sobota, 15 kwietnia 2017

"Antykwariat spełnionych marzeń" - Dorota Gąsiorowska. O mocy wypowiedzianych i niewypowiedzianych słów.


„Słowa, nieważne, wypowiedziane czy zapisane, mają wielką moc. Potrafią niszczyć lub budować. Mogą cię utulić lub zaciągnąć na dno rozpaczy.”

Otaczamy się przedmiotami o różnorakiej wartości. Te kosztowne, tanie, nieistotne czy też obdarzone przez nas wyjątkowym sentymentem. Bezwartościowe, wartościowe, bezcenne. Jak się jednak okazuje, bywają także takie rzeczy, które pozornie bierne potrafią wskazać drogę. Ba! Potrafią nawet uratować życie. O pewnej niezwykłej książce, o skromnej dziewczynie, starym antykwariacie, o miłości i woni kawy pisze Dorota Gąsiorowska w swojej nowej powieści. Lubicie wielowątkowe historie pełne wymagających rozwikłania zagadek? Zapraszam na recenzję.

ZARYS FABUŁY
Otaczająca się książkami Emilia pisze do szuflady, przelewając uczucia na papier, któremu nie pozwoli ujrzeć światła dziennego. Czy aby jednak na pewno?  Spośród wszystkich mało istotnych powieści, z którymi przecież na co dzień obcuje, jedna publikacja nie daje jej spokoju. Owiana aurą niezwykłości księga uratowała już kiedyś życie. Czy i jej wskaże właściwą drogę?

Podczas niespodziewanego wyjazdu nad morze Emilia poznaje Szymona, mężczyznę, przy którym jej serce zaczyna mocniej bić. Oczarowana jego osobą nie ma pojęcia, że nie wszystko ułoży się tak, jakby tego chciała. Bo czasami ci najbardziej zaufani potrafią ranić, a ci najbliżsi skrywają największe tajemnice.

SPOKOJNA EMILIA I GROMADA OSOBOWOŚCI
Skromna, uczynna, ceniąca spokój, chwilami wręcz staroświecka. Taka właśnie jest nierozpieszczana przez los Emilia, główna bohaterka tej książki. Pracująca w antykwariacie starszego, bardzo bliskiego jej człowieka, darzy go miłością, której nigdy nie potrafiła skierować w stronę oziębłej matki. Sympatyczna, przekonała mnie swoją nietuzinkową osobowością, podobnie jak drugoplanowe postaci tworzące całą paletę charakterów. Jest oszczędna w uczuciach rodzicielka, troskliwy opiekun, plącząca się w prawdzie przyjaciółka, ukrywająca przeszłość macocha czy enigmatyczny, młody mężczyzna. U boku tak licznej gromadki nie w sposób się nudzić, ale co najważniejsze, autorce udało się uniknąć chaosu. Tutaj od początku wiadomo kto jest kim, choć każdy z bohaterów niesie ze sobą zagadki, które odkrywa się z pełnym zaangażowaniem i ciekawością.

KRAKÓW I LATARNIA
Autorka postawiła na Kraków. To właśnie tutaj rozgrywane są najważniejsze wydarzenia tej powieści. Od czasu do czasu jednak akcja przenosi się nad morze, by w cieniu latarni oraz legendy o bogini wiatru zakosztować tajemnic losu. Stary antykwariat, pachnąca kawa, odnalezione zdjęcie nieznanej dziewczyny oraz niedokończone myśli na kartach  jednej z ksiąg. Dorota Gąsiorowska wie jak zbudować wyłapywany wieloma zmysłami klimat. Składający się z emocji i nutki magii, muśnięty dotykiem przeszłości wciąga oferując całą gamę wrażeń. To jest to, czego oczekuję od literatury.

PRZESZŁOŚĆ I JEJ TAJEMNICE
„Antykwariat spełnionych marzeń” to wielowątkowa historia, w której każdy może odnaleźć coś dla siebie. Jest niebanalne uczucie, nieidealne rodzicielstwo, sztuka czy wystawiona na próbę przyjaźń. Chociaż na czele stąpa tutaj miłość, tuż za nią podążają skrywane sekrety i to na pewno nie jeden. Już dawno nie czytałam książki złożonej z tak wielu elementów, a zarazem potrafiącej tak sprawnie połączyć wszystko w spójną całość. Marzenia, nadzieja, szczęście i ból. Przeczytałam w dwa wieczory zachwycając się plastycznymi opisami, świeżością pomysłu i ostatecznie poskładanymi w całość puzzlami treści. A składać było co.

PODSUMOWUJĄC
Polecam wielbicielkom napawającej optymizmem literatury obyczajowej, fankom nieschematycznych historii, poszukiwaczkom książek z magicznym klimatem w tle. Każda z powieści Doroty Gąsiorowskiej ma w sobie coś niezwykłego i ta nie jest wyjątkiem. Ratująca życie księga, echo zamierzchłych lat, fałszywa i prawdziwa miłość. Chcecie wyruszyć w podróż krętymi ścieżkami losu? Nie wahajcie się. Ze swojej strony szczerze polecam.

moja ocena: 7+/10
wydawnictwo: Między Słowami
ilość stron: 412
data wydania: kwiecień 2017

Wraz z książką dotarło do mnie takie pudełko niespodzianek od Autorki i wydawnictwa. Dziękuję!
Mogłam dzięki temu posmakować kawy, którą pije bohaterka książki. Pycha :)
Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Autorce oraz wydawnictwu Między Słowami. 
źródło
Znalezione obrazy dla zapytania między słowami wydawnictwo

16 komentarzy:

  1. Ta książka jest moim must have ze względu na jej temat przewodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na pewno by Ci się spodobała. Tajemnicza, wciągająca, ciekawa. Polecam.

      Usuń
  2. Widziałam tę książkę na stronach księgarń, ale jakoś nie wczytywałam się w jej opis zbyt mocno, omijając ja nieco. Jednak widzę, że warto przyjrzeć się jej bliżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam już okazję zapoznać się z wcześniej z prozą autorki. Przypadła mi do gustu, stąd tym razem się nie wahałam. Tajemnicza, wciągająca z przeszłością w tle :) Jeżeli lubisz takie klimaty, polecam.

      Usuń
  3. Mi się również bardzo podobała. Była nawet lepsza od poprzedniej książki Autorki "Primaballerina", jednak obie długo pozostały mi w pamięci :)

    Pozdrawiam,
    www.kate-with-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się z Tobą zgodzić. Też uważam, że ta książka wypadła lepiej. Teraz nic, tylko przyjdzie nam czekać na kolejną tak udaną powieść pani Doroty :)

      Usuń
  4. Bardzo lubię takie ksiażki, ale nie mam przekonania do polskich autorów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przyznam szczerze, że jeżeli chodzi o powieści mocno oparte na romansie, także wolę zagraniczne książki. Erotyki, paranormal romance czy New Adult oddaję w ręce zagranicznym pisarzom. Ale powieści obyczajowe? W tym nasi rodacy są naprawdę świetni, a pani Dorota jest tego przykładem :) Może kiedyś się skusisz :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię twórczość Doroty Gąsiorowskiej, dlatego też ucieszyłam się, gdy zobaczyłam zapowiedź "Antykwariatu spełnionych marzeń". Już dawno żadna powieść obyczajowa nie trzymała mnie w napięciu do ostatniej strony. Koniecznie chciałam poznać przyczynę dziwnego zachowania Róży, macochy Emilii. Do końca nie wiedziałam też, z którym z mężczyzn się zwiąże, bo obok niej było aż trzech potencjalnych kandydatów.

    http://karminoweusta.blogspot.com/2017/04/antykwariat-spenionych-marzen-dorota.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) Jak na powieść tego gatunku książka naprawdę trzyma w niepewności. Co do mężczyzn, ów wątek także mocno mnie interesował. Obstawiałam głównie pana M. i pana Sz., z akcentem na tego pierwszego. Przypuszczałam, że autorka postanowi namieszać w uprzedzeniach... Nie będę psuć innym czytającym przyjemności poznawania tej książki, więc nie powiem czy się myliłam, czy też nie, bo Ty to wiesz :) Przez chwilę pan G. też wydawał mi się możliwym kandydatem na partnera. Ale jakoś szybko zrezygnowałam z tej opcji. Niemniej jednak jest ciekawie :)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się okładka, fajne byłoby ją mieć u siebie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka faktycznie jest piękna. Taka subtelna, delikatna :) Okładki wszystkich książek pani Doroty mają w sobie coś. Najmniej podobała mi się jednak chyba ta należąca do "Primabaleriny" :)

      Usuń
  7. O kurcze, czuję się szczerze oczarowana. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale jestem skłonna dać jej szansę, a ta książka bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli lubisz powieści obyczajowe, ta jest naprawdę dobra :) O miłości, tajemnicach przeszłości i mnóstwie innych elementów w tle :)

      Usuń
  8. Tytuł książki bardzo mi się podoba, mocno oddziałuje na moją wyobraźnię, od razu mam chęć zapoznać się z tą historią. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy książkach pani Doroty świetnie się odpoczywa, kobieca literatura w bardzo dobrym wydaniu na pewno po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń