piątek, 13 października 2017

"Listy do utraconej" - Brigid Kemmerer.
O uczuciu, które zrodziło się... na cmentarzu.


„ Wierzysz w przeznaczenie? Czasem chciałabym wierzyć, że wszyscy podążamy dokądś w określonym celu i że nasze ścieżki nie przecinają się bez powodu. Na przykład to, że się poznaliśmy.”

Trudno zebrać myśli kończąc TAKĄ książkę. Jeszcze trudniej zasiąść do napisania recenzji i słowem oddać kotłujące się wewnątrz emocje. Sięgając po nią liczyłam na przyjemną przygodę. Tymczasem zmierzyłam się z historią, która nadała mojej definicji „dobrej powieści” nowej znaczenie. Czytujecie literaturę New Adult i szukacie książki, której długo nie zapomnicie? Poznajcie „Listy do utraconej”.

ZARYS FABUŁY
Juliet wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią matki. To dlatego w tajemnicy przed wszystkimi spędza czas na pisaniu listów zostawianych przy grobie rodzicielki. Pewnego dnia jednak dziewczyna odkrywa, że ktoś bezczelnie przechwycił jej korespondencję, dopisując na papierze własne słowa.

Declan to siedemnastolatek z niezbyt pochlebną reputacją awanturnika. Wzbudzający strach poród rówieśników, sprawia wrażenie obojętnego na krążące o nim plotki. Ponosząc odpowiedzialność za wydarzenia z przeszłości wykonuje obowiązkowe prace na cele społeczne i to właśnie wtedy odnajduje list Juliet.

Tak inni, a jednak mający ze sobą o wiele więcej wspólnego, aniżeli mogłoby się wydawać. Czy przypadek pozwoli im zerknąć na to, co niewidoczne gołym okiem? Czy listy staną się dla nich przepustką do szczęścia?

 NA CO DZIEŃ ZAMKNIĘCI, OTWARCI W LISTACH
Juliet to na pozór zwyczajna nastolatka, wciąż skrywająca w sercu cierpienie związane z utratą ukochanej, idealizowanej matki. Dziewczyna tłumi w sobie emocje, odnajdując w listach sposób na radzenie sobie z bólem. Nie ma jednak pojęcia, że owa korespondencja zmieni jej życie. Declan to gnębiony poczuciem winy chłopak, który lawiruje pomiędzy zaniedbywanymi, szkolnymi obowiązkami, rozbitym domem i pracami odbywanymi z powodu nałożonej przez sąd kary. To właśnie szansa na anonimowe wyznania staje się dla nich okazją wzajemnego pokazania autentycznego kawałka duszy. To listy odsłaniają prawdę o nich, a ta jest dla czytelnika tak smutna i pełna nadziei zarazem, że trudno poradzić sobie z burzą gigantycznych emocji.

POZORY BYWAJĄ KRZYWDZĄCE
Autorka wybrała dla swojej powieści szkolne środowisko młodych ludzi, ale nie poprzestała na banałach. W historię naznaczoną dramatami przeszłości wplotła postaci drugoplanowe wywołujące skrajnie różne odczucia, bałamucące pozorami, wymagające przyjrzenia się z obu perspektyw, by wydać jednoznaczny werdykt. To nie jest schematyczna książka o miłości z modnymi ostatnio tragediami w tle. Brigid Kemmerer pozwala im uczestniczyć w teraźniejszości bohaterów, konsekwentnie oddziałując na ich zachowanie. Jakże trudno mi uwierzyć, że ta historia jest zaledwie fikcją, pomysłem zrodzonym w czyjeś głowie. Czytając pozwoliłam sobie na dłuższą chwilę zapomnienia, jakbym uczestniczyła w tym wszystkim ciesząc się i płacząc na przemian.

POEZJA I FOTOGRAFIE
Jest poezja, majestat zapisanego przed wiekami słowa. Jest motyw fotografii, które mają za zadanie coś więcej, niż utrwalić chwilę. Czasami zdjęcia są w stanie pokazać prawdę, której na co dzień pochłonięty obowiązkami człowiek nie ma szansy zauważyć. Są i listy pozwalające wyłączyć wzrok i spojrzeć na świat oczyma duszy. Autorka wykonała kawał dobrej roboty proponując czytelnikowi książkę, dla której warto zarwać noc.

PODSUMOWANIE
Jeśli wspomnę Wam o tym, że to chyba jedna z najpiękniejszych historii, jaką miałam okazję poznać w tym roku (a poznałam ich wiele), może chociaż w minimalnym stopniu zachęcę Was do tego, byście na poważnie wzięli ją pod uwagę. U jej boku nie trzeba szukać emocji, one przychodzą same. Nieprzesłodzona, przejmująca, po prostu piękna. Nieznana dla mnie autorka zafundowała mi nie tylko całą paletę wrażeń, ale także książkowego kaca. Koniecznie zapiszcie sobie ten tytuł. Warto.

wydawnictwo: YA!
ilość stron: 415
data wydania: wrzesień 2017


Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu YA!
 Znalezione obrazy dla zapytania ya! wydawnictwo

16 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji wszelkie komentarze są zbędne. Po prostu trzeba przyznać.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Cieszę się, że Cię przekonałam. To piękna, wzruszająca powieść i każdy powinien mieć szansę ją przeczytać :) Warto.

      Usuń
  2. Uwielbiam takie historie, kipiące od nadmiaru emocji. Dlatego bez dwóch zdań zapisuję, jako Must Read!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pożałujesz. Chociaż nigdy mi się to nie zdarza, miałabym ochotę przeczytać tę książkę drugi raz :)

      Usuń
  3. Nie czytam New Adult ale tak pięknie o niej napisałaś, że muszę ją przeczytać. Uwielbiam takie historie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest banalna powieść nurtu New Adult. Pełna sprzecznych emocji, piękna. Pomimo tego, że bohaterami są bardzo młodzi ludzie, ich historia naprawdę ma szansę zrobić wrażenie nawet na dojrzalszych czytelniczkach.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci, że masz tę historię dopiero przed sobą. Chętnie przeczytałabym ją kolejny raz. Głęboko wierzę w to, że spodoba Ci się tak bardzo, jak i mnie.

      Usuń
  5. Mam już ten tytuł zapisany jakiś czas. Tak piękne recenzje o niej krążą, że nie można przez obojętnie. Po za tym bardzo lubię takie historię, więc mam nadzieję, że spodoba mi się ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę wierzę w to, że książka Ci się spodoba. Autorka zrobiła na mnie tą historią mega wrażenie. Chętnie przeczytałabym ją kolejny raz. Szczerze polecam.

      Usuń
  6. jestem na TAK! ten tytuł zwrócił moją uwagę już w zapowiedziach, miałam nosa że szykuje sie coś pięknego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie pomyliłaś się :) Książka jest REWELACYJNA.

      Usuń
  7. Ja już mam na swojej liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie pożałujesz spędzonego z nią czasu. Dla mnie to jedna z lepszych historii, jakie czytałam :)

      Usuń
  8. Gdybym nie miała apetytu na ten tytuł, na pewno byś mnie do niego zachęciła. Lubię takie emocjonalne tytuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam. Ja z przyjemnością przeczytałabym ją kolejny raz :) Takie książki czyta się szybko, a potem się żałuje,że nie czytało się wolniej.

      Usuń