sobota, 11 lutego 2017

"Burzliwa epoka. Miłość w czasie rewolucji" - Elvira Baryakina. W plątaninie charakterów odnajdując szczęście.


„Kiedy człowiek czuje, że wszystko przepadło, nie chce pielęgnować jakichś resztek. Trzeba zostawić ruiny za sobą, a samemu okrzepnąć, przyjść do siebie i zacząć żyć od nowa.”

„Planowanie przyszłości to przywilej bogatych, którzy mogą decydować, gdzie znajdą się jutro.”

Czasami powiedzenie „być w niewłaściwym miejscu i o niewłaściwej porze” nabiera podwójnego znaczenia. Czasami jednak właśnie przez niespodziewane i bolesne niespodzianki losu jesteśmy w stanie osiągnąć prawdziwe szczęście. Bo człowiek uczy się patrzeć w odpowiednim kierunku tracąc na chwilę wzrok i właśnie o tym jest książka „Miłość w czasie rewolucji” – o wojnie, przeszkodach życia, utracie i miłości. O momentach znaczonych cierpieniem, o czasie, który zmienia wszystko.

ZARYS FABUŁY
Kiedy młody Klim uciekł do Argentyny nie przypuszczał, że za jakiś czas upomni się o niego ojczyzna. Otrzymując od ojca spadek, powraca więc do Rosji by załatwić wszystkie niezbędne formalności. Nie ma jednak pojęcia o tym, że właśnie nadchodzi czas wielkiego przewrotu, rewolucji, która pozostawi w jego życiu nieśmiertelny ślad. Teraz nic już nie będzie takie jak przedtem, bo kiedy na drodze staje wojna i nieoczekiwana miłość, wszystkie priorytety ulegają zmianie.

Rok 1917, nieobliczalni bolszewicy, Biała Armia, rewolucja październikowa i przelana krew niewinnych ludzi. Panoszący się wokół strach, niechęć walki, radość zwycięstwa, smutek i nadzieja. Tutaj, w obliczu okrutnej wojny każda chwila jest na wagę złota, bo jutro może zdarzyć się wszystko.

CENNA LEKCJA HISTORII
Elvira Baryakina stworzyła wielowątkową powieść z mocnym akcentem historycznym. Książkę o miłości, nienawiści i honorze wymalowaną na tle autentycznych dziejów, na które polski czytelnik ma okazję popatrzeć od tej drugiej strony. Od podstaw, poprzez losy jednostek, przeszła do wielkich wydarzeń znanych na cały świat, fundując szczegóły i opisy tak wiarygodne, jakby miała okazję w tym wszystkim uczestniczyć. Sumienne przygotowanie całej otoczki jest więc wyraźne i łatwe do wychwycenia, a taka lekcja historii okazuje się chyba najmocniejszą stroną tej książki. Budowane różnorakimi sytuacjami i charakterystykami tło postawiłabym więc na pierwszym miejscu. W tej kwestii, bez jakichkolwiek wątpliwości, nie mam autorce nic do zarzucenia.

NIESZCZĘŚNI BOHATEROWIE
W tak pozytywnym świetle nie stawiam jednak kreacji głównych bohaterów, a to ze względu na chwiejny obraz ich osobowości. Klim, z jednej strony sprawia wrażenie obytego i inteligentnego człowieka, z drugiej przypomina nieco lekkoducha i obiboka. Z kolei Nina zaradna, aczkolwiek mało wrażliwa, z filigranową budową ciała i stalowym wnętrzem przez długi czas pozostaje niejasną plamą, która dopiero w drugiej połowie książki nabiera jakiegoś kształtu. Jest też zrozpaczona, nienawidząca i nieszczęśliwe zakochana dziewczyna, mężczyzna o bardzo nieczystych intencjach oraz młodzi żołnierze, którzy będą musieli zmierzyć się z własnym strachem. A bohaterów i obco brzmiących nazwisk jest tyle, że na wstępie trzeba się mocno skupić, by potem wszystkim przypisać właściwe pozycje.

„Są ludzie, którzy ratują, są też tacy, którzy topią.”

NOSTALGIA, UROCZYSTE SŁOWA I…
„Miłość w czasie rewolucji” to powieść bardzo nostalgiczna, pełna pięknych sentencji i życiowych prawd, ale także nużących wątków. W mało której książce byłam w stanie wychwycić tak wiele poruszających fragmentów, ale też dawno nie czytałam treści, w której tak trudno było mi się zaaklimatyzować. Dowiedziałam się wiele na temat wielkiej historii oraz codzienności Rosjan wszelakiego przekroju. Doceniam fakt, że wzbogaciłam się o cenną wiedzę, jednakże przy jej zdobywaniu chwilami towarzyszyło mi rozdrażnienie. Być może spodziewałam się wielkiej, namiętnej miłości i w pewnym sensie ją dostałam, z tym, że opakowaną w szeleszczący i pstrokaty papier przytłaczających, użytecznych i bezużytecznych wątków.

„Kobieta jest potrzebna, aby jasno świeciła i poświadczała zasługi mężczyzny.”

„Nie zapomina się tylko pierwszej miłości, a im człowiek robi się starszy, tym troskliwiej przechowuje ją w sercu.”

PODSUMOWANIE
Były emocje, wzruszenie, smutek oraz poczucie bezsilności. Pojawiły się nawet ciarki na plecach, jednak były też pewne wady, które musiałam tutaj nadmienić. „Miłość w czasie rewolucji” to powieść z piękną okładką, książka z doskonale wymalowanym tłem i mocnym akcentem historycznym, więc jestem przekonana, że fanom lektur ozdobionych autentycznymi wydarzeniami czasów pogrążonej wojną Europy ta na pewno przypadnie do gustu. Jeżeli jednak nastawiacie się na wiodący wątek miłosny, który pochwyci Was za serce już od pierwszych stron – lepiej sobie odpuście. Wybór sięgnięcia po tę książkę pozostawiam więc Wam.

moja ocena: 5+/10
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ilość stron: 656
data wydania: luty 2017
tom I serii "Burzliwa epoka"

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
 Znalezione obrazy dla zapytania prószyński i s-ka

14 komentarzy:

  1. Mocny akcent historyczny bardzo mnie zachęca do przeczytania powieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesujący tytuł. Zapisuję go sobie na przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytam książek historycznych, ale ten tytuł mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, martwi mnie to, że książka wypadła tak średnio. Przeglądałam ostatnio zapowiedzi i wpadła mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z entuzjazmem podeszłam do tej przygody czytelniczej, jednak z czasem nieco on przygasł, na razie przerwałam czytanie, czeka na odpowiedni nastrój. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam podobnie. Szczerze powiedziawszy cieszę się, że mam ją już za sobą. Trochę się przy niej namęczyłam.

      Usuń
  6. a ja to kupuję, zwłaszcza 1917 rok i zwłaszcza że w Rosji - dziękuje bo wcześniej nie słyszałam o tej książce

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli masz ochotę na wątek miłosny z historią Rosji w tle to polecam W cieniu Pałacu Zimowego John'a Boyne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za sugestię :) Skoro polecasz, postaram się tę książkę nabyć. Miłego dnia.

      Usuń
  8. Mimo wszystko jeśli wpadnie w moje ręce, dam jej szansę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat przypadnie Ci do gustu :) Wszystko zależy do nastawienia i od tego, czego w książkach poszukujesz. Ja się trochę rozczarowałam, ale myślę, że po prostu liczyłam na więcej tytułowej miłości.

      Usuń
  9. Nie chciałabym się męczyć przy jej czytaniu, dlatego też póki co odpuszczę jej lekturę..

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam, właśnie czytam. Na razie mi się podoba. Świetnie zarysowane tło historyczne, brak przekłamań. Akcja taka sobie, ale może się rozkręci.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaa, dodam jeszcze, że jeśli ktoś lubi temat "miłość i rewolucja (październikowa)" to polecam powieść Iriny GOŁOWKINY "POKONANI". Rewelacja! Ileż ja łez przy tym wylałam!

    OdpowiedzUsuń