Sugestywny tytuł nowej powieści Katarzyny Michalak nie
pozostawia żadnych wątpliwości. To nie będzie historia o grzecznych chłopakach.
Ni ckliwa książka, ni nader romantyczna opowiastka. Dramat. Otóż autorka kolejny raz wystawia bohaterów
swojej powieści na ogromne podmuchy wiatru, akcentując w głównej mierze mroczne
aspekty życia i co nieco mieszając pewne wątki… Ale o tym za moment. Prozy tej
autorki nie trzeba nikomu przedstawiać. Polskie społeczeństwo już dostatecznie
dobrze zdążyło podzielić się na jej zagorzałych fanów, jak i przeciwników. Na
recenzję więc zapraszam tych, którzy ufają pomysłom Katarzyny Michalak. Jest
gęsto, jest wartko i jest dynamicznie. Tyle słowem wstępu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Michalak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Michalak. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 lutego 2020
wtorek, 12 listopada 2019
"Uśmiech losu" - Katarzyna Michalak.
Saga Mazurska. Czy w te święta zdarzy się cud?
Ciepła kołderka, przytulny dom i ludzie, którzy zawsze
czekają z otwartymi ramionami na przybywających do nich gości. Niespodziewane
miłości, wielkie dramaty i rozgrzane serca. Nie wiecie o kim mowa? Katarzyna
Michalak dostatecznie zdążyła wypracować cechy charakterystyczne swojej prozy
tak, że podzieliła czytelników na zagorzałych fanów i zagorzałych przeciwników.
Tych, którzy postanowili jej zaufać i tych, którzy stwierdzili, że takie romanse
– to nie dla nich. Ja z radością złapałam w swoje ręce kolejny tom Sagi Mazurskiej, piąty już, ale jak
zwiastują finalne zapowiedzi, nie ostatni. Cóż takiego przygotowała autorka dla
tych, którzy cenią jej słowo pisane? O tym w dzisiejszej recenzji.
czwartek, 8 sierpnia 2019
"Marzycielka" - Katarzyna Michalak.
Wykorzystana, zraniona - czy doczeka się happy endu?
Przedpremierowa recenzja finału trylogii + dodatki.
Jedna z najpoczytniejszych autorek polskiego rynku
wydawniczego, Katarzyna Michalak, dorobiła się wielu udanych serii, pokaźnego
grona wiernych wielbicieli, ale i przeciwników, którzy stwierdzili, że na pewno
nie zasługuje na miano autorki bestsellerów. Tymczasem nieustraszona pisarka
wciąż brnie do przodu i wciąż zaskakuje, a jej najnowsza trylogia zdaje się być
wisienką na torcie dotychczasowej prozy, wielką kropką nad „i” oraz swojego
rodzaju powieścią przypominającą bardzo intymny wywiad. Jednak, pomimo tego, że
część ukrytych w Pisarce zdarzeń
miało miejsce naprawdę, to nie jest autobiografia, a już na pewno nie warto
doszukiwać się tego, co autentyczne, a co zaaranżowane, skonstruowane na potrzeby
podniesienia jakości książki. Przyszło mi się zatem zmierzyć z ostatnim tomem
trylogii, noszącym tytuł „Marzycielka”. Czy okazał się równie fascynujący, jak
dwa poprzednie?
sobota, 18 maja 2019
"Zagubiona" - Katarzyna Michalak.
(Nie)autobiografia i błędne decyzje,
czyli historia o smutnej miłości + niespodzianki.
To ponoć trylogia najbardziej bliska sercu autorki,
historia, w której jednak – jak sama zaleca – na próżno doszukiwać się prawd i
kłamstw dotyczących niej samej. Ale która zawiera zdarzenia mające miejsce naprawdę
w kręgu otaczających ją osób. „Pisarka” dumnie otwarła serię kończąc się tak,
że ciężko byłoby odmówić sobie kolejnej części. Toteż kiedy tylko w moje ręce
wpadła „Zagubiona”, powieść będąca kontynuacją, dość szybko przepuściłam ją w
kolejce pomiędzy pozostałymi, zaległymi tytułami. Historia o zagubionym
szczęściu, sytuacjach bez wyjścia, o zaciętej walce i poddaniu. O utraconych
nadziejach i o tym, że prawdziwa miłość w sercu człowieka nigdy nie umiera.
czwartek, 31 stycznia 2019
"Pisarka" - Katarzyna Michalak.
(Nie)autobiografia, czyli historia osnuta tajemnicą +
rozpakowanie niespodzianki.
