wtorek, 10 sierpnia 2021

"Życie do zwrotu" - Elżbieta Rodzeń.
Syn, którego nigdy nie było.

Jedną z polskich autorek, które tworzą historie chwytające za serce, jest Elżbieta Rodzeń. Jej powieści, choć pojawiające się na rynku wydawniczym w swoim, niespiesznym tempie, zawsze trafiają na moje listy. Teraz, po dość długiej przerwie od prozy tej autorki, udało mi się sięgnąć po „Życie do zwrotu” wydaną nakładem wydawnictwa PASCAL. Słowem wstępu rzeknę tylko tyle, że tym razem przyszło mi się zmierzyć z historią, w której wątek romantyczny przeplata się z tematami trudnymi i wartymi przedyskutowania. Jeśli zatem lubicie książki, które oprócz rozrywki fundują także konsternację i wprawiają w stan zadumy, koniecznie zapoznajcie się z moją recenzją byście mogli wiedzieć, czy warto po niniejszy tytuł sięgnąć.

ZARYS FABUŁY

Monotonne i samotne życie Magdaleny zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy na jej drodze staje młody chłopak, podający się za jej syna. Zdezorientowana pani doktor chętnie załatwiłaby sprawę polubownie, jednak młody, zdeterminowany człowiek za wszelką cenę chce rozstrzygać tą kwestię w obliczu sądu. Co bardziej zaskakujące, Magda nigdy nie była przecież w ciąży! Choć bardzo chciała. I choć uciekała się nawet do metody in vitro. Dodatkowo w jej życiu pojawia się skryty mechanik Hubert.

Kiedy do salonu tatuażu, w którym pracuje Kuba, wchodzi Kinga, chłopak wyczuwa niezwykłą więź, jaka zaczyna go z nią łączyć. Kinga prosi go o zakrycie blizny szpecącej jej ciało, ale niekoniecznie chce opowiedzieć mu o tym, jak stała się jej posiadaczką. To nie jest jego ostatni kontakt z tajemniczą dziewczyną. Wkrótce będzie miał okazję poznać także jej siostrę.

Bohaterowie tych dwóch historii nie mają pojęcia, że ich życie jeszcze nieraz będzie miało okazję się przeplatać.  

PALETA BOHATERÓW Z PIERWSZEGO PLANU

Autorka powieści wprowadza na pierwszy plan dość pokaźną grupę bohaterów będących przedstawicielami różnych środowisk. Mamy uczynną panią doktor, Magdę. Rozwiedzioną, samotną kobietę, która nie szuka problemów ani poklasku. Jest ostrożna w kontaktach z mężczyznami, toteż nic dziwnego, że nie od razu rzuca się na mężczyznę, który pojawia się w jej życiu. Hubert to spokojny mężczyzna. Pomocny, sympatyczny, nienarzucający się. Wie jak smakuje utrata kogoś bliskiego i jak trudne bywają wyzwania samotnego ojca. Kuba to młody buntownik. Chce uwagi, bliskości, chce sprawiedliwości. Nie zależy mu na tym, co myślą o nim inni. No może oprócz Kingi, o której nie potrafi ostatnio zapomnieć. Kinga to młoda dziewczyna, która czuje się tą gorszą w niezbyt udanej relacji z jej siostrą bliźniaczką. Gotowa do poświęceń, choć zdystansowana i nieufna. Jest jeszcze Klara, druga bliźniaczka. Ta biedna, schorowana, choć nie do końca niewinna. Jak splotą się losy tych wszystkich bohaterów? To pozostawiam do odkrycia Wam. A korzystając z okazji zapowiadam, że nie będziecie się nudzić.

UCZUCIA I TRUDNE TEMATY

Autorka opowiada historię o miłości, nie tylko tej młodzieńczej, ale także tej dojrzalszej. Spontanicznej, frywolnej, skupionej na pożądaniu, ale także o tej, która oferuje poczucie bezpieczeństwa, akceptacji i szacunku. Mamy przedstawicieli dwóch pokoleń, ludzi, którym przychodzi mierzyć się z własnymi demonami przeszłości i teraźniejszości. W wyniku tego książka to także opowieść o odchodzeniu, o nadziei, która przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, o poświęceniu, chorobie, rodzicielstwie. Elżbieta Rodzeń pozwala wejść na pierwszy plan także dość kontrowersyjnemu tematowi, bo wzbudzającemu w różnych środowiskach skrajnie odmienne opinie, tematowi in vitro. Unaocznia szanse, jakie ze sobą niesie, ale i przeszkody, jakie muszą pokonać ludzie, którzy się na to decydują. Jest o czym czytać.

PODSUMOWANIE

Historia jest przede wszystkim różnorodna. Pod względem bohaterów, przekroju tematyki, zyskanych doświadczeń. Są kwestie lekkie, relaksujące, ale i te cięższe, prowokujące go myślenia i wysuwania własnych wniosków. To powieść obyczajowa, z nutką romansu, taka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Raczej dla kobiet, tych twardo stąpających po ziemi, ale i marzycielek. Ze swojej strony polecam. Ja się nie zawiodłam.

wydawnictwo: PASCAL
kategoria: powieść obyczajowa
data wydania: 27 lipca 2021
ilość stron: 370

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu PASCAL.

4 komentarze:

  1. Mam w planach książki Rodzeń. Moje czytelniczki polecają mi jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że ukazana historia jest tak różnorodna. To mnie bardzo mocno kusi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno już nie czytałam książek pisarki, ale nadal w pamięci mam "Noc świetlików" i "Dziewczyna o kruchym sercu". Mam nadzieję, że i tę uda mi się przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...