czwartek, 26 października 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Październik - listopad - grudzień" - Audrey Carlan.
Panna do towarzystwa i miłość. Czy to możliwe?


„ […] miłość rośnie w każdym człowieku, któremu ją podarujesz. Tak jak zasianie ziarna. Im bardziej je podlewasz i nawozisz, tym większe prawdopodobieństwo, że wyrośnie z niego piękne drzewo.”

Dziewczyna na miesiąc to bez wątpienia jedna z najbardziej zakręconych, książkowych serii erotycznych. W końcu jej bohaterka, odrzucając wizję stabilnego uczucia, co miesiąc wiązała się z innym partnerem, by móc w dodatku zarabiać na tym pieniądze. Na szczytny cel. Nie jeden mężczyzna, a kilku, nie miłość, a namiętność. Ekskluzywna prostytutka (za to określenie pewnie by się na mnie oburzyła) dobija jednak do mety swojej rocznej przygody i… No właśnie. Jesteście ciekawi jakimi wydarzeniami autorka zwieńczyła jej losy? Jeśli mieliście już okazję czytać trzy poprzednie tomy serii Calendar Girl, zapraszam na recenzję.

środa, 25 października 2017

"Z miłości do lokalności" - Tomasz Jakubiak.
Czyli nowe pomysły na tradycyjne dania.


„Mówię poważnie: skończcie z kupowaniem plastikowych bułek, poszukajcie w swojej okolicy lokalnych piekarni i zapytajcie, jak wypiekają chleb. To w końcu jeden z nielicznych pokarmów, który towarzyszy nam od zawsze, zarówno w dobrych i złych czasach. Warto przywrócić mu dawny blask i chwałę.”

Znacie Tomasza Jakubiaka? Gospodarz popularnego programu Jakubiak w sezonie w telewizji Kuchnia+ swoim urokiem zawrócił już ponoć w głowie niejednej gospodyni domowej. Dla mnie jednak najbardziej liczy się jego pasja do gotowania i talent, a tego odmówić mu nie można. „Z miłości do lokalności” to jego nowa książka będąca podróżą po naszych rodzimych, polskich smakach. Szukacie kulinarnych inspiracji? Zerknijcie co możecie tutaj znaleźć.

"48" - Andreas Gruber.
Rozwiąż zagadkę, albo ona zginie - czyli niemiecki wymiar makabry.


„ […] nie ma beznadziejnych  partnerów, są tylko niedoświadczeni!”

Zabetonowane ciało, atrament wlany w płuca i 48 godzin na rozwiązanie zagadki. Macie ochotę na kryminał, który wyszedł spod pióra niemieckiego pisarza? To właśnie fakt, że z literaturą ojczyzny Goethego raczej rzadko mam do czynienia, skłonił mnie do sięgnięcia po tę książkę. A jakie wywarła na mnie wrażenie? O tym w dzisiejszej recenzji. Zapraszam Was na „48” autorstwa Andreasa Grubera, który uważany jest za jedną z największych gwiazd niemieckiego thrillera. Czy słusznie?

poniedziałek, 23 października 2017

"Until November" - Aurora Rose Reynolds.
W stylu #coczytaćpoGreyu.


„ […] Łez płynęło tyle
I na te cudne, słoneczne chwile
rzuciły cienie przyszłych smutków lata.
A przecież nie było smutnego nic w kwiatach…”

Nie oceniaj książki po okładce, głosi słynne przysłowie. A jednak wciąż łapię się na tym, że sięgam po rozmaite powieści wiedziona instynktem mojego wzroku. „Until November” to właśnie taka publikacja, której oprawa zapowiadała namiętną, ale i subtelną zarazem, literacką przygodę. Muszę powiedzieć, że nieco się myliłam, bo niewinności nie znalazłam tutaj zbyt wiele. Aurora Rose Reynolds oferuje ostrą i namiętną historię będącą zarazem otwarciem kilkutomowej serii Until. Komu sugerowałabym zatem jej książkę i czy w ogóle komuś bym ją poleciła? O tym w dzisiejszej recenzji.

sobota, 21 października 2017

"Światło, które utraciliśmy" - Jill Santopolo
O wygasającej iskrze nadziei, czyli historia nieszczęśliwej miłości.


„Śmierć sprawia czasem, że ludzie garną się do życia.”

