czwartek, 23 lutego 2017

"Łzy nocy" - Anna Rychter. PRZEDPREMIEROWO. Na tropie skarbów przeszłości.


„Kiedy rzeczywistość zajrzy w oczy, trzeba szukać optymalnego rozwiązania.”

Szanowana pani archeolog, zagadkowy mężczyzna, stara bransoleta i nieprawdopodobnie wydarzenia. Podróż tropem pozostałości przodków i ścieżkami ludzkich pragnień. Kolejne tajemnice, miłość i śmierć. Lubisz książki z wykopaliskami w tle? Chcesz dowiedzieć się co skrywa chełmska ziemia? Jesteś gotowy na przejażdżkę wehikułem czasu? Wsiadaj.

ZARYS FABUŁY
Ciesząca się szczęściem rodzinnym i zawodowym profesor Justyna Jankowska-Meyer dołącza do ekipy archeologów prowadzących w Chełmie poszukiwania starego grobu. Kobieta nie ma jednak pojęcia o tym, że przyjdzie jej spotkać tajemniczego współpracownika, pochodzącego z Ukrainy Daniela, który zaintryguje ją nie tylko zagadkowym, przedstawiającym bransoletę tatuażem.

Spadające jak grom z jasnego nieba uczucie staje się zaledwie początkiem wielkiej układanki, po której elementy przyjdzie Justynie sięgnąć. Drogocenny przedmiot, kolega z przeszłości, zaginiona kuzynka i przystojny mężczyzna, któremu kilka lat temu wystawiono… akt zgonu. Jak zakończy się ta historia?

KIM SĄ BOHATEROWIE?
Główna bohaterka to dojrzała i szczęśliwa kobieta. Żona cenionego lekarza, wykształcona i ceniona profesor potrafiąca czerpać radość wykonywanej pracy. A jednak… Za jej charakterystyką nie do końca podąża zachowanie. Dlaczego? Bo na drodze staje przystojny i stanowiący dla czytelnika zagwozdkę mieszkaniec Ukrainy.

Daniel jest archeologiem, inteligentnym, przystojnym mężczyzną otoczonym aurą tajemniczości. Rozpadający się obraz jego osobowości początkowo może wprawić w zakłopotanie, jednakże jest to zabieg celowy. Zadaniem tej postaci jest plątanie akcji i z tego obowiązku wydaje się sumiennie wywiązywać. Zagraniczny przybysz zaskakuje czytelnika, podobnie jak i drugi przedstawiciel płci męskiej tej powieści - Marek - kolega Justyny z czasów studiów. 0statecznie trudno zidentyfikować mi się tutaj z którąkolwiek postaci i przyznam szczerze, że pomimo głębokich pokładów tkwiących w nich zagadek, bohaterami autorce nie udało się mnie przekonać.

KLIMAT, HISTORIA I WYKOPALISKA
Na wysoką ocenę zasługuje bezsprzecznie klimat powieści. Podrażnianie ciekawości związane z grzebaniem w skarbach przeszłości, niewyjaśniona śmierć, którą częstuje autorka na wstępie i owiany aurą majestatu przedmiot. Wyraźnie przebija się tutaj wykształcenie Anny Rychter, która jako historyczka wzbogaciła całą fabułę w ogromne ładunki informacji dotyczących przeszłości. Dla fanatyków powieści z historią w tle to prawdziwy rarytas. Dla wielbicieli dynamicznej akcji - momenty katorgi. Wszystko w zależności od upodobań.

Wijąc fabułę autorka przywiązała sporą część uwagi do opisów, nie tylko dotyczących zamierzchłych czasów, ale i życiorysów postaci. Mamy więc pełen obraz środowiska, chociaż ucierpiała na tym trochę akcja, która przez pierwszą połowę książki kuleje. W drugiej nabiera tempa i szokuje kierunkiem, w którym zmierza. Generalnie wypada więc całkiem nieźle, jednakże należy wyposażyć się w cierpliwość i przebrnąć przez wiele historycznych faktów.

JĘZYK
Książka została napisana przystępnym językiem, choć od czasu do czasu dają się tutaj we znaki mocno rozbudowane zdania. Trzecioosobowa narracja nie ogranicza zaś akcji wyłącznie do wydarzeń wziętych z życia wyłącznie jednego bohatera, a możliwość obserwowania ogółu okazuje się, w przypadku tej powieści, pomysłem jak najbardziej trafionym.

PODSUMOWANIE
„Łzy nocy” to ostatecznie wielowątkowa powieść łącząca elementy sensacji, historii, przygody i romansu. Wiele tutaj tematów, niekoniecznie mocno rozwiniętych, jednak tym najbardziej dopracowanym jest na pewno obraz przeszłości. Trochę brakowało mi wyrazistości głównej bohaterki, trochę przytłoczyły mnie rozległe opisy, jednak odnalazłam tutaj wspaniały klimat towarzyszący podczas wykopalisk i poszukiwań śladów przeszłości. Za te elementy tajemnicy, za umiejętność zaskoczenia mnie postacią Daniela i za starą bransoletę daję autorce plusa.

moja ocena: 6/10
wydawnictwo: Novae Res
ilość stron: 290
premiera: ?

Za książkę przekazaną do recenzji dziękuję wydawnictwu Novae Res.
 Znalezione obrazy dla zapytania novae res

6 komentarzy:

  1. widzę że kolejna książka dla mnie, muszę tutaj częściej wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla każdego coś miłego :) Zapraszam. Mam nadzieję, że książka spełni Twoje oczekiwania. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Mogłabym się skusić i przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła mnie zainteresowała, bo brzmi całkiem ciekawie, ale później trochę się zniechęciłam, więc nie wiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła jest ciekawa, ale książka ma swoje mankamenty. Jeżeli jesteś nie do końca przekonana, daj sobie czas. Może kiedyś będziesz czegoś takiego szukała.

      Usuń
  4. Przekonana jednak nie jestem, raczej w najbliższym czasie nie przewiduję lektury tej książki :)

    OdpowiedzUsuń