czwartek, 10 lipca 2014

"Jajko z niespodzianką" - Agnieszka Krakowiak - Kondracka

 

Ostatnio w moje ręce trafiła książka „Jajko z niespodzianką”, której autorką jest Agnieszka Krakowiak – Kondracka, scenarzystka serialu „Na dobre i na złe”. Fakt dotyczący polskiego tasiemca do mnie nie przemawia, ponieważ ów serial ze szpitalnym motywem w tle, jakoś niezbyt mnie zachwycił. Podczas przechadzki w jakiejkolwiek księgarni pewnie nie zwróciłabym na tę książkę większej uwagi. Teraz wiem, jak wiele bym, straciła… Czasami wypatrujemy interesującej czy kontrowersyjnej okładki, innym razem kierujemy się słynnym nazwiskiem znanego nam autora. Tym sposobem bardzo często tracimy okazję na poznanie prawdziwych perełek, które mogą dostarczyć wielu przyjemnych chwil i wrażeń.

Ada, zapracowana kobieta, samotnie wychowująca trzyletnią córeczkę Julkę, stara się pogodzić liczne życiowe obowiązki. Zapomniawszy już o istnieniu czegoś takiego jak „czas wolny”, stara się dzielnie kroczyć do przodu, nie narzekając na swój los. Porzucona przez męża musi radzić sobie sama z licznymi przeciwnościami, spośród których jedną jest nie do końca sprawna, zrośnięta rączka córeczki, która przez to bywa nieraz wyśmiewana przez rówieśników. Ada, dbając o komfort swojej pociechy, zapisuje ją do renomowanego przedszkola, gdzie mała ma wkroczyć w świat ciekawostek i zabawy. Kobietę ledwo stać na opłacenie semestru w takowym miejscu, ale odmawiając sobie jakichkolwiek przyjemności, stawia wyłącznie na dobro swojego dziecka.  Odtąd nie tylko Julka poznaje nowych ludzi. Ada mimo woli musi obracać się w gronie zamożnych i bardzo zadbanych rodziców, przez co nieraz czuje się przytłoczona. Los, pomimo tego, że potraktował ją już aż nadto brutalnie, szykuje dla samotnej kobiety kolejne „niespodzianki”. Po trzech latach tchórzostwa i nieobecności powraca David – ojciec Julki – który po czasie zwłoki pragnie poznać swoją córkę. Mało tego, firma, w której pracuje Ada, zostaje odsprzedana nowemu prezesowi. Kiedy kobieta przychodzi na służbowe spotkanie dowiaduje się, że jej nowy szef nie jest jej do końca taki obcy. Adam, bo tak ma na imię nowy zarządca, to ojciec chłopca uczęszczającego z Julką do przedszkola. Ada poznała go w żenujących okolicznościach, które niestety nie stawiają jej w dobrym świetle. Czy kobieta po licznych przejściach odnajdzie się w nowej, jeszcze bardziej zagmatwanej rzeczywistości? Czy utracona względem ludzi nieufność pozwoli jej jeszcze na takie więzi jak przyjaźń czy nawet i miłość? Czy powrót utraconego męża okaże się wybawieniem z opresji, a być może będzie źródłem kolejnych, dodatkowych problemów? A może w życiu Ady pojawi się ktoś nowy, kto da ukojenie zranionemu sercu?

„Jajko z niespodzianką” to historia tak naturalna, a jednocześnie tak niebanalna, że czytelnik od pierwszych stron zaczyna odczuwać do niej sympatię. Brak wyssanych z palca, nierealnych zdarzeń daje poczucie, że to, co wydarzyło się na łamach książkowych stron, mogło mieć miejsce naprawdę. Przecież na świecie wiele jest kobiet zranionych, które muszą stawiać czoło życiu, pomimo licznych problemów i trosk. Tak samo jak Ada, która straciła już wiarę w uczciwość ludzi, przez co egzystując niczym na bezludnej wyspie, oddaje się tylko temu, co konieczne. Kobieta nie zauważa wyciągniętych w jej kierunku pomocnych dłoni, a każdą dobrą radę traktuje jak obelgę. Ale czy tak było od początku? Oczywiście, że nie. To doświadczenia, które człowiek zbiera na co dzień sprawiają, że każdy z nas kształtuje sobie swój charakter na nowo, a potem ciężko jest cokolwiek zmienić.
Julka – córeczka Ady, to mądra przedstawicielka swojego pokolenia, która także została obarczona przez los kłopotem w postaci chorej rączki. To jednak także przykład dziecka, które potrafi zapomnieć o tym, co złe i cieszyć się chwilą. Takie właśnie są dzieci i nie warto im tego odbierać. Co więcej, dobrze jest czasami brać z nich przykład, bo umartwianie się nad swoją dolą nie prowadzi do żadnych rozsądnych rozwiązań. W książce pojawia się także Adam – nowy szef firmy, w której pracuje główna bohaterka oraz zarazem ojciec Michałka – najlepszego przyjaciela Julki. Mężczyzna na pozór despotyczny czy też zachowujący dystans, niekoniecznie jest złym człowiekiem. Jego postać obrazuje nam to, że warto poznać kogoś bliżej, zanim wyda się o nim jakąkolwiek opinię. Nikt z nas nie powinien stawiać pochopnych wniosków, ponieważ w ten sposób można wyrządzić komuś ogromną krzywdę.

„Jajko z niespodzianką” to historia przedstawiająca obraz świata bardzo bogatych ludzi, dobrze ubranych, zadbanych, których stać na wszystko, co najlepsze. Tacy ludzie, chodzący z nieustannie przyklejonym uśmiechem do twarzy, nieraz za pieniądze próbują kupić sobie szczęście, a to niestety nie jest możliwe. Czy ktoś, kogo stać na wszystko, jest w stanie żyć pełnią życia? Czy taki człowiek, otoczony materialnym dobrem, jest w stanie zauważyć to, co że szczęście jest na wyciągnięcie ręki i warto tylko umieć patrzyć na świat z otwartymi oczyma? Agnieszka Krakowiak – Kondracka pokazuje świat ludzi zamożnych od zupełnie innej strony – od tej, od której zwykły, przeciętny człowiek go nie zna, a takowy naprawdę istnieje. Autorka daje zarazem wskazówki dotyczące tego, że warto korzystać z szans, jakie podsuwa nam codzienność. Takowych jest wiele, a my często mijamy je z powodu zagubionej ufności, tak, jak w przypadku bohaterki Ady. Ważne jednak to, aby ostatecznie zdążyć i się otrząsnąć, bo może się okazać, że jest już za późno.

Autorka książki „Jajko z niespodzianką” posługuje się przyjemnym, łatwym w odbiorze językiem. Przedstawione w powieści sceny obfitują w humor oraz różnorakie emocje. Czytelnik nieraz współczuje, waha się, zaś innym razem rozpływa dając się ponieść delikatnym, romantycznym uniesieniom. Bo w tej lekturze jest wszystkiego po trochu, a przecież tak wygląda właśnie nasze życie. Uważam, że Agnieszka Krakowiak – Kondracka to autorka godna polecenia. Ja postawiłam sobie książkę „Jajko z niespodzianką” obok kolekcji książek pani Grocholi, ponieważ uważam, że poziom tworzenia tych pań, jest sobie równy. Pani Agnieszka napisała coś, co płynęło prosto z jej serca i to da się odczuć. Zapewne każda kobieta lubiąca literaturę kreowaną przez takie autorki, jak chociażby Katarzynę Grocholę czy Monikę Szwaję, zadowoli się także i tą książką. Ja spędziłam z nią dwa bardzo miłe dni. Nieustannie byłam ciekawa, co przyniosą kolejne strony, ponieważ odczuwałam więź z główną bohaterką, która została nawiązana bardzo szybko. A to przecież nie zdarza się często.

„Jajko z niespodzianką” to moja propozycja dla wszystkich kobiet – tych szczęśliwych i tych, które nie dają już sobie szans na radosne życie. Nigdy nie jest za późno, a ta lektura jest niczym szkła kontaktowe, które tworzą o wiele wyraźniejszy obraz tego, co nas otacza, przez co istotne szczegóły, które dotąd  nam umykały, mogą się teraz stać zauważalne.

Moja ocena – 4/5



Wydawnictwo Literackie
Wydanie: I
Data premiery: kwiecień 2014
Liczba stron: 300
 
 
Za książkę bardzo serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.
 

1 komentarz:

  1. Muszę przyznać, że gdybym nie czytała, to po Twojej recenzji na pewno bym się skusiła ;)
    Świetna recenzja no i współpraca z Literackim - gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń