czwartek, 29 stycznia 2015

"Maszynopis z Kawonu" - Tomasz Kowalczyk

 

Człowiek, jako istota żyjąca, zaliczany jest do gatunku ssaków. Krąży po Ziemi tuż obok psów, kotów czy mrówek. Jednakże jako jedyny gatunek, to właśnie on jest  w stanie logiczne myśleć. Podejmuje wybory, kocha, nienawidzi i w mniejszym, lub też większym stopniu, wykorzystuje swój iloraz inteligencji. Mogłoby się zatem wydawać, że istota człowieczej wyjątkowości, stawiając ludzi na piedestale, jest najpiękniejszym z wszystkich darów. A jednak nasze życie wcale nie jest takie proste. Wybory, otoczenie, społeczne konwenanse i zrozumienie świata, który pędzi i gna swoim rytmem, często rozmijając się z naszymi założeniami i planami. Czy dogłębne poznanie samego siebie jest takie proste? Na to pytanie stara się odpowiedzieć Tomasz Kowalczyk w poetyckiej powieści „Maszynopis z Kawonu”.

Główny bohater książki, zagubiony w otaczającym go świecie, stara sobie odpowiedzieć na pytanie, kim tak naprawdę jest. Mając własne idee i pomysł na życie, funkcjonuje w otoczeniu, którego reguły dyktowane są z zewnątrz. Podczas tej długiej i ciężkiej wędrówki, jaką jest codzienność, wątpi w otaczający go świat, bo takowy zawodzi go, ograniczając swobodne wyrażanie jego „ja”. I tak mężczyzna popada w skrajności, które nieraz wydają się patologicznymi. I na swojej drodze, bohater – człowiek rozumny, spotyka różnych ludzi: rodzinę, znajomych, dziewczynę … A każdy z nich wywołuje w nim inne odczucia. Bo kontakt z drugim człowiekiem w ludzkim życiu okazuje się niezbędnym elementem funkcjonowania. Czy jednak zawsze jesteśmy przez innych rozumiani?

„Maszynopis z Kawonu” to powieść poetycka. Z takim gatunkiem literackim ludzie raczej nie często mają do czynienia. Brak tutaj napiętej akcji, przewrotnych wydarzeń i całego tabunu bohaterów. Jest za to refleksja, maksymalne skupienie się na ludzkim umyśle, na duszy i na tym, jak człowiek funkcjonuje w otaczającej go rzeczywistości. Czym jest moralność i czy w każdym wypadku nosi ona taką samą definicję? Jak trudno wypowiadać się na temat ludzkiej egzystencji i czy mamy prawo mówić o sprawach tak ważnych jak aborcja czy eutanazja? Czy to jest moralne, a może wręcz odwrotnie?
„Moralność jest pępowiną ludzi żyjących w iluzji, sama programuje się w wielki wzór matematyczny, u każdej przeciętnej jednostki osobny, w którym za znakiem „równa się” wtłaczany do mózgu zostaje hormon.”
Główny bohater bacznie obserwuje świat i otaczających go ludzi. Pragnie zrozumieć sens życia i wykreować własną ideologię. Do czego doprowadzi owa próba zrozumienia samego siebie?
„Od pewnego momentu w moim życiu nie dbałem i nie baczyłem na słowa innych, zaś żywego autorytetu nie uczułem ani razu – współcześni ludzie to skarbonki zbierające pieniądze jako fasolę i wymawiający wyrazy niby kurzawa na posusze polnej. Brakowało mi wszystkiego we wszystkim – a najbardziej zanikłego szacunku, który zniwelowała demokracja”.
Dokładna i skrupulatna analiza każdej chwili, natłoku uczuć przyrównywanego do różnorodnych zjawisk oraz tematyka sprawiają, że książka wymaga refleksji i czegoś więcej, aniżeli w przypadku czytania literatury obyczajowej, kryminałów czy romansów.  Jako że „Maszynopis z Kawonu” to powieść poetycka, niezwykły jest tutaj także język, często nieprzypominający potocznej mowy. Wyszukane słownictwo, kwieciste porównania, a czasami szokujący kontrast wulgaryzmów stawiający na nogi. Takie doświadczenie bywa pouczające, szczególnie dla zwykłego mola książkowego, który z tego typu literaturą do czynienia ma raczej mało kiedy. To, co tutaj zasługuje na uznanie, to także finał powieści, który jest jakby odpowiedzią na wszystkie niejasności i pytania czytelnika.

Tomasz Kowalczyk, w owej powieści, ukazuje swoje nieprzeciętne spojrzenie na świat. Wrażliwość, w każdym tego słowa znaczeniu oraz poświęcenie uwagi sprawom często bagatelizowanym, są niewątpliwie oryginalnymi elementami tej książki. „Maszynopis z Kawonu” nie jest treścią prostą, którą czyta się automatycznie, bez większego zastanowienia się i analizy. A co istotne, każdy może z tej powieści wynieść coś innego i zinterpretować ją swoją własną drogą. Tutaj nie ważne jest miejsce i nie ważny czas, bo sedno całej akcji rozgrywa się we wnętrzu roztargnionego bohatera. Książkę polecam wielbicielom niebanalnej literatury, którzy chcą przeżyć u boku słowa pisanego coś znacznie głębszego, aniżeli tylko przygodę.

moja ocena: 4/6
wydawnictwo: Poligraf
data wydania: 30 stycznia 2015
liczba stron: 146

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję autorowi.

3 komentarze:

  1. Okładka ma w sobie coś magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm ciekawie się zapowiada, filozofia i poezja przyciąga...

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne zdjencia i ładny blog będe padać czesciej obserwuje .

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...