dziewczynie potencjał. Czy jednak ogromne zaangażowanie, chęci i talent wystarczą? Czy w świecie zawiści można osiągnąć coś uczciwością? Czy Alicja spełni swoje marzenia?

NIEKOLOROWANA RZECZYWISTOŚĆ SCENY
Świat żmudnych prób, perfekcyjnie wyćwiczonych figur, piruetów oraz upragnionej sceny. Rzeczywistość tańca uchwycona w rozmaitych momentach, także chwilach nieczystej gry, kiedy nie wszystko wygląda tak, jak wyglądać powinno. Autorka bardzo sprawnie operuje fachowym językiem wyjętym rodem z tegoż środowiska (plié relevé itp.). Zaś fakt, że sama była choreografem i tancerką pozwolił jej na wiarygodną kreację tła, na którym wyrysowała swoje postaci. Na chwilę mogłam więc sama wkroczyć za kulisy, by przyjrzeć się czemuś, co dotąd było mi raczej znane od tej drugiej, idealnej i wyreżyserowanej strony. Ciekawe doświadczenie.

WOJOWNICZKA I ARMIA SKRAJNOŚCI
Główną bohaterką książki jest młoda dziewczyna o niezwykłych oczach, Alicja. Osoba z niewesołą przeszłością, ale też ogromną determinacją i odwagą. Niezłomna, ale wrażliwa. Silna, choć potrafiąca w ukryciu uronić łzę. Dla czytelnika świetny przykład na to, że nie warto stać w miejscu. Dla mnie osobiście – postać godna naśladowania, choć niezupełnie mi bliska. Podziwiałam ją do samego końca, jednak nie odczuwałam emocjonalnej więzi, która by mnie z nią połączyła.

Na słowo zasługują także bohaterowie drugoplanowi, a tutaj mamy całą mieszankę osobowości oraz intencji. Są ci niewiarygodnie pomocni, ryzykujący w imieniu innych, ale też ci zepsuci do szpiku kości, zawistni tak, że trudno dostrzec w nich oznaki człowieczeństwa. Mam tutaj na myśli sympatycznego Pierra oraz żmijowatą Izę, tworzących wyraźny kontrast bieli i czerni, nieco przypominającej baśniowe wróżki i okrutne czarownice. Nie wiem, czy autorka nie przesadziła z tymi skrajnościami, dodając do tego kotła bardzo uczynnego przyjaciela geja i obleśnego sponsora Witolda. Myślę, że postaci stojące na drugim planie to chyba najsłabszy element tej książki. Bo niby wyraźnie naszkicowane pozostają zarazem słabe.

Z TAŃCEM NA CZELE
„Uwertura” to udany debiut, bo raczej nieschematyczny i wciągający. To jednak przede wszystkim wielowątkowa powieść z tańcem na czele, ale też rodzinnymi problemami, tragedią i namiastką uczucia. Czyta się całkiem szybko i całkiem przyjemnie, a styl Adrianny Rozbickiej ma w sobie raczej mało z nieudolnych, pisarskich początków. Zaskoczyła mnie ta treść, może też i dlatego, że w filmach o tańcu reżyserowie poświęcają sporo uwagi miłości, zaś autorka postanowiła udowodnić to, że w literaturze może być inaczej. Spodobało mi się zakończenie i choć mam zastrzeżenia co do postaci drugoplanowych, ogólnie czuję się tą lekturą usatysfakcjonowana.

„Przeznaczenie jest elastycznym kręgosłupem istnienia.”


moja ocena: 6+/10
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ilość stron: 447
data wydania: kwiecień 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.
 

11 komentarzy:

  1. Okładka bardzo wpada w oko, a jeśli mówisz, że książka jest nieschematyczna i że to debiut, to tym bardziej czuję się zaciekawiona tą historią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pewnością powiew świeżości na naszym rynku wydawniczym. Filmów z tym motywem widziałam wiele, ale to chyba moja pierwsza powieść tego typu.

      Usuń
  2. Główny wątek jest faktycznie nieschematyczny i też chyba jeszcze się z takim nie spotkałam. Mimo tych postaci drugoplanowych i ich chyba przesadzonej skrajności jestem oczywiście zainteresowana tym tytułem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała ochotę na książkę z tańcem na czele, pewnie Ci się spodoba. Poza tym pojawiają się w tle także inne wątki. Dobry debiut, chociaż ma wady, co już zdążyłaś zauważyć :)

      Usuń
  3. Mam ją w planach. Jestem ciekawa czy również mnie zachwyci :)
    Serdecznosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobry debiut. Obeszło się bez zachwytów, ale biorąc pod uwagę generalny zamysł autorki oraz umiejętną kreację tła, podobało mi się.

      Usuń
  4. Nie jestem pewna czy to coś dla mnie, boje się, że bym się wynudziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie będę na siłę polecać. To nie jest powieść o miłości, choć nie jest też nudna. Ale trzeba być przekonanym do motywu tańca, żeby dobrze bawić się u jej boku.

      Usuń
  5. dla mnie brzmi ciekawie, wpisuje sobie na listę (która po odwiedzinach na Twoim blogu zawsze wzbogacona zostaje o nowe pozycje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam odwiedzając blogi :) Mam nadzieję, że książka Ci się spodoba - jeżeli uda Ci się po nią sięgnąć.

      Usuń
  6. Udany debiut z bohaterką Alicją? Super, jestem za, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń