„ Wierzysz w przeznaczenie? Czasem
chciałabym wierzyć, że wszyscy podążamy dokądś w określonym celu i że nasze
ścieżki nie przecinają się bez powodu. Na przykład to, że się poznaliśmy.”
Trudno zebrać myśli kończąc TAKĄ książkę. Jeszcze
trudniej zasiąść do napisania recenzji i słowem oddać kotłujące się wewnątrz
emocje. Sięgając po nią liczyłam na przyjemną przygodę. Tymczasem zmierzyłam
się z historią, która nadała mojej definicji „dobrej powieści” nowej znaczenie.
Czytujecie literaturę New Adult i szukacie książki, której długo nie
zapomnicie? Poznajcie „Listy do utraconej”.