Ponoć najbardziej osobista książka autorki, a jednak nie
autobiografia. Jak sama Katarzyna Michalak radzi, daremno szukać w niej prawdy
o niej samej, choć momentami staje się to całkiem kuszącą opcją. Wydarzenia
rozegrane na kartach tej powieści miały jednak miejsce naprawdę i są powiązane
z ludźmi, którzy stanowią jakąś część przeszłości autorki. Nie są wyłącznie
wytworem wyobraźni, który niknie wraz z zamknięciem ostatniej strony. Historia pisarki, która postanowiła przelać na
papier opowieść pisaną przez samo życie. O druzgocących chwilach dzieciństwa,
niespełnionej miłości i nadziei. O mężczyźnie, który skradł serce samej
Katarzyny Michalak. Ciekawi? Ja byłam. I to bardzo.
sobota, 15 grudnia 2018
"Trzy życzenia" - Katarzyna Michalak.
Wigilia na mazurskiej wsi.
Ponoć
prawdziwe szczęście rodzi się w bólu i nie wynika z materialnych dóbr. Jego
źródłem jest relacja międzyludzka, poczucie przynależności, bezpieczeństwa i
miłości. Wie o tym doskonale Katarzyna Michalak, która bohaterów swoich
powieści stawia przed wielkimi wyzwaniami.
A wszystko po to, by udowodnić, że nawet po największej, gwałtownej
burzy wychodzi zbawienne słońce. Tym razem nadszedł czas na czwarty tom serii Mazurskiej, w wydaniu jakże
świątecznym. „Trzy życzenia” to historia zupełnie nowej pary, więc nie
przejmujcie się, jeśli nie udało się Wam zerknąć do poprzednich części.
Zapraszam na recenzję.
środa, 10 października 2018
"Ścigany" - Katarzyna Michalak.
Pod jednym dachem z mordercą.
„ – Dotrwa – ucięła stanowczo, mimo że głos
odmawiał jej posłuszeństwa. To jedno słowo, słowo-przysięgę, wypowiedziała bez
wahania. Ona mogła sobie umierać, ale dopiero po tym, jak Huberta Karlinga –
wrobionego w poczwórne morderstwo przez kogoś stąd, z bliska, od nas! – ocali.
Za wszelką cenę.”
Niewinne i spokojne powieści Katarzyny Michalak często
wywołują wiele nie niewinnych opinii. Jak zatem jest w przypadku historii
niebezpiecznych, które wyszły spod jej pióra? Ano okazuje się, że i w tym
wypadku bywa całkiem różnie. Nieczęsto spotyka się autorów, którzy budzą tak
skrajnie różne emocje. Tak jest w przypadku pani Kasi. Albo kocha się jej
historie i przymyka oko na niedogodności, albo skreśla się jej twórczość grubą
kreską, nie mogąc znaleźć żadnych słów uznania dla tego, co robi. „Ścigany”
miał okazać się książką tej drugiej ze wspomnianych kategorii, przesiąkniętą
niebezpieczeństwem, balansowaniem na granicy. Powieścią dla dorosłych. Miał być
tą historią, w którą autorka włożyła największy procent siebie. Czym zatem
okazał się być dla mnie? Zapraszam na recenzję.
piątek, 13 kwietnia 2018
"Promyk słońca" - Katarzyna Michalak. Tom 2.
Seria mazurska. Marnotrawna córka.
„[…] są różne rodzaje samotności. Samotność
we dwoje, gdy budzisz się każdego ranka u boku kogoś, kto staje się coraz
bardziej obcy… Samotność w tłumie, gdy żyjesz otoczony ludźmi, których nie
interesujesz i którzy także tobie są obojętni…”
Tak, jak twórczość Katarzyny Michalak dzieli polskie
czytelniczki na jej fanki i zaciętych wrogów, tak pierwsza część serii
mazurskiej rozbiła jej wielbicielki. Jedni stwierdzili, że to już nie ta sama
autorka, która niegdyś imponowała magią pióra. Drugim sentymentalna historia ze
smutną melodią w tle zdała się wystarczać. Co kryje w sobie czarująca okładka Promyka słońca? O tym w dzisiejszej
recenzji.
wtorek, 6 lutego 2018
"Gwiazdka z nieba" - Katarzyna Michalak.
Nie dajcie się zwieść okładce.
„Jeśli nie zależy ci na własnym życiu, nie
możesz oczekiwać, że komu innemu będzie na twoim życiu zależało bardziej niż
tobie.”
Powieści Katarzyny Michalak są jak ruletka, albo natrafia
się na coś wzruszającego – zwyciężając, albo ginie się u boku akcji, w której
absurd goni za absurdem. Trudno wyjaśnić mi fenomen towarzyszący prozie tej
autorki, która nawet rozczarowując w magiczny sposób mnie przyciąga. A że lubię
ryzyko, postanowiłam sięgnąć po kolejną jej książkę, „Gwiazdka z nieba” żałując
trochę, że nie udało mi się przeczytać jej w grudniu. Byłam przekonana, że to
idealna na świąteczne dni lektura. Okazało się jednak, że nieco się myliłam.
