piątek, 24 lutego 2017

"November 9" - Colleen Hoover. Co wydarzyło się 9 listopada?


„Miłość i piękno przemijają. Dobroć – nie.”

Bywa tak, że spotykamy osoby, które są dla nas czymś więcej aniżeli wyłącznie przeznaczeniem. Zdarza się, że padamy ofiarą wypadku po to, by w końcu odnaleźć szczęście. Żyjemy na łasce nieświadomości jutra, a wszystko dlatego, że los lubi robić nam niespodzianki. O tym, jak nieprzewidywalne bywa życie i jak bardzo potrafi ono łączyć rozdzielonych oraz dzielić połączonych pisze Colleen Hoover w książce „November 9”. Szukacie nieschematycznej historii o miłości? Oto ona.

ZARYS FABUŁY
Kiedy Ben, udając chłopaka Fallon ratował ją z opresji nie miał pojęcia, że data 9 listopada stanie się dla niego nowym rozdziałem życia. Nie miała o tym pojęcia także ona, dziewczyna, która ocalała z pożaru wciąż nosząc na ciele widoczne oznaki minionej tragedii. Połączeni paroma spędzonymi razem godzinami muszą się rozstać, jednak obiecują sobie czcić przypadkowe spotkanie raz do roku, poświęcając sobie ten jeden listopadowy dzień.

I tak rodzi się powieść, ta realna i ta przelewana przez Bena na papier. Historia, która wydaje się mieć szczęśliwe, miłosne zakończenie, choć pozory bywają mylące. Kiedy w ręce Fallon trafia maszynopis Bena okazuje się, że to, w co dotąd wierzyła, było jedynie iluzją. Czy przeszłość może zniszczyć szczere uczucie? Czy wszyscy ludzie zasługują na drugą szansę i czy są takie kłamstwa, których nie da się wybaczyć?

BOHATEROWIE I PRZYPADEK
Była sobie dziewczyna, której nieszczęśliwy przypadek przekreślił wszystkie marzenia. Oszpecona, charakterna, na wskutek przeszłości gubiąca pewność siebie. Był chłopak, który przyciągał spojrzenia. Człowiek, który pod maską fizycznego i duchowego piękna skrywał tajemnice. Kiedy się spotkali, nie wybuchły fajerwerki i nie zatrzęsła się ziemia. Stało się jednak coś innego, zrodziła się pewna więź, która każdego roku ewoluowała. I chociaż właśnie tak w skrócie można by było streścić tę książkę, jest to zaledwie jej wstęp. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z twórczością Colleen Hoover, która nie bez przyczyny zyskała na całym świecie tak ogromne rzesze fanów.

Bohaterowie tej powieści, wyraziści, jakże wiarygodni, przekonujący i zapadający w pamięć to postaci, pod których rękawem autorka schowała niejednego asa. Sielankowy początek książki, który na jakiś czas usypia czujność czytelnika, okazuje się wyłącznie pozorem, ciszą przed burzą. Fallon, która nie rozpamiętuje swoich krzywd, a spotkało ją coś naprawdę okropnego, być może nie powalałaby swoją postawą gdyby nie narracja pierwszoosobowa. Torująca wgląd do jej myśli pozwala zrozumieć jej postępowanie i pobudki, którymi się kieruje. Zaś ten, który wydaje się być otwartą księgą, żartobliwy, obnażający swoje emocje i bez dwóch zdań czarujący Ben, skrywa na kartach własnej powieści coś tak zaskakującego, że nie w sposób tego przewidzieć.

NIESCHEMATYCZNA, WYPEŁNIONA EMOCJAMI
To nie jest zwykła powieść o miłości. Wyzbyta schematów, inna już od samego początku, potrafi wstrząsnąć, rozpalić, wprawić w stan euforii czy autentycznego smutku. Śmiałam się i cierpiałam razem z bohaterami, chociaż tym razem autorce nie udało się doprowadzić mnie do łez. Nie oznacza to jednak, że książce czegoś brakuje. Jest świetna w każdym calu. Mistrzostwo gatunku, popis wyobraźni, uczta dla zmysłów i pokarm dla wygłodniałej wrażeń duszy. Colleen zaserwowała całą gamę emocji, a wplatając w treść książki motyw powieści uczyniła ją jeszcze bardziej wyjątkową i niepowtarzalną.

TŁO
Tuż obok nieprzesłodzonej, nieprzejaskrawionej historii rozwijającej się relacji miłosnej, pojawia się tematyka związana z rodzinnymi problemami mającymi ogromny wpływ na życie dzieci. Zostaje też wpleciony wątek przekreślonych marzeń, które na wskutek nieprzewidywalności losu pękły jak mydlana bańka. Colleen Hoover pokazuje jednak, że w każdym, nawet najmroczniejszym tunelu może pojawić się światło. A wszystko to w odpowiednich, zrównoważonych dawkach tak, by nie było zbyt dramatycznie i zbyt słodko. By było w sam raz.

PODSUMOWANIE
„November 9” to niezaprzeczalnie jedna z lepszych książek tej autorki, ba, jedna z wartościowych historii o miłości, jaką miałam okazję poznać. Ewoluująca, jak samo uczucie, zbiera żniwo czytelniczej uwagi częstując obfitymi plonami satysfakcji. Absolutnie polecam wielbicielkom niebanalnych powieści nurtu New Adults, kobietom oczekującym od literatury młodzieżowej wielkiego „wow”. Popłynęłam i odpłynęłam. Czas wracać, choć nie będzie łatwo, bo po takiej podróży pełnej wrażeń trudno się otrząsnąć.


moja ocena: 8+/10
wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 331
data wydania: listopad 2016

Ten, i inne bestsellery, znajdziecie na taniaksiążka.pl, w internetowej księgarni, która przeznaczyła niniejszy egzemplarz do recenzji. Dziękuję!
 http://www.taniaksiazka.pl/?gclid=Cj0KEQjwxLC9BRDb1dP8o7Op68IBEiQAwWggQK7uO9nwi78H8UiN-oiDXmNZtTo-o5oGy4Y8kAB1hScaAmsd8P8HAQ&gclsrc=aw.ds

23 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Według mnie zdecydowanie warto :) Świetna książka.

      Usuń
  2. Ja jeszcze w ogóle nie znam prozy tej autorki. Muszę ją w końcu poznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz co nadrabiać :) Mam nadzieję, że jej pióro przypadnie Ci do gustu tak samo, jak i mnie.

      Usuń
  3. Czytałam, mnie wciągnęła. I bardzo ładnie ją opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mamy na jej temat podobne zdanie :) I dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  4. Teraz utwierdziłam się w przekonaniu, że muszę koniecznie przeczytać tę powieść!
    Uwielbiam Hoover ale ma ona swoje mocne i słabe momenty. Ciesze się, że ta książka została przez Ciebie zakwalifikowana do tych lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zdecydowanie mocny moment, przynajmniej dla mnie. Przeczytaj, by przekonać się osobiście:)

      Usuń
  5. Muszę się przyznać, że omijałam tę książkę, ponieważ obawiałam się, że będzie to kolejny schemat z mało wyrazistymi bohaterami. A tu takie zaskoczenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to, to nie. Jest zupełnie nieschematyczna i wyjątkowa. Mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo lubię książki Colleen więc chętnie sięgnę po jej najnowszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz jej prozę,podobnie z resztą jak ja, nie masz na co czekać. Ta książka jest świetna :)

      Usuń
  7. Mam za sobą trzy powieści tej autorki, ale żadna z nich nie skradła mojego serca, więc na dzień dzisiejszy nie wiem, czy sięgnę po "November 9".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro męczysz się z jej prozą, może warto odpuścić. Ja uwielbiam książki pani Hoover, na czele z "Maybe Someday" i "Ugly love". Ta książka także dołącza do ulubionych. No ale wiadomo, że wszyscy mamy jakieś swoje gusta i oczekiwania :)

      Usuń
  8. Może za jakiś czas, bo teraz mam pokaźny stosik książek do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo :) Ale jeżeli znajdziesz kiedyś chwilę, pamiętaj o tej książce, bo jest tego warta.

      Usuń
  9. Czytałam tylko "Ugly love" tej autorki i w sumie to mi się podobała ta książka. Niestety nie na aż tyle, żebym nie mogła doczekać się sięgnięcia po inne książki Colleen Hoover. Tą jednak będę mieć na uwadze skoro polecasz :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam książki Colleen Hoover :D November 9 również mi się bardzo podobało :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro wypadła tak pozytywnie to chętnie sama ją przeczytam. Nie poznałam jeszcze twórczości pisarki, chociaż trochę na temat jej książek słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem wielką fanką powieści Colleen Hoover, niemniej na pewno sięgnę po "November 9", żeby wyrobić sobie własną opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do odmiany uwielbiam jej książki. Ale ta może faktycznie spodobać się nawet przeciwnikowi jej twórczości. Jest nieco inna od pozostałych. Mi ogromnie przypadła do gustu.

      Usuń
  13. pozbawiona schematów? bardzo jestem ciekawa co jeszcze mozna napisać o miłości? może coś co mnie w końcu przekona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj autorka namieszała sporo niemiłosnym wątkiem. Ale generalnie głównym tematem jest oczywiście wielkie uczucie. Może Ci się spodobać :)

      Usuń