czwartek, 13 kwietnia 2017

"Czarny manuskrypt" - Krzysztof Bochus. W piekle pomorskich zagadek.


„Piekło jest domem nieczystych.”

Dwie masakry, jeden śledczy, jedno rozwiązanie. Mroczne zaułki ulic i podziemia, w których może kryć się esencja całego zła. Zakłamani wierni, tajne organizacje i cień Hitlera w tle. „Czarny manuskrypt”, czyli debiutancka powieść Krzysztofa Bochusa, zabiera czytelnika w świat niemieckiego Pomorza lat trzydziestych. Lubicie kryminały z dreszczem niebezpieczeństwa, nutą historii i dodatkiem sztuki? Macie ochotę na powrót do przeszłości oraz zagadkowe śledztwo,  które prowadzi do zaskakujących odkryć? Zatem to może być to, co Was pochłonie.

ZARYS FABUŁY
W kwidzyńskiej parafii dochodzi do dwóch makabrycznych zbrodni, których ofiarą padają dwaj księża. Wszystko wskazuje na to, że nie są to przypadkowo wybrani mężczyźni. Nieznany morderca wyraźnie zaplanował każdy krok fundując duchownym męczeńską śmierć i straszliwe obrażenia ciała.

Sprawę przejmuje radca kryminalny Christian Abell. Czeka go jednak długa droga, która prowadzi do podziemi, gdzie teraźniejszość łączy się z przeszłością, a prawda z fałszem. Śledczy będzie musiał zmierzyć się nie tylko z niesztampową zagadką, ale także samym wrogiem. Morderca bowiem obrał go sobie za cel. Pośród tajemnic zamierzchłych lat, w otoczeniu krypt krzyżackiego zamku rozpoczyna się gra na śmierć i życie. Zaś kiedy cena rośnie, a czas nagli, wszystkie chwyty stają się dozwolone.

STARE MURY, TERAŹNIEJSZE ZAWIŁOŚCI
Katedra Świętego Jana Ewangelisty, zamek w Malborku, stare kamienice czy biblioteki. Podziemne krypty, naznaczona śmiercią dzwonnica i Rzesza, której odbudowę obrano sobie za cel. Mroczne tło tej powieści to jeden z jej największych atutów. Zbudowane z wyobraźni autora, ale też rzeczywistych miejsc, które niewątpliwie nadają treści wiarygodnego brzmienia. Stare manuskrypty, kult świętej Doroty,  krucyfiksy czy lichtarze. Krzysztof Bochus sprawnie operuje faktami przeszłości wplatając je w swoją powieść tak, że tworzą spójną całość. Uwielbiam takie klimaty, w szczególności, kiedy ich opis wyraźnie kształtuje nasze wyobrażenia. Przeniosłam się w rzeczywistość zgermanizowanego Kwidzyna, wsłuchując się w padające od czasu do czasu niemieckie słowa, chłonąc każdą nowinkę, którą autor podawał mi na tacy. To było to.

ZNANI Z HISTORII
Tło tej powieści tworzą jednak nie tylko miejsca, ale przede wszystkim ludzie. Tajne bractwa, skrajni nacjonaliści czy hołdujący własnym zasadom fałszywi chrześcijanie. Pośród stworzonych na potrzeby tej powieści bohaterów drugoplanowych można dostrzec postaci historyczne, takie jak chociażby Hitler czy Gerhard von Malberg. Otóż pojawiająca się na okładce zapowiedź głosząca iż w książce spotkamy przeszłość i sztukę, to nie tylko chwyt marketingowy, ale realny element treści. Widać, że autor włożył w swoje dzieło wiele pracy, a efekt okazał się jak najbardziej udany.

PRZEBIEGŁOŚĆ ŚLEDCZEGO vs MÓJ TROP
Na uwagę zasługuje także postać głównego bohatera, Christiana Abella. Kontrowersyjny, odważny, jako indywidualista okazuje się dla wielu niewygodną jednostką. Przebiegły, pewny siebie, potrafiący zaleźć za skórę. Charakterystyczny i wyrazisty, jak z resztą pozostałe postaci tej powieści. Mam tylko jedno ale.  Okazałam się odrobinę sprytniejsza niż on. Tak, tak, wpadłam na trop mordercy na długo przed zakończeniem. Nie odebrało mi to jednak przyjemności dotarcia do finału, bo po pierwsze - nie byłam do końca pewna swoich racji, po drugie – wciąż tak wiele się działo, że nie w sposób było się nudzić.

PODSUMOWUJĄC
Brutalna, angażująca, uaktywniająca wyobraźnię. Obrazująca rzeczywistość zamierzchłych lat w jak najbardziej wiarygodny sposób. Wywołująca dreszcz emocji, porywająca w świat tajemnic, z wyrazistym głównym bohaterem na czele i warsztatem autorskim niemającym w sobie nic z nieporadnego debiutu. Bawiłam się przednio, wtapiając się w klimat, od którego trudno było się oderwać. Jeśli tak mają wyglądać kolejne powieści Krzysztofa Bochusa, to ja je biorę.


moja ocena: 7/10
wydawnictwo: Muza
ilość stron: 382
data wydania: marzec 2017

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza SA. 
 

16 komentarzy:

  1. Podoba mi się, że fabuła jest tak wiarygodna. Nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej polecam. Książka zapewnia świetną rozrywkę.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Książka naprawdę ma szansę przypaść Ci do gustu.

      Usuń
  3. Kurcze, uwielbiam takie kryminały z wątkami historycznymi. Pal licho tego łatwego do wytypowania mordercę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też coraz bardziej uwielbiam takie klimaty. Książkę naprawdę warto przeczytać - pomimo tej niewpływającej na odbiór całości wady :)

      Usuń
  4. Ciekawa pozycja, bardzo chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam :) Powieść z intrygującym klimatem w tle.

      Usuń
  5. Wypadła bardzo dobrze. Zapowiada się tajemniczo i intrygująco. Nie pozostało mi nic innego jak po prostu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję, jak najbardziej polecam :)

      Usuń
  6. Temat bardzo mnie zaintrygował. Jestem ciekawa czy ja wpadłabym na ślad mordercy. Nic tylko sięgnąć i się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Warto się przekonać. Ja wpadłam na trop mordercy szybko, ale do końca nie byłam pewna, czy podążam w dobrym kierunku :)

      Usuń
  7. Kryminał to zdecydowanie mój gatunek. Nawet mimo wysokiego prawdopodobieństwa prędkiego odgadnięcia tożsamości mordercy zaciekawiłaś mnie tym tytułem. Udanym debiutom mówię tak, a jestem prawie pewna, że tę książkę za taki uznam :)
    Pozdrawiam serdecznie- hhtp://strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz takie klimaty, powinnaś zakosztować tej treści. Ja wpadłam na trop mordercy dość wcześnie, ale do końca nie byłam pewna czy mam rację. Warto się wypróbować przy okazji tej powieści.

      Usuń
  8. Oj to chyba książka dla mnie! Koniecznie muszę gdzieś ją dorwać!
    Pozdrawiam, ksiazkanaweekend.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Przejechałam się niedawno na kryminale historycznym ale tutaj zdecydowanie dałabym szansę

    OdpowiedzUsuń