Ależ te okładki potrafią wyprowadzić w pole. Zapraszam na recenzję.
środa, 20 września 2017
"Błękitne Sny" - Katarzyna Michalak. Leśna Trylogia. Tom 3. Czy można mieć takiego pecha?
„Trzy przyjaciółki,
trzej bracia,
trzy historie,
jedno zakończenie.
Czy będzie ono szczęśliwe? Los zdecyduje.”
Są tacy, którzy uwielbiają jej twórczość, ale i tacy,
którzy jej nienawidzą. Jedna z najpopularniejszych autorek literatury kobiecej,
Katarzyna Michalak, właśnie uraczyła nas trzecią częścią Leśnej Trylogii, która pomimo paru wad, poprzednimi tomami zapewniła
mi całkiem przyjemnie spędzony czas. Co zatem z zakończeniem? To właśnie finału
serii wyczekujemy zawsze najniecierpliwiej. Muszę przyznać, że „Błękitne sny”
uważam za najsłabsze ogniwo trylogii. Dlaczego? I czy to oznacza, że nie warto
po tę książkę sięgać?
wtorek, 6 czerwca 2017
"Czerwień Jarzębin"- Katarzyna Michalak. Leśna Trylogia. Tom 2. O porwaniu, zamachu, gwałcie i miłości.
„Bóg nie lubi, jak mu się pluje w twarz…”
Kontynuacja, której naprawdę wyczekiwałam. Bo choć
pierwszy tom miał swoje mankamenty, historia wykreowana przez panią Michalak
przekonała mnie magicznym, bijącym ciepłem. „Czerwień Jarzębin”, drugi tom Leśnej Trylogii, to dalszy ciąg losów
trzech brutalnie doświadczonych przez przeszłość braci Prado oraz trzech
poturbowanych emocjonalnie przyjaciółek. Czy ta powieść o miłości i
zawirowaniach życia także mnie urzekła?
poniedziałek, 6 marca 2017
"Leśna Polana" - Katarzyna Michalak. Dlaczego odszedł? Czy powróci?
„Los ma, doprawdy, poczucie humoru. I bywa złośliwy…”
Twórczość Katarzyny Michalak wywołuje skrajnie różne
opinie. Jedni kochają marzycielski ton jej powieści, podczas gdy inni nie
akceptują ich ckliwego brzmienia. Do której grupy wpisuję się ja? Gdybym była
członkiem tej drugiej, nie sięgnęłabym po jej nową publikację. I chociaż jestem
świadoma w czym tkwi niechęć wroga kierowana pod adresem prozy pani
Michalak, ja lubię panujący w jej
książkach klimat. Bo zaliczam się do grona wrażliwych duszyczek i nic nie mogę
na to poradzić. Jaką literacką ucztę funduje zatem „Leśna Polana”? Zapraszam na
recenzję historii o nieszczęśliwej miłości i kolejnej szansie.
niedziela, 1 maja 2016
"Zemsta" - Katarzyna Michalak
„Zaraz obejrzy wszystkie zdjęcia. Powoli i
dokładnie. Nauczy się ich na pamięć. Wyryje sobie w mózgu każdy najmniejszy szczegół.
Tak, by ten obraz miał przed oczami w chwili, gdy nadejdzie czas zemsty.”
Bywają tacy pisarze, którzy stronią od obojętności.
Uwielbiani bądź wprost odwrotnie – darzeni nienawiścią, mają swój wyraźny styl,
dzięki któremu jeszcze przed sięgnięciem po ich nową książkę wiemy, jakiego
poziomu i mniej więcej jakiego typu historii możemy się spodziewać. Wywołującą
skrajne emocje autorką jest niewątpliwie Katarzyna Michalak, która akurat z
mojej strony zyskała niemałą sympatię. I chociaż przyznam otwarcie, że jedną ze
swoich serii mnie rozczarowała, inne wprost podbiły moje serce. Czytałyście Mistrza? O tej książce nie potrafiłam
przestać myśleć jeszcze przez długi czas po jej przeczytaniu, a euforia i
zachwyt mieszały się z łzami, które autentycznie zalewały mi twarz.
Myślałyście, że pożegnacie w niej Raula de Luca na zawsze? Ja byłam o tym
przekonana, więc jakże ogromne było moje zdziwienie, kiedy… Na tym zakończę ów
wątek, by nie zdradzić zbyt wiele, ale zaproszę Was do dalszego przeczytania
recenzji nowej powieści Katarzyny Michalak – „Zemsta”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)