Po wielu przeczytanych przeze mnie książkach o szczęśliwej miłości nadszedł czas na historię o uczuciu skazanym na niepowodzenie. Nie. To nie jest ten rodzaj powieści, w której namiętność przekracza niemożliwe do przebicia granice, a wszystkie decyzje naraz stają się zupełnie proste. Czy jesteście gotowi na to, by dać szansę lekturze niosącej więcej smutku, niż nadziei? Czy szukacie książki, w której gorycz dominuje nad słodyczą, a finał przybiera postać szklistego od wzruszenia wzroku? Zapraszam na recenzję powieści „Światło, które utraciliśmy”.

piątek, 20 października 2017

"We dwoje" - Nicholas Sparks.
O miłości przemijającej i tej, która powraca.


„Kiedy człowiek zaczyna analizować, co poszło nie tak – albo raczej: gdzie sam popełnił błąd- przypomina to obieranie cebuli. Pod jedną warstwą zawsze kryje się druga, na światło dzienne wychodzi kolejne wspomnienie albo kolejny błąd z przeszłości, przez co, szukając prawdy, cofamy się coraz dalej w czasie.”

Nicholas Sparks potrafi pisać o miłości, oj potrafi. O tej gotowej do wszelakich poświęceń, silniejszej niż śmierć, romantycznej i majestatycznej. Ale choć każda z jego książek przedstawia inną historię, wiem już czego mogę spodziewać się po jego twórczości. Tym razem jednak udało się mu mnie zaskoczyć, bo „We dwoje” to zupełnie inna bajka. O przewrotnym losie, rodzinnej więzi, wygasających uczuciach i niespodziewanych wyzwaniach. O tym, że warto mieć u swojego boku kogoś, kto stanie się natchnieniem, by trwać. Lubicie życiowe książki? Oto jedna z nich.

"Mroczne zakamarki" - Kara Thomas.
Czy w celi śmierci na pewno siedzi morderca?


„ […]nie można zasiać nienawiści w czyimś sercu, odbierając mu kogoś bliskiego. Albo nosimy w sobie to uczucie, albo nie – ono jest jak komórki rakowe, które ukrywają się w ciele, czekając na sprzyjający moment, żeby się rozwinąć.”

Kojarzycie „Mroczny zakątek” Gillian Flynn? Teraz mamy książkę o zadziwiająco podobnym tytule i fabule o nieco pokrewnym zarysie. „Mroczne zakamarki” Kary Thomas, to historia o powracającej przeszłości,  traumatycznych wspomnieniach i dziecięcych zeznaniach, które mogą okazać się fałszem. Zaczytujecie się w kryminałach i powieściach sensacyjnych? Lubicie thrillery z finałem powodującym opadnięcie szczęki? Zastanawiacie się nad tym, czy sięgnąć po tę książkę? Zapraszam na recenzję.

wtorek, 17 października 2017

"Żona na sprzedaż" - Amila i Katharina Finke.
12-letnia mama, czyli prawdziwa historia naznaczona gwałtem.


„Strach można zwyciężyć tylko nadzieją.”

Słysząc o podłym traktowaniu kobiet w wielu mniej cywilizowanych krajach, nieraz nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić ich tragedii. Koło ucha przelatują nam ludzkie dramaty, jakże mało ciekawe w obliczu nagłaśnianych przez media sensacji. Kiedy jednak zaczyna przemawiać do nas jednostka, osoba mająca swoje marzenia i beztroski świat nagle przerwany brutalnymi praktykami, sprawa zaczyna wyglądać nieco inaczej. I właśnie dziś chciałam na chwilę zabrać Was w świat Amili, indyjskiej kobiety, która odważyła się opowiedzieć swoją historię. Zapraszam do przeczytania recenzji książki „Żona na sprzedaż”.

niedziela, 15 października 2017

"Bracia Slater. Bronagh" - L.A. Casey.
Jak długi epilog, czyli trzy lata po.


„- Niespodzianka? Dla mnie? – zapytał. – Ale to twoje urodziny.
- To prawda, ale zrobiłeś dla mnie tak wiele, że chciałam dać ci coś w zamian […]
- Co to takiego? – zapytał.”

L.C. Casey stworzyła historię młodych ludzi, którzy niewybrednymi frazesami sypią jak z rękawa. W efekcie powieść „Bracia Slater. Dominic” zapisała się w mojej pamięci jako jedna z najbardziej wulgarnych książek, która łączy w sobie wiekowo postaci wyjęte z New Adult z zachowaniem pochodzącym rodem z soczystej literatury erotycznej. Nadszedł czas na mały dodatek, na liczącą tak niewiele stron kontynuację losów Nico i Bronagh. Do zapoznania się z tą recenzją zapraszam więc przede wszystkim  tych, którzy mieli już okazję zasmakować w pierwszym tomie serii.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...