czwartek, 22 stycznia 2015

"After. Płomień pod moją skórą" - Anna Todd

After. Płomień pod moją skórą 

Czasami pojawia się takie uczucie, które nieśmiertelne trwa do samego końca. Czasami pojawiają się takie książki, których nigdy nie zapomnimy. I jedno i drugie potrafi zawładnąć życiem, rozbić na kawałki i powoli je poskładać. Jest jednak jeden warunek, a takowym niewątpliwie jest tutaj wyjątkowość. To, co tandetne i płytkie, jest szybko zapomniane. Tak jest w przypadku miłości, ale także literatury. Dlaczego porównuję książkę do miłości? Bo wczoraj i dziś miałam styczność  z jednym i z drugim. „After. Płomień pod moją skórą” to niesamowita powieść o najpotężniejszym i zarazem najbardziej niepojętym uczuciu, jakie może łączyć dwie zakochane w sobie osoby. Miłość głównych bohaterów oraz sama książka wciąż we mnie tkwią i z pewnością na długo nie pozwolą o sobie zapomnieć.

Tessa, dziewczyna z pedantycznie poukładaną codziennością, rozpoczyna naukę na uniwersytecie. Zawsze przygotowana, grzeczna i raczej nieuczestnicząca w życiu towarzyskim swoich rówieśników, trafia do pokoju Steph, która wprost kocha imprezowanie. Matka Tessy, apodyktyczna i kierująca jej decyzjami, jest niezbyt zadowolona z takiej sytuacji, ale postanawia nie ingerować w zmianę lokum córki. Steph okazuje się bardzo sympatyczną dziewczyną, tym bardziej, że często odwiedzają ją przyjaciele, wśród których jest Hardin. Ów chłopak, raczej nie przebierający w słowach, zbuntowany i często wdający się w bójki, wpada Tessie w oko. Jednakże bohaterka sama przed sobą nie chce się przyznać do tego, że pociąga ją wytatuowany i mroczny nieznajomy, tym bardziej, że ma renomę podrywacza dziewczyn wyłącznie na jedną noc. Obok Hardina kręci się wiele pięknych kobiet, zaś Tessa – trzymająca się raczej na boku, często wzbudza śmiech chociażby ze względu na zbyt grzeczne ubrania, które nosi. Jednakże tych dwoje, z tak odległych sobie światów, zaczyna łączyć coś, czego nawet oni sami nie są w stanie zrozumieć. Czy istnieje taka możliwość, by tak skrajnie różni ludzie mogli stworzyć związek? Należy jednak mieć na uwadze to, że Tessa ma chłopaka, kochającego i wywodzącego się z bardzo dobrego domu Noaha. Hardin zaś, pomimo tego, że nie bawi się w randkowanie, często widywany jest w towarzystwie wulgarnej Molly, a tych dwoje Tessa zastaje pewnego dnia w niedwuznacznej sytuacji. Jak poukładają się losy owych bohaterów? Czy Hardina i Tessę połączy prawdziwe uczucie? A może skromna dziewczyna będzie tylko jedną z wielu na liście nieokiełznanego chłopaka?

„After. Płomień pod moją skórą” ujmuje, ściska za serce i prowadzi przez całą ścieżkę różnorakich uczuć. Ta książka nie pozwala o sobie zapomnieć. Jest niczym uzależniający narkotyk i to takowy mocniejszego gatunku. Włada całą rzeczywistością czytelnika, wciąga go w świat bohaterów pozwalając zapomnieć o tym, co dzieje się wokół niego. Tym sposobem, przeszło 600 stron przeczytałam w niecałe dwa dni.
Hardin – buntowniczy i agresywny, jednakże mający w sobie pokłady skrywanych uczuć, o których nie wie nikt. Otoczony wieloma przyjaciółmi, a jednak samotny.
Tessa – żyjąca pod dyktando matki, mając dokładnie zaplanowaną przyszłość. Od dwóch lat związana z kochającym ją chłopakiem. Czy jednak naprawdę jest szczęśliwa?
Te dwa światy, zupełnie odrębne żywioły, zderzają się i grzmią intensywnością. Iskrzą namiętnością, która aż kipi od magicznego napięcia. Czy jednak znajdą wspólną płaszczyznę, na której będą mogły razem funkcjonować?

Anna Todd wzrusza i zaskakuje. Wywołuje radość, euforię, smutek, rozgoryczenie, ale także pożądanie, ponieważ scen podgrzewających atmosferę tutaj nie brakuje. Czytelnik ma okazję spotkać całą paletę różnorodnych bohaterów – od tych upadłych, żyjących beztrosko, po takich, w których życiu każda minuta zostaje starannie zaplanowana. Każdy ma bowiem własny sposób na szczęście. Czyj jednak zda egzamin z praktyki?
Powieść pisana jest językiem, który od razu przypada do gustu. Akcja książki jest zaś niczym amplituda, podobnie jak relacja wiążąca głównych bohaterów. A kiedy wydaje się, że autorka już niczym nie jest w stanie zaskoczyć, szykuje finał, którego nikt by się nie spodziewał. Docierając do końca warto jednak wiedzieć, że niedługo pojawi się kolejna część o losach Tessy i Hardina.

Książka ma dwa minusy, bo przecież nic, ani też nikt nie jest idealny. Pierwszym jest okładka. Oczywiście takowa nie odstrasza, ale będąc w księgarni, takowa raczej nie przyciągnęłaby mojego wzroku. A szkoda, bo o tej powieści powinien dowiedzieć się każdy, by móc mieć sposobność ją przeczytać. Drugi minus dotyczy tego, że „After. Płomień pod moją skórą” wprost przykleja się do rąk. A kiedy człowiek zdoła skłonić się do tego, by odłożyć ją na bok, po chwili znowu po nią biegnie. To magnes, który przyciąga o wiele skuteczniej, aniżeli samarowo-kobaltowa mieszanka wytwarzająca pole magnetyczne. Ta książka ma bowiem o wiele szerszy zasięg, bo nawet będąc daleko, wciąż ma się ją w sercu.

Powieść autorstwa Anny Todd z pewnością polecę młodzieży, bo właśnie o miłości dwojga młodych ludzi ona opowiada. Myślę jednak, że z pewnością spodoba się ona także nieco dojrzalszym kobietom, które zechcą wejść w świat młodego pokolenia i zobaczyć, jak potężne emocje jest w stanie on wyzwolić. Jakie tajemnice kryje Hardin? Czy dopuści do nich cichą i poukładaną Tessę? Czy mężczyzna, którego ręce tak często uczestniczą w bójce, będzie w stanie objąć nimi kruchą dziewczynę i chroniąc w ramionach, zapewnić jej bezpieczeństwo? Z tymi pytaniami Was pozostawiam i sama z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.

„ - Nigdy mnie nie zostawiaj, Tess – szepcze, zapadając w sen.
Serce mi niemal pęka, kiedy słyszę tę prośbę. Wiem, że dopóki będzie tego chciał, zostanę przy nim.”

moja ocena: 5+/6
wydawnictwo: Między słowami
data wydania: 26 stycznia 2015
liczba stron: 632

Za książkę bardzo serdecznie dziękuję wydawnictwu Między słowami.

 

6 komentarzy:

  1. Mnie również ta książka urzekła bez reszty. Ma w sobie jakąś siłę przyciągania. Teraz nie mogę się wprost doczekać drugiego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny post

    Zapraszam na mojego bloga jeśli się spodoba zapraszam do obserwacji .
    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kufer z emocjami, coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tę książkę jako fanfiction... Do 100 rozdziału jeszcze mnie interesowała, ale później akcja zaczęła się ciągnąć, pomysły na dalszą fabułę autorki były przekombinowane... także ja po wersję książkową tej historii raczej nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam tę książkę <3 jedna z najlepszych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj przeczytałam i faktycznie książka jest ok. Mamy podmuch emocji ;)

    http://ksiazkiociekawychtresciach